Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Żywienie półrocznego dziecka

Pytanie nadesłane do redakcji

Mój synek ma sześć miesięcy i jeden tydzień. Cały czas jest karmiony piersią, dodatkowo po piątym miesiącu otrzymuje raz dziennie przygotowaną przeze mnie lub męża zupę z marchwi, ziemniaka, kaszki manny i oliwy z oliwek, a także odrobinę jabłka na deser. Po szóstym miesiącu do zupy wprowadziliśmy mięso, ryby i pół żółtka co drugi dzień. Nie podajemy dziecku soków i herbat. Nadal mam pokarm i gotowość karmienia, ale też wątpliwość, czy moje mleko wystarcza dziecku, czy powinnam wprowadzić mleko modyfikowane? Ile razy w tygodniu mam podawać mięso? Jak powinien wyglądać jadłospis na najbliższy czas? Czy muszę kupować jedzenie w słoiczkach, czy wystarczy domowej roboty? Czy ciasteczka lub chrupki firm produkujących żywność dla niemowląt są odpowiednim pokarmem? Proszę o pomoc.

Odpowiedziała

dr med. Dorota Gieruszczak-Białek
specjalista pediatrii, genetyki klinicznej
Klinika Pediatrii
Warszawski Uniwersytet Medyczny

Szanowna Pani!
Odpowiadając jednym zdaniem, mogłabym napisać: tak trzymać!

Nie ma żadnego powodu do wprowadzenia mleka modyfikowanego, skoro ma Pani pokarm i gotowość do karmienia. Również dobrym pomysłem jest rezygnacja z podawania herbatek, niewielkie ilości soków nie zaszkodzą, ale najlepiej jest przyzwyczaić dziecko do picia wody. Decyzję o tym co wybrać: słoiczki czy gotowanie pozostawiam Pani, obie opcje mają swoje wady i zalety.

Jeśli chodzi o wybór pokarmów i produktów w najbliższej przyszłości, to możliwości jest wiele. To czas na różnorodność i poznawanie nowych smaków. Można podawać zmielone mięso, rozgniecione gotowane warzywa i owoce, posiekane surowe warzywa i owoce. Oczywiście nowe pokarmy wprowadzamy stopniowo i nie wszystkie naraz.

Co do ciasteczek i chrupek to bywają przydatne, ale nie powinny stanowić podstawy jadłospisu. Kiedy dziecko jest gotowe do jedzenia produktów podawanych do ręki, to zamiast chrupek warto mu zaproponować miękkie kawałki warzyw, owoców czy mięsa. Może również zacząć kosztować potrawy z rodzinnego stołu. Życzę wielu wspólnych posiłków.

21.03.2014

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Akcja „Polska to chory kraj”
    Jeśli każdego roku nowotwory są przyczyną śmierci ok. 100 tys. Polaków, a dostęp do leczenia raka jest na jednym z najniższych poziomów w Unii Europejskiej, jeśli średni czas oczekiwania na wizytę u endokrynologa wynosi 24 miesiące, a u kardiologa dziecięcego 12 miesięcy, jeśli na 1000 mieszkańców Polski przypada 2,4 lekarza, jeśli polskie szpitale są zadłużone na 14 mld złotych, to diagnoza musi brzmieć – Polska to chory kraj. Ale lekarze opracowali terapię. I apelują, aby rozpocząć ją jak najszybciej.
  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.