Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Zidentyfikowano 5 typów raka prostaty

Udało się zidentyfikować 5 typów raka gruczołu krokowego, różniących się od siebie pod względem genetycznym – informuje serwis BBC News/Health.

corpora amylacea

Corpora amylacea/graf. Nephron/Wikipedia

Wciąż nie ma pewnego sposobu na odróżnienie najagresywniejszych - szybko rosnących i wymagających natychmiastowego, intensywnego leczenia - form raka gruczołu krokowego od łagodniejszych, w przypadku, których zbyt radykalna terapia może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Nowe badania przeprowadził prof. Malcolm Mason z Cancer Research UK, współpracując z Addenbrooke's Hospital w Cambridge. Naukowcy przeanalizowali 250 próbek guzów usuniętych chirurgicznie pacjentom i śledzili dalsze losy chorych. Dzięki temu udało się rozpoznać cechy szczególnie agresywnych typów nowotworów.

Zdaniem autorów badań dzięki połączeniu informacji dotyczących genetyki z istniejącymi testami można by zidentyfikować i optymalnie leczyć najbardziej zagrożonych pacjentów. Zaznaczają jednak, że aby mieć pewność co do prawidłowości uzyskanych wyników, potrzebne są badania na znacznie większą skalę. Nie wiadomo także, czy technikę uda się wprowadzić do codziennej praktyki klinicznej.

03.08.2015

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Akcja „Polska to chory kraj”
    Jeśli każdego roku nowotwory są przyczyną śmierci ok. 100 tys. Polaków, a dostęp do leczenia raka jest na jednym z najniższych poziomów w Unii Europejskiej, jeśli średni czas oczekiwania na wizytę u endokrynologa wynosi 24 miesiące, a u kardiologa dziecięcego 12 miesięcy, jeśli na 1000 mieszkańców Polski przypada 2,4 lekarza, jeśli polskie szpitale są zadłużone na 14 mld złotych, to diagnoza musi brzmieć – Polska to chory kraj. Ale lekarze opracowali terapię. I apelują, aby rozpocząć ją jak najszybciej.
  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.