Kluczowe przesłanie: uzależnienie od nikotyny jest chorobą, a skuteczna odpowiedź wymaga edukacji, leczenia i wsparcia zamiast stygmatyzacji.
Dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska. Fot. Newseria
31 maja, w Światowy Dzień bez Tytoniu, musimy powiedzieć bardzo wyraźnie: palenie i używanie produktów nikotynowych nie jest wyłącznie „złym nawykiem” ani prywatną sprawą osoby uzależnionej. To poważny problem zdrowia publicznego, który dotyka rodzin, dzieci, pracodawców i całego systemu ochrony zdrowia. Światowa Organizacja Zdrowia przypomina, że tytoń zabija ponad 7 milionów ludzi rocznie, w tym około 1,6 miliona osób narażonych na bierne palenie; WHO podkreśla też, że wszystkie formy używania tytoniu są szkodliwe i nie istnieje bezpieczny poziom ekspozycji na dym tytoniowy.
Jako specjalista chorób płuc każdego dnia widzę twarze tych statystyk: pacjentów z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc, rakiem płuca, niewydolnością oddychania, przewlekłym kaszlem, dusznością i lękiem o każdy kolejny oddech. W Polsce rak płuca pozostaje jednym z najczęściej diagnozowanych nowotworów — w 2022 roku stanowił 11,5% wszystkich zachorowań na nowotwory złośliwe, a rocznie rozpoznaje się go u ponad 20 tysięcy osób.
Musimy też zmienić sposób, w jaki mówimy o osobach palących. Uzależnienie od nikotyny jest bardzo silnym uzależnieniem, chorobą o podłożu neurobiologicznym, a nie dowodem braku charakteru. W klasyfikacji ICD-10 nikotynizm opisany jest jako zaburzenie związane z używaniem tytoniu, obejmujące między innymi silną potrzebę palenia, utratę kontroli, objawy odstawienne i kontynuowanie używania mimo świadomości szkód.
Dlatego podkreślam: uzależnienie od nikotyny powinno być traktowane jako problem zdrowia publicznego wymagający wsparcia, a nie jako podstawa do stygmatyzowania. Poprzez piętnowanie osób uzależnionych nie uzyskamy oczekiwanego efektu. Uzależnienie od nikotyny jest bardzo silnym uzależnieniem, dlatego porzucenie nałogu wymaga merytorycznego wsparcia medycznego, ale też zrozumienia i wsparcia otoczenia.
Skala problemu w Polsce jest alarmująca. W ogólnopolskim badaniu z 2024 roku palenie w ciągu ostatnich 30 dni deklarowało 30,4% dorosłych, w tym 24,5% paliło codziennie. Ten sam raport pokazał również rosnące używanie e-papierosów i podgrzewanych wyrobów tytoniowych oraz zjawisko jednoczesnego korzystania z kilku produktów nikotynowych. Rzecznik Praw Pacjenta wskazuje, że ponad 9 milionów dorosłych Polaków pali papierosy, a około 60 tysięcy osób rocznie umiera przedwcześnie z powodu chorób związanych z paleniem.
Nie wystarczy więc powiedzieć pacjentowi: „proszę rzucić”. Musimy zadeklarować: „możemy Pani/Panu w tym pomóc!”. WHO wskazuje, że połączenie poradnictwa i leczenia farmakologicznego może ponad dwukrotnie zwiększyć szansę skutecznego zerwania z tytoniem. Oznacza to, że rzucanie palenia powinno być elementem realnej opieki medycznej — w gabinecie lekarza rodzinnego, w poradni pulmonologicznej, kardiologicznej, onkologicznej, w szpitalu i w programach profilaktycznych.
Szczególną odpowiedzialność mamy wobec dzieci i młodzieży. Tegoroczne hasło Światowego Dnia bez Tytoniu 2026 — „Unmasking the appeal – countering nicotine and tobacco addiction” — zwraca uwagę na to, jak przemysł tytoniowy i nikotynowy opakowuje uzależnienie w atrakcyjne smaki, nowoczesny design, kolorowe opakowania i przekaz sugerujący „mniejszą szkodliwość”. WHO alarmuje, że co najmniej 40 milionów dzieci w wieku 13–15 lat na świecie używa już wyrobów tytoniowych, a co najmniej 15 milionów nastolatków w tej grupie wiekowej używa e-papierosów.
Nie możemy pozwolić, aby nowe produkty nikotynowe stały się furtką do uzależnienia kolejnego pokolenia. E-papierosy, saszetki nikotynowe, podgrzewacze tytoniu czy produkty smakowe nie mogą być przedstawiane młodym ludziom jako niewinne gadżety. Nikotyna uzależnia — niezależnie od formy podania.
W Światowy Dzień bez Tytoniu apeluję więc o trzy rzeczy: edukację, leczenie i ochronę młodych ludzi przed marketingiem nikotyny. Edukację, bo świadomość skutków palenia i mechanizmów uzależnienia jest wciąż zbyt niska. Leczenie, bo osoby uzależnione potrzebują konkretnego wsparcia, a nie moralizowania. Ochronę dzieci i młodzieży, bo najskuteczniejszą terapią uzależnienia jest niedopuszczenie do jego powstania.
Każdy dzień bez papierosa ma znaczenie. Każda próba rzucenia palenia jest krokiem w stronę zdrowia. Nawet jeśli pacjent wraca do nałogu, nie powinniśmy mówić o porażce — powinniśmy pomóc mu podjąć kolejną próbę, lepiej przygotowaną i wspartą medycznie. Światowy Dzień bez Tytoniu nie jest dniem oskarżania osób palących. Jest dniem odpowiedzialności: za pacjentów, za dzieci, za zdrowie publiczne i za przyszłość, w której nikotyna nie będzie odbierać ludziom oddechu, życia i wolności.
Źródła danych wykorzystanych w stanowisku:
- World Health Organization, Tobacco, Fact sheet, 25 czerwca 2025 r. https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/tobacco
- World Health Organization, World No Tobacco Day 2026: Unmasking the appeal – countering nicotine and tobacco addiction, 17 października 2025 r. https://www.who.int/news/item/17-10-2025-world-no-tobacco-day-2026–unmasking-the-appeal—countering-nicotine-and-tobacco-addiction
- Narodowy Portal Onkologiczny, Epidemiologia | Płuco, dane Krajowego Rejestru Nowotworów. https://onkologia.pacjent.gov.pl/pl/kompendium-chorob-nowotworowych/pluco/epidemiologia
- Jankowski M. i wsp., A 2024 nationwide cross-sectional survey to assess the prevalence of cigarette smoking, e-cigarette use and heated tobacco use in Poland, International Journal of Occupational Medicine and Environmental Health, 2024. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38904293/
- Rzecznik Praw Pacjenta, Program profilaktyki chorób odtytoniowych. https://www.gov.pl/web/rpp/program-profilaktyki-chorob-odtytoniowych
- WHO ICD-10 Version: 2019, F17 Mental and behavioural disorders due to use of tobacco. https://icd.who.int/browse10/2019/en