Od piątku w punkcie szczepień w aptece można otrzymać receptę z refundacją na szczepionkę, na przykład na szczepionkę przeciwko grypie, i od razu na miejscu się zaszczepić. W piątek weszły w życie przepisy umożliwiające farmaceutom wystawianie recept refundowanych na szczepionki.
Fot. BYB BYB/ pexels.com
Na stronie internetowej pacjent.gov.pl/aktualnosc/zaszczep-sie-w-aptece znajduje się lista punktów szczepień w aptekach. Apteki zawierają z NFZ jedną umowę na wykonywanie szczepień, która obejmuje szczepienia przeciwko grypie, COVID-19 i pneumokokom.
Szczepionki przeciwko grypie są dostępne na receptę bezpłatnie dla dzieci w wieku od 6 miesięcy do 17 lat, dla dorosłych w wieku ≥65 lat oraz dla kobiet w ciąży i połogu. Natomiast dorośli w wieku 18–64 lat mogą wykupić szczepionkę z 50% refundacją.
Refundowanej recepty na szczepionkę w aptece nie dostaną kobiety w ciąży. Farmaceuci nie mają bowiem możliwości wystawienia recepty z kodem „C” (dotyczącym ciąży). Mogą natomiast zweryfikować uprawnienie wynikające z wieku po sprawdzeniu numeru PESEL i wystawić receptę z kodem „S”, dlatego starsi dorośli w wieku ≥65 lat otrzymają w aptece receptę na bezpłatną szczepionkę.
W aptece mogą się szczepić tylko dorośli. Podanie szczepionki przeciwko grypie w punkcie szczepień w aptece jest bezpłatne dla osób w wieku ≥65 lat. Pozostałe osoby, w tym kobiety w ciąży, które zgłoszą się z receptą wystawioną przez lekarza, za usługę szczepienia będą musiały zapłacić.
– Apteki same ustalają cenniki. Natomiast są on powiązane z wyceną Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT), czyli wykonanie szczepienia kosztuje około 30 zł. Apteki mniej więcej tej wyceny się trzymają – powiedział wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej (NRA) Mikołaj Konstanty. Dodał, że receptę trzeba zrealizować w aptece, w której wystawił ją farmaceuta.
– Bezpłatnie szczepienie otrzyma pacjent, który ze szczepionką zgłosi się do swojej poradni podstawowej opieki zdrowotnej – powiedział PAP wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego Tomasz Zieliński.
W piątek weszła w życie nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw, która rozszerza uprawnienia farmaceutów. Farmaceuci w aptekach mogą wystawiać recepty farmaceutyczne na zalecane refundowane szczepionki dostępne w aptece. Dotąd farmaceuta mógł wystawić receptę na szczepionkę, ale bez prawa do refundacji. Aby skorzystać z refundacji, pacjent musiał udać się po receptę do przychodni.
Wiceprezes NRA powiedział, że wystawianie recept farmaceutycznych na szczepionki przeciwko grypie jest względnie proste. Wyjaśnił, że wymaga od farmaceuty jedynie sprawdzenia numeru PESEL, bo refundacja i jej wysokość zależy tylko od wieku pacjenta. Podkreślił, że w przypadku szczepionek przeciwko pneumokokom oprócz wskazań wiekowych są jeszcze dotyczące chorób towarzyszących. Niestety – jak wyjaśnił – system nie jest obecnie przygotowany na to, żeby farmaceuta mógł zweryfikować dane pacjenta, które pozwolą na stwierdzenie, czy refundacja w takiej sytuacji mu się należy. Dodał, że farmaceuta nie ma uprawnień do diagnozowania pacjenta, może jedynie wykluczyć przeciwwskazania do szczepienia. – Będziemy czekać na kolejną nowelizację, która da nam kompetencje do wglądu do danych medycznych, by móc weryfikować dodatkowe uprawnienia pacjenta do refundacji – podkreślił Mikołaj Konstanty.
W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że w tym sezonie infekcyjnym przeciwko grypie zaszczepiło się niespełna 1,7 mln osób. W hurtowniach farmaceutycznych i aptekach są zapasy szczepionek, które powinny zapewnić dostępność dla wszystkich chętnych – zapewnił resort.