9 dni nieprzerwanej transmisji na YouTube, setki zaangażowanych twórców i ponad 250 milionów złotych zebranych dla pediatrycznych pacjentów onkologicznych. Zakończył się livestream prowadzony przez 23-letniego influencera Łatwoganga.
Fot. Od lewej Łatwogang, Bedoes. Zrzut ekranu z transmisji na żywo/YouTube
Łatwogang to polski twórca internetowy, publikujący wiralowe filmiki w mediach społecznościowych. 17 kwietnia uruchomił wielodniową transmisję na żywo, w trakcie której planował odtwarzać utwór „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)” autorstwa rapera Bedoesa, nagrany z udziałem Mai, 11-letniej pacjentki onkologicznej. Utwór jest emocjonalnym wsparciem dla chorych na raka, ich rodziców i lekarzy. Dochód z jego odtworzeń w całości przeznaczono na rzecz Fundacji Cancer Fighters, wspierającej leczenie i rehabilitację osób chorych na raka.
Transmisja szybko przekształciła się w jeden z największych oddolnych projektów fundraisingowych w historii polskiego internetu. W akcji wzięły udział dziesiątki znanych osób z różnych pokoleń i środowisk, a inicjatywa była przedstawiana jako działanie ponad podziałami. Podczas wizyt artystów, muzyków, sportowców, aktorów i twórców w warszawskiej kawalerce, z której nadawano, wykonywano wspólnie utwory, przywoływano kultowe sceny filmowe, prowadzono interakcje z widzami.
Do zbiórki włączyły się osoby prywatne oraz sektor biznesowy. Rekordowa wysokość wpłaty przekazanej przez jedną z firm wysniosła ponad 6,3 mln zł.
Licznik wpłat zmieniał się bardzo dynamicznie – w pierwszych dniach zebrano kilkadziesiąt milionów złotych, a w niedzielę 26 kwietnia kwota wzrosła do rekordowej sumy ponad 250 mln zł. Wydarzenie gromadziło przed ekranami setki tysięcy widzów, a w finale akcji ich liczba sięgała 100 milionów.
Solidarność z chorymi dziećmi wyrażano także poprzez symboliczny gest golenia głowy, w który angażowali się uczestnicy, widzowie, dziennikarze, artyści, muzycy i twórcy internetowi, na co w większości zdecydowali się w relacji na żywo, m.in. Katarzyna Nosowska, której głowę ogoliła Agata Kulesza. Wielu twórców, których poróżnił konflikt, w ramach wydarzenia deklarowali pojednanie.
Organizatorzy wielokrotnie podkreślali, że celem inicjatywy nie była wyłącznie zbiórka pieniędzy, ale także zmiana w myśleniu i mówieniu o raku – „Rak to nie wyrok” – skandowano. Promowano także Fundację DKMS – w trakcie transmisji zapisało się 18 tys. potencjalnych dawców szpiku.
Co istotne, całość zebranych środków bez potrącania prowizji trafi do Fundacji Cancer Fighters. Przedstawiciele instytucji zapowiedzieli powołanie komisji z udziałem m.in. lekarzy onkologów, którzy dokonają oceny potrzeb i zarekomendują alokację środków.
Akcja uznawana jest za jedną z największych zbiórek internetowych w historii Polski i zyskała również rozgłos międzynarodowy.
Opisane przedsięwzięcie pokazuje, że wysokie zaangażowanie społeczne może prowadzić do bezprecedensowej mobilizacji oraz realnego efektu charytatywnego.