×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Musimy dbać o zrównoważony rozwój dzieci

Lidia Banach

O wpływie czytania dzieciom na ich późniejszy rozwój z prof. Barrym Zuckermanem, kierownikiem Wydziału Pediatrii Boston University School of Medicine i współtwórcą amerykańskiego programu Reach Out and Read, rozmawia Lidia Banach.


prof. Barry Zuckerman

Lidia Banach: Czym jest program Reach Out and Read (ROR) i jak doszło do jego stworzenia?

prof. Barry Zuckerman: Koncepcja ROR narodziła się w wyniku dwóch doświadczeń. Kiedy moje dzieci były małe, razem z żoną czytaliśmy im książeczki, bo im się to bardzo podobało, a czytanie polecano wówczas jako najlepszy sposób na przygotowanie dzieci do nauki. Zacząłem więc pytać gorzej sytuowanych rodziców moich pacjentów, czy czytają swoim dzieciom. Wielu odpowiedziało, że nie, ponieważ w rejonie miasta, w którym mieszkali, nie było księgarni dla dzieci, książki były drogie, a matki same nie czytały książek. Ale najważniejszym powodem było to, że tym matkom w dzieciństwie też nikt nie czytał książek, dlatego nie wiedziały, jak mają to robić ze swoimi dziećmi.

Drugim powodem byli moi pacjenci, którzy dzięki szczepieniom i antybiotykom byli zdrowi fizycznie, ale nie radzili sobie zbyt dobrze w szkole i doświadczali w tego powodu negatywnych konsekwencji, co niewątpliwie mogło niekorzystnie rzutować na stan ich zdrowia i szanse na sukces w życiu. Wierzyłem, że aby zmienić tę negatywną tendencję, potrzebny jest program ROR, który zachęci rodziców do dzielenia się książkami, czytania dzieciom, począwszy od 6. miesiąca ich życia i zapewni im odpowiednią, dobraną do wieku książkę, którą będą mogli zabrać do domu (ramka). Dodatkowo, aby wzmocnić przesłanie o znaczeniu książek w życiu dzieci, z poczekalni w przychodniach stworzyliśmy czytelnicze salony tematyczne.

Ramka. Jak wybrać odpowiednią książeczkę dla dziecka?

wiek 6.–12. mż.

  • twarde strony, niewielki format, niewiele tekstu
  • duże obrazki (twarze, znane przedmioty), żywe kolory

wiek 12.–24. mż.

  • twarde strony, rymowanki
  • znane przedmioty i kształty związane z życiem dziecka, zwierzęta

wiek 24.–36. mż.

  • papierowe strony, rymowanki
  • opowiadania o codziennych czynnościach (drzemka, szykowanie się do snu nocnego itp.), związane z życiem dziecka
  • bardziej zaawansowane problemy (duże/małe, na/pod)

od 3. rż.

  • baśnie i legendy, alfabet i liczenie
  • opowiadania pobudzające dziecięcą wyobraźnię
  • dziecko może samodzielnie wybrać książeczkę

Był Pan jednym z twórców tego programu?

Stworzyłem ROR wraz z jednym z moich młodszych kolegów, a także z pomocą dwóch edukatorów wczesnego dzieciństwa.

Czy w Stanach Zjednoczonych program ten jest adresowany tylko do pediatrów, czy także do lekarzy rodzinnych? I skąd w ogóle idea, że to lekarze powinni się zajmować promowaniem czytania?

Każdy pediatra, lekarz rodzinny czy pielęgniarka zapewniający podstawową opiekę zdrowotną małym dzieciom może uczestniczyć w programie ROR. Jest wiele powodów, dla których to właśnie lekarze powinni promować czytanie małym dzieciom. Czytanie kształtuje zdrowy umysł, a lekarz dziecka to jeden z niewielu specjalistów, którego rodzice spotykają regularnie, gdy ich dziecko jest małe, a ponadto liczą się z uzyskaną od niego informacją o tym, co jest ważne dla dziecka. Poza tym wiadomo, że czas trwania edukacji jest najważniejszym czynnikiem predykcyjnym zdrowia i długości życia dorosłych (ważniejszym nawet niż palenie papierosów czy otyłość). Czytanie dzieciom jest więc pierwszym krokiem promującym umiejętności samodzielnego czytania i pisania, co zwiększa szansę na sukces w szkole i prawdopodobnie wiąże się z szerszą edukacją oraz lepszym zdrowiem.

Jak udało się przekonać lekarzy, aby polecali czytanie książek i instruowali rodziców podczas rutynowych wizyt?

Wszyscy lekarze zajmujący się dziećmi muszą decydować, jakie są priorytety w czasie wizyty zdrowego dziecka w gabinecie lekarza. Uważam, że kryteria powinny się opierać na dowodach skuteczności. W przypadku podstawowej opieki zdrowotnej do działań o udowodnionej skuteczności niewątpliwie należą szczepienia i czytanie dzieciom książek przez rodziców. Promowanie głośnego czytania przez rodziców jest szczególnie istotne dla dzieci pochodzących z rodzin o niższym statusie społeczno-ekonomicznym, ponieważ zazwyczaj rozpoczynają one szkołę, nie osiągając pełnej gotowości szkolnej i częściej słabo radzą sobie z czytaniem do III klasy. Na przykład, choć porady dotyczące żywienia są także ważne, to nie mamy mocnych dowodów, że przekładają się one na lepszy stan odżywienia dziecka i mniejsze ryzyko otyłości. A czytanie dodatkowo uszczęśliwia dzieci i rodziców.

Czytanie kształtuje zdrowy umysł, a lekarz dziecka to jeden z niewielu specjalistów, których rodzice spotykają regularnie, gdy ich dziecko jest małe, a ponadto liczą się z uzyskaną od niego informacją o tym, co jest ważne dla ich dziecka.

Czy program ROR działa na całym terytorium Stanów Zjednoczonych?

Program, którego integralnym elementem jest rozdawanie książek rodzicom o niskich dochodach podczas każdej wizyty dziecka, jest całkowicie dobrowolny. Uczestniczy w nim około 5000 lekarzy, dzięki którym udaje się dotrzeć do niemal 5 milionów dzieci. Oczywiście w Stanach Zjednoczonych powszechnie zaleca się, aby zachęcać rodziców do czytania swoim dzieciom, ale to dopiero przekazanie książki w gabinecie stanowi komunikat o ogromnej sile. Lekarze, którzy realizują program, pokazują rodzicom, że dbają o całościowy rozwój ich dziecka i jego sukcesy w szkole. Rodzice bardzo doceniają takie podejście.

Jakie warunki trzeba spełnić, aby przystąpić do programu?

Właściwie nie ma żadnych warunków. Ale aby dostać darmowe książeczki do rozdawania w gabinecie, trzeba się opiekować głównie dziećmi pochodzących z biedniejszych rodzin, a takich w naszym społeczeństwie jest prawie 50%.

Jak program się rozwijał przez ostatnich 20 lat?

Liczba dzieci objętych programem cały czas utrzymuje się na podobnym poziomie. Pojawiały się też specjalne inicjatywy adresowane do dzieci niepełnosprawnych, a ostatnio programy nakierowane na rozwój umiejętności matematycznych. Zwiększyło się także znaczenie programu na arenie międzynarodowej.

Czy w ramach ROR szkolono lekarzy, jak mają rozmawiać z rodzicami o czytaniu? Czy taki trening jest częścią rutynowego programu nauczania pediatrów w Stanach Zjednoczonych?

Tak, w naszym kraju większość programów szkoleniowych dla pediatrów kładzie nacisk na elementy promocji wczesnej umiejętności czytania i pisania oraz uczy ich, jak udzielać informacji, dyskutować i odpowiednio kształtować formę czytania dzieciom.

Ma Pan jakieś praktyczne rady dla zapracowanych lekarzy, jak i kiedy najlepiej rozmawiać z rodzicami na temat czytania podczas krótkiej wizyty dziecka?

Kilka takich rad podałem już w odpowiedziach na wcześniejsze pytania, kiedy wspominałem o ustalaniu priorytetowych spraw do omówienia na wizycie i o całościowym podejściu do rozwoju oraz zdrowia dziecka. Lekarze starają się zapobiegać różnym problemom zdrowotnym w zakresie układu krążenia, dróg oddechowych, przewodu pokarmowego, skóry itp. Nasz program ma na celu wczesną profilaktykę zaburzeń rozwoju mózgu powodujących późniejsze problemy z czytaniem. Wczesną, bo wdrażaną w okresie zanim dziecko pójdzie do szkoły. Podobnie jak zapewne w Polsce, w naszym kraju też mamy problem z jednym z istotnych elementów wczesnego programu ROR, a mianowicie z czytelnikami–wolontariuszami w poczekalni przychodni, którzy instruowali rodziców, jak należy czytać, żeby zainteresować dzieci. Dlatego musieliśmy zmodyfikować ten element i w zamian stworzyliśmy poczekalnie zorientowane na czytelnictwo – plakaty, ulotki, półki z książkami itp.

To jaki jest optymalny sposób czytania dzieciom?

Najlepszą radą jest podążanie za sygnałami wysyłanymi przez dziecko i w zależności od jego zainteresowania modulowanie głosu, tempa czytania lub formy dialogu w taki sposób, aby utrzymać jego uwagę (tab.). Jeśli dziecko jest zaangażowane, to rodzic świetnie sobie radzi. Jeśli dziecko nie jest zaangażowane, trzeba spróbować coś zmienić, zwłaszcza sięgnąć po nową książkę, bardziej odpowiednią dla wieku (ramka), albo wprowadzić więcej dialogów.

Tabela. Etapy rozwoju czytelniczego dziecka i odpowiednie reakcje rodziców
Wiek (miesiące) Dziecko Rodzic
12–18 trzyma książeczkę, przekłada strony, obraca książkę prawidłową stroną do góry (nadaje prawidłową orientację)

na krótko skupia uwagę, pokazuje w odpowiedzi na pytanie „Gdzie jest …?”, pokazuje i odnosi się do obrazka, naśladuje głos rodzica
pozwala dziecku kontrolować książeczkę

podąża za zainteresowaniem dziecka, pyta „Gdzie jest …?”, odpowiada na inicjatywę dziecka, nazywa/opisuje, śpiewa piosenki/rymowanki, czytanie to stały element planu dnia
18–24 przewraca strony, nosi ze sobą książeczkę

uzupełnia brakujące słowa, recytuje części opowiadania, czyta lalkom, pluszakom i innym

rozpoczyna się rozkwit słownictwa, zaczyna łączyć słowa (mowa telegraficzna)
pozwala dziecku kontrolować książeczkę

powtarza te same opowiadania, angażuje w rozmowę słowną, nazywa/opisuje

powtarza i rozszerza wypowiedzi dziecka, wskazuje i pyta „Co to jest?”, odnosi książeczki do przeżyć i doświadczeń dziecka
24–36 przewraca strony książeczki, protestuje, gdy strony są pomijane lub w razie pomyłki w znanym opowiadaniu

łączy tekst z obrazkami, recytuje znane fragmenty tekstu

zaczyna używać słowa „nie”, może znać już ok. 320 słów, lubi czytać wciąż tę samą książeczkę
pozwala dziecku kontrolować książeczkę

wskazuje na litery i czyta jako element codziennych czynności (np. znaki drogowe), czyta podczas codziennych czynności, nazywa/opisuje, pyta dziecko, jak się nazywają przedmioty

odnosi książeczki do doświadczeń i przeżyć dziecka
>36 potrafi dłużej skoncentrować uwagę, rozumie bardziej złożone opowiadania, przewiduje ciąg dalszy i zakończenie

próbuje pisać, zaczyna rozpoznawać litery, zadaje pytania na temat opowiadania („Dlaczego?”), próbuje mówić poprawnie gramatycznie i całymi zdaniami
pyta, co się wydarzyło, pozwala dziecku opowiedzieć historię

zachęca do pisania, uczy liter i dźwięków, pokazuje napisane imię dziecka, odpowiada na pytania i rozszerza wypowiedzi dziecka

A co, jeśli dziecko urodzi się w rodzinie dwujęzycznej, w jakim języku należy czytać książki?

Najlepszy czas na rozpoczęcie nauki dwóch języków, to wczesny okres po urodzeniu, zwłaszcza jeśli rodzice są dwujęzyczni i chcą, aby ich dziecko także nimi władało. Obejmuje to również czytanie książek w obu językach.

Wyniki badań wskazują, że największy wpływ na rozwój społeczno-emocjonalny dziecka uzyskuje się w grupach ryzyka społecznego. Czy inne dzieci nie odniosą korzyści z promocji czytania?

Większość rodziców, którzy są dobrze wykształceni, a ich sytuacja materialna jest lepsza, już wie, jak ważne jest czytanie dzieciom i inne czynności stymulujące rozwój mózgu. To dlatego programy, takie jak ROR, nie dają już dodatkowych korzyści dzieciom, których rodzice i tak kupują lub pożyczają książki, i je im czytają. Pozostaje tylko pytanie, czy rodzic, który pojawia się z dzieckiem w naszym gabinecie, rzeczywiście to robi.

Kiedy rodzice mogą się spodziewać pierwszych wymiernych efektów czytania dzieciom?

Pierwszą korzyścią, którą widzą rodzice, jest radość ich dziecka. Książki z obrazkami, a nie zabawki, to najciekawsze i najmilsze przedmioty dla małych dzieci. A to między innymi dlatego, że rodzice są częścią tej aktywności i zwykle jest to wyjątkowy, niespieszny czas przeznaczony tylko dla rodzica i dziecka, nawet jeśli to tylko 5 minut. Począwszy od 6. miesiąca życia, dzieci uczą się miłości do książek, ponieważ chwile z książką dzielą z osobą, którą kochają. Miłość do książek to pierwszy krok do nauki, a ta wczesna dziecięca nauka to połączenie rodzica i książeczki z obrazkami, której rodzic używa, żeby pokazywać i nazywać przedmioty, czynności oraz rozmawiać z dzieckiem.

Lekarze, którzy realizują program, pokazują rodzicom, że dbają o całościowy rozwój ich dziecka i jego sukcesy w szkole. Rodzice bardzo doceniają takie podejście.

Czy wytyczne Amerykańskiej Akademii Pediatrii (AAP) dotyczące czytania dzieciom wpływają na liczbę lekarzy, którzy rozmawiają o tym z rodzicami?

Te wytyczne powstały z dużym opóźnieniem i raczej były wtórne do już rozpowszechnionej dobrej praktyki niż ją kreowały.

Dlaczego wytyczne AAP mówią o czytaniu praktycznie od urodzenia, skoro dzieci wtedy jeszcze niewiele z tego rozumieją?

To zalecenie jest przydatne, gdy rodzice nie czują się komfortowo, mówiąc do tak małego dziecka i rzadko to robią. Głośne czytanie książeczek jest wówczas sposobem, aby dziecko jak najczęściej słyszało głos rodziców. Poza tym ten okres to także czas treningu dla rodziców i wyrabiania dobrego nawyku. Ale prawdą jest, że w pierwszych kilku miesiącach po urodzeniu dzieci nie tylko nie rozumieją, co mówią rodzice, ale także nie koncentrują się na wspólnych czynnościach, mam na myśli skupienie uwagi na wskazanym przedmiocie i adekwatną interakcję. Ta funkcja zaczyna się pojawiać dopiero około 6. miesiąca życia i jest kluczowa w rozwoju języka oraz uczeniu się z książek.

Czy rodzaj książki i jej szata graficzna mają znaczenie?

W okresie 6.–18. miesiąca życia należy wybierać książeczki z wyraźnymi, żywo kolorowymi ilustracjami przedstawiającymi zwyczajne przedmioty, dzieci i zwierzęta. Czytając, rodzice powinni wskazywać i nazywać te ilustracje oraz dobrze się przy tym bawić. W miarę dorastania dzieci zaczynają interesować książki zawierające pojedyncze opowiadania, zwłaszcza z rymowankami i aliteracją (łatwą do zapamiętania przez dziecko), a rodzice nie powinni tylko czytać, ale także tworzyć dialog z dzieckiem poprzez zadawanie mu pytań i zachęcanie do odpowiedzi.

Począwszy od 6. miesiąca życia dzieci uczą się miłości do książek, ponieważ chwile z książką dzielą z osobą, którą kochają.

Jest Pan ambasadorem programu ROR i promuje go Pan w wielu krajach na całym świecie. Gdzie poza Stanami Zjednoczonymi działają podobne inicjatywy?

ROR wdrożyły takie kraje, jak Tajwan, Filipiny, Indie (na obszarach wiejskich), a także Kanada i Włochy. Inne kraje, jak Etiopia, Chiny i Turcja, rozwijają programy dzielenia się książkami, tak aby dzieci mogły je mieć w domu. Prowadzone są w placówkach niemedycznych, takich jak poradnie dietetyczne, grupy wsparcia macierzyńskiego, ośrodki dla dzieci i rodziców.

Ma Pan jakieś przesłanie dla polskich lekarzy?

Program minimum, to aby polscy pediatrzy i lekarze rodzinni zachęcali rodziców do czytania swoim dzieciom, przekazywali im informacje, polecali strony internetowe lub artykuły na temat odpowiednich dla wieku dziecka książek i sposobów czytania i/lub poświęcili 30 sekund podczas wizyty, aby pokazać, jak to należy robić.

A co powinny zrobić nasi decydenci, rządzący?

Jeśli Polska i jej decydenci potrzebują wykształconych pracowników, aby zwiększyć produktywność ekonomiczną, i chcą, aby w jej budowaniu uczestniczyło jak najwięcej obywateli, także tych pochodzących z rodzin o niższym statusie społeczno-ekonomicznym, czytanie dzieciom przez rodziców to doskonały pierwszy krok do nauki samodzielnego czytania, a przez to do uczenia się w szerszym znaczeniu. Istnieje trajektoria stymulacji mózgu i uczenia się, która rozpoczyna się w pierwszych kilku latach życia, przyczyniając się do sukcesu edukacyjnego i ekonomicznego. Na całym świecie za dobrą strategię uznaje się aktualnie rozpoczynanie tego procesu edukacji jeszcze zanim dziecko pójdzie do szkoły, a kluczową rolę na tym wczesnym etapie odgrywają rodzice, książki i pediatrzy oraz lekarze rodzinni, a nie szkoła i nauczyciele.

I niech to będzie wkład pediatrów w budowę lepszego społeczeństwa. Dziękuję za ciekawą rozmowę.

prof. Barry Zuckerman od dawna koncentruje się na tym, w jaki sposób środowisko społeczne wpływa na dzieci z rodzin o niższym statusie społeczno-ekonomicznym. Współtworzył program Reach Out and Read, ogólnokrajowy program promocji wczesnego czytania dzieciom w Stanach Zjednoczonych. Jest niekwestionowanym światowym autorytetem w dziedzinie promowania czytelnictwa. Założył także Legal Partnership for Children – organizację, która w Stanach Zjednoczonych wprowadza prawników do szpitali, aby pomóc lekarzom i rodzicom dzieci poruszać się w skomplikowanym amerykańskim systemie opieki zdrowotnej.


Wywiad ukazał się w ramach akcji "Książka na receptę, recepta na sukces" prowadzonej przez Fundację Powszechnego Czytania, której partnerem merytorycznym jest Medycyna Praktyczna.

09.05.2019
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?

Zachorowania w Polsce - aktualne dane

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Jak pojechać do sanatorium?
    Czy można wybrać sobie miejsce, do którego chce się jechać i termin wyjazdu? Czy można wybrać sobie miejsce, do którego chce się jechać i termin wyjazdu? Czy można skorzystać z sanatorium bez zakwaterowania?
  • Jak długo ważna jest recepta w 2020?
    Pacjent, który otrzymał receptę od lekarza, musi pamiętać, że nie jest ważna bezterminowo. Każda recepta ma ściśle określony czas, w którym można ją zrealizować. Dotyczy to zarówno recepty w formie „papierowej”, jak i tzw. e-recepty.