Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Incydentalne kontakty z używkami też prowadzą do nałogu

PAP

Nawet incydentalny kontakt z używkami może prowadzić do uzależnienia - uważa toksykolog prof. Ewa Florek z Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. Jej zdaniem problem dotyczy ludzi młodych, którzy nie mają świadomości konsekwencji stosowania używek.

Z badań przeprowadzonych w Poznaniu przez urząd miasta i Uniwersytet im. Adama Mickiewicza wynika, że 30 proc. uczniów gimnazjum sięga po alkohol i papierosy. Dane Najwyższej Izby Kontroli wskazują, że ponad 31 proc. uczniów było świadkiem zażywania narkotyków na terenie szkoły lub o tym słyszało.

"Młodzież stosuje używki, bo chce w ten sposób stać się dorosła. Jeśli młody człowiek obraca się w środowisku, które pali, to boi się wykluczenia. Ulega presji swoich kolegów i koleżanek. Duży wpływ ma również zachowanie i wzorce wynoszone z domu. Jeśli rodzice palą, to młodzież wyrasta w otoczeniu skłonnym do tego, aby palić" - powiedziała Florek.

Jej zdaniem, korzystanie z używek zaczyna się od niewinnych incydentów, które często zamieniają się w nałóg. Młodzież nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia, z jakim się spotyka.

Powodem, dla którego młodzież sięga po używki, są często problemy osobiste: niepowodzenia w szkole, zerwanie więzi z koleżanką lub kolegą. "W przypadku kolejnych problemów nie wystarczy już jeden papieros, ponieważ organizm wymaga większej dawki tytoniu. Młodzi ludzie nie zdają sobie sprawy, że używki to jedynie chwilowe rozwiązanie problemu, przez które wpada się w kolejne" - przestrzega Florek.

Jak dodała, nie ma pewnego sposobu na uniknięcie uzależnień, a popaść w problemy z uzależnieniem może każdy. Ważne jest jednak, aby umieć odmawiać, jeśli ktoś zaproponuje używkę.

"Uzależnienia dotyczą różnych osób. Tych silnych, które wydają się być odporne na sugestie znajomych, oraz potencjalnie słabszych. U każdej osoby inna jest również granica incydentalnego korzystania z używek, a uzależnienia. Osoba regularnie pijąca może nie być uzależniona, bo jej organizm jest odporny, a inna osoba może wypić kilka piw i stanie się uzależniona od alkoholu. Wiele zależy od uwarunkowań genetycznych" - podkreśliła toksykolog.

Największym problemem osób uzależnionych jest jednak to - jak zaznaczyła Florek - że mimo rezygnacji z używki, te osoby do końca życia będą uzależnione. "Uzależnieni przede wszystkim nie widzą swojego problemu. Wydaje im się, że wszystko jest dobrze. Uzależnienie zawsze zmienia życie i organizm takiej osoby. Może ona być trzeźwa przez kilkanaście lat, a jeden problem spowoduje, że powróci do swoich złych nawyków" - podkreśliła.

W Poznaniu realizowane są dwa projekty, których zadaniem jest zwalczanie uzależnień wśród młodzieży. Pierwszy to "Szkoła Wolna od Narkotyków i Przemocy", który działa od 1997 roku. Wiosną zainaugurowany został kolejny, "Unplugged", który zakłada przeprowadzenie w gimnazjach lekcji poświęconych uzależnieniom oraz ich konsekwencjom.

24.03.2014

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?