Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Czy spanie w jednym łóżku z niemowlęciem jest dla niego bezpieczne?

Pytanie nadesłane do redakcji

Podobno małe dziecko, które śpi w jednym łóżku lub pokoju z rodzicami, synchronizuje swój oddech z oddechem matki i spanie takie działa jak naturalny monitor oddechu i zapobiega śmierci łóżeczkowej. Czy to prawda? Jak to działa? Czy podobny efekt jest w przypadku spania rodzeństwa w jednym pokoju?

Odpowiedziała

dr med. Jolanta Wasilewska
Klinika Pediatrii, Gastroenterologii i Alergologii Dziecięcej
Pracownia Zaburzeń Snu
Uniwersytet Medyczny w Białymstoku

O śmierci łóżeczkowej (SIDS) mówimy, gdy niemowlę umiera nagle, a przyczyny śmierci nie udaje się ustalić, pomimo wielu bardzo szczegółowych specjalistycznych badań.
Od lat zadawano pytanie, jakie sytuacje zwiększają ryzyko takiej śmierci. Dzięki badaniom epidemiologicznym udało się poznać zarówno czynniki, które mogą zwiększać ryzyko śmierci łóżeczkowej, jak i czynniki, które mogą je zmniejszać.

Do czynników zwiększających ryzyko śmierci łóżeczkowej zalicza się m.in. układanie niemowlęcia do snu w pozycji na brzuchu, narażanie dziecka na dym tytoniowy (począwszy od pierwszych tygodni życia dziecka w łonie matki), przegrzewanie dziecka oraz spanie w łóżku z rodzicami (lub jednym rodzicem) lub rodzeństwem.

Zadane pytanie dotyczy tej ostatniej sytuacji. Spanie z rodzicem zwłaszcza z matką może ułatwiać karmienie piersią i ten sposób karmienia należy oczywiście promować, jednak nie jest bezpieczne dla niemowlęcia. Niebezpieczeństwo wzrasta zwłaszcza w przypadku choroby matki, a także w przypadku konieczności zażywania przez nią leków. W stanach chorobowych trudno mówić o wzajemnej synchronizacji oddechu dziecka i matki, ponieważ regulacja oddechu ulega zmianom. Według aktualnych zaleceń łóżeczko niemowlęcia powinno się znajdować w sypialni rodziców, tuż obok łóżka matki, tak aby po nakarmieniu można było ułożyć niemowlę do snu w jego własnym łóżeczku. Przykładowe rozwiązanie ilustruje rycina poniżej.

Piśmiennictwo:

American Academy of Pediatrics, Task Force on Infant Sleep Position and Sudden Infant Death Syndrome. Changing concepts of SIDS: implication for infant sleeping environment and sleep position. Pediatrics 2000; 105: 650-656.

29.10.2012
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?