Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

PPOZ: cyberuzależnienie to ciężka choroba psychiczna

PPOZ

Smartfony, tablety, komputery – najpierw bajki, piosenki, potem gry. Zanim dziecko dobrze zacznie chodzić i mówić, staje się stałym bywalcem sieci, bez której – jak się szybko okazuje – nie potrafi żyć. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) bije na alarm – coraz więcej dzieci cierpi na cyberuzależnienie, uznane za ciężką chorobę psychiczną, wywołującą inne poważne schorzenia.


Fot. pixabay.com

– U coraz młodszych pacjentów rozpoznajemy tzw. „wczesne padaczki”, dzieci cierpią na zaburzenia koncentracji, bezsenność, nadpobudliwość, depresję. Do tego dochodzą wady postawy, bóle pleców i kręgosłupa, wady wzroku, otyłość, nadciśnienie, cukrzyca. Apelujemy do rodziców, aby ograniczyli swym dzieciom dostęp do sieci – zanim będzie za późno – radzi Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.

Jeszcze kilka lat temu najlepszym „uspokajaczem” dziecka była grzechotka, przytulanka i bajka czytana przez rodziców, nie tylko przed snem. Dziś to przeszłość. Wystarczy jeden telefon, smartfon, tablet, albo komputer. Bez ograniczeń, do woli. Godzinami.

– Intensywność aktywności w cyberprzestrzeni rośnie wraz z wolnym czasem. A takim z pewnością są wakacje. Nie wszyscy wypoczywają nad morzem, czy w górach. Mnóstwo młodych osób, także dzieci, spędza czas w domach. A jak w domach, to zwykle przed komputerem – podkreśla Bożena Janicka. – Buszowanie w sieci zajmuje wiele godzin. Młody organizm chłonie zawarte w niej informacje. Dzieci są wyjątkowo podatne na nowe znajomości. Zagrożenia płyną zewsząd, a życie bez komputera, czy telefonu przestaje wydawać się możliwe. Nie bez powodu Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) na listę chorób psychicznych wpisała cyberuzależnienie! Dotyka ono już kilkuletnie dzieci.

Jakie objawy powinny zaniepokoić rodziców? – Przede wszystkim agresja, gdy nagle z jakiegoś powodu nie ma dostępu do internetu. Protest, gdy dziecku zabierze się telefon. To pierwsze sygnały. Inne to: zarywanie snu, brak kontaktu fizycznego z rówieśnikami, pogorszenie się ocen w szkole, ogólna apatia, brak innych zainteresowań, niechęć do wychodzenia z domu, utrata więzi z najbliższymi – wymieniają lekarze PPOZ.

Najlepszą metodą, aby uchronić dziecko przed ciężką chorobą jest zapobieganie zagrożeniu. – Do czwartego roku życia dziecko nie powinno mieć stałej styczności z telefonem czy komputerem. W późniejszym wieku do około 2 godzin, maksymalnie do 3-4 godzin dziennie, oczywiście z przerwami. I wyłącznie pod kontrolą rodzicielską. Wakacje to doskonały moment, żeby zmienić przyzwyczajenia.

– Drodzy rodzice – zabierzmy nasze dzieci na plac zabaw, rower, basen. Idźmy wspólnie na mecz, koncert, albo na zakupy! Znajdźmy sposób, żeby wyszły z domu. Są ścianki wspinaczkowe, parki linowe. Nie pozwólmy naszym dzieciom zaplątać się w sieci. Bo może być za późno – apelują lekarze PPOZ.

24.07.2019

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?