Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Kiedy i jak oduczyć dziecko jedzenia z butelki?

Pytanie nadesłane do redakcji

Mój syn skończył 7 miesięcy, pije kaszki z butelki, soczki, herbatki również, natomiast zupki, obiadki i deserki podaję mu łyżeczką. Moje pytanie brzmi, kiedy należy dziecko oduczyć jeść z butelki i w jaki sposób? Zastanawiam się, czy mogłabym już mu podawać płyny z kubka-niekapka? Głównie chodzi o kaszki, które pije z butelki, nie bardzo wiem, kiedy mogłabym go tego oduczyć. Na forach internetowych mamy piszą, że dziecko w takim wieku ma jeszcze czas i może śmiało jeść z butelki.

Odpowiedziała

dr n. med. Andrea Horvath
pediatra gastrolog
Zespół Żywieniowy Kliniki Pediatrii WUM

Szanowna Pani,
na szczęście czas jeszcze jest…, ale im szybciej zacznie Pani przyzwyczajać syna do jedzenia łyżeczką, tym lepiej! Okres pomiędzy 8. a 10. mż. jest optymalny do wprowadzania pokarmów stałych, wtedy bowiem dziecko najchętniej uczy się gryźć i tolerować nowe smaki oraz konsystencje pokarmów. Akceptacja każdego nowego pokarmu jest dla dziecka ogromnym wyzwaniem, aby ułatwić mu te pierwsze doświadczenia, zaleca się przygotowywanie w pierwszej kolejności, jak najprostszych, pojedynczych produktów, np. pokrojonych cząstek miękkich owoców czy ugotowanej marchewki. Zawsze przy tych próbach dziecko powinno być w pozycji siedzącej!

Od razu uprzedzam, że nie zależy zrażać się niepowodzeniami, np. wtedy, gdy dziecko pluje i odmawia współpracy. Odmowa jedzenia pokarmów o danej konsystencji jest zwykle przejściowa, a częste podawanie dziecku danego produktu – nawet do kilkunastu razy – powinno w końcu zaowocować jego stopniową akceptacją. To rodzic decyduje, co i kiedy dziecko będzie jadło, a zgodnie z zasadą „praktyka czyni mistrza” i Pani syn osiągnie wcześniej czy później tę umiejętność…

Piśmiennictwo:

Coulthard H., Harris G., Emmett P. and the ALSPAC team: Delayed introduction of lumpy foods feeding to children during complementary feeding period affects child's food acceptance and feeding at 7 years of age. Matern. Child Nutr., 2009; 5: 75–85.
Dziechciarz P, Gieruszczk-Białek D, Horvath A, Szajewska H: Wprowadzanie pokarmów uzupełniających. [W:] Chybicka A., Dobrzańska A., Szczapa J., Wysocki J. (red.): Pierwsze 2 lata życia dziecka – przewodnik dla rodziców. Jak dbać o rozwój, pielęgnować i zapobiegać chorobom. Medycyna Praktyczna, Kraków 2010: 142–148.

03.01.2013

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?