Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Panowie, samobadanie to podstawa

Ewa Stanek-Misiąg

W jednych krajach wpisuje się w obchody Dnia Ojca, w innych przebiega niezależnie, jeszcze gdzie indziej nie organizuje się go w ogóle. Men`s Health Week, Tydzień Zdrowia Mężczyzn to podjęta w połowie lat 90. ubiegłego stulecia inicjatywa amerykańskiego Kongresu. Przemawiały i wciąż przemawiają za nią smutne fakty dotyczące długości życia mężczyzn oraz ich kondycji. Mężczyźni na całym świecie żyją krócej od kobiet, średnio o 4 lata.
Międzynarodowy Men's Health Week w tym roku rozpoczyna się 10 czerwca.


Fot. pixabay.com

Według raportu WHO z 2018 roku do głównych przyczyn śmierci Europejczyków między 30. a 59. rokiem życia należą: choroby układu krążenia, nowotwory, cukrzyca oraz choroby układu oddechowego, przy czym w niektórych krajach Europy Wschodniej ryzyko zgonu na choroby układu krążenia jest siedmiokrotnie większe niż w Europie Zachodniej.
Palenie tytoniu przyczynia się do śmierci miliona mężczyzn rocznie, w większości dotyczy to palaczy z Europy Wschodniej i Centralnej.
W przedziale wiekowym 30–49 lat mężczyzn, którzy popełniają samobójstwa jest 5 razy więcej niż kobiet.
3/4 mężczyzn – ofiar wypadków samochodowych to osoby poniżej 25. roku życia.

Długość życia Polaków od kilku lat właściwie się nie zmienia i wynosi 74 lata (średnia europejska to 79 lat). Aż o 12 lat krótsze życie mają mężczyźni z wykształceniem podstawowym niż z wyższym.
Jak wynika z raportu przygotowanego w 2018 roku przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny „Sytuacja zdrowotna ludności Polski i jej uwarunkowania” 69% Polaków ma nadwagę, chorobliwie otyłych jest 25%. Co czwarty mężczyzna pali codziennie tytoń. Brak rekreacyjnej aktywności fizycznej deklaruje nieco ponad połowa mężczyzn do 50. roku życia, ale już powyżej 50. roku życia – 68%. Dużo zależy od wykształcenia, im niższe, tym wyższy odsetek osób nieaktywnych (80% mężczyzn z wykształceniem podstawowym). Jednocześnie na pytanie o stan zdrowia 3 Polaków odpowiedziało, że jest dobry lub bardzo dobry.

Piśmiennictwo:

https://www.pzh.gov.pl/najnowszy-raport-nizp-pzh-sytuacja-zdrowotna-ludnosci-polski-i-jej-uwarunkowania/
http://www.euro.who.int/en/media-centre/sections/press-releases/2018/too-many-european-men-die-young-from-preventable-causes-who-report-reveals

Ewa Stanek-Misiąg: Największy problem zdrowotny mężczyzn polega na tym, że unikają lekarza?


Prof. Piotr Chłosta

Prof. Piotr Chłosta: To się bardzo zmieniło w ciągu ostatnich 20 lat. W tej chwili bardzo modne jest być zdrowym.

Chce pan powiedzieć, że mężczyźni po czterdziestce masowo chodzą do urologa badać prostatę?

W profilaktyce zawsze będzie wiele do zrobienia, ale naprawdę jest lepiej niż jeszcze dwie dekady temu. Popularne stało się niepalenie, uprawianie sportów. Coraz więcej ludzi jest świadomych tego, że wcześnie wykryta choroba może być całkowicie wyleczona, że po leczeniu onkologicznym trzeba kontrolować stan zdrowia, co może uchronić w razie nawrotu choroby, czy jej niemonitorowanego rozwoju przed – jak to niektórzy mówią – okaleczającymi operacjami. Ja uważam, że nie ma okaleczających operacji, okaleczające są tylko choroby, które wymuszają konieczność stosowania takiego, a nie innego leczenia chirurgicznego: wycięcia całej nerki z powodu guza, wycięcia całego pęcherza moczowego...

Rak pęcherza moczowego występuje trzykrotnie częściej u mężczyzn niż u kobiet.

To prawda. Nowotwory urologiczne stanowią 25% wszystkich nowotworów rozpoznawanych w Polsce. Dominują nowotwory gruczołu krokowego, na drugim miejscu pęcherza, na trzecim nerki. Konieczność agresywnego leczenia bardzo często wiąże się z późną diagnozą, a ta jest wynikiem bagatelizowania objawów. Z reguły sygnałem rozpoczynającej się choroby pęcherza jest bezbólowy, krótkotrwały krwiomocz.

Krwiomocz, co to dokładnie znaczy? Jak wygląda?

Czasami to jest mocz w kolorze popłuczyn mięsnych, czasami krew w moczu razem ze skrzepami. Bywa jednak też i tak, że wykrycie krwi w moczu możliwe jest tylko na podstawie badania mikroskopowego. W laboratorium sprawdzamy obecność krwinek w moczu.

Żeby coś takiego wychwycić, trzeba pójść zrobić badanie. Kłopot.

No tak, trzeba pójść. Uważam jednak, że raz w roku można podjąć taki wysiłek i wydać 10 zł na badanie laboratoryjne moczu. Nie oszczędzałbym też 17 zł na teście PSA, powszechnie stosowanym w chorobach gruczołu krokowego.

Czy to prawda, że każdy mężczyzna będzie miał prędzej czy później problem z prostatą?

Prostata – inaczej gruczoł krokowy, czy stercz – to narząd, który choruje najczęściej. U młodych mężczyzn przeważa zapalenie, u starszych panów łagodny rozrost lub – niezależnie od występującego łagodnego rozrostu – rak.
Za łagodny rozrost odpowiada hormon o nazwie dihydrotestosteron (DHT) produkowany przez komórki Leydiga w jądrach. Rozrost powoduje zawężenie cewki moczowej, czego konsekwencją są dolegliwości związane z oddawaniem moczu. W mikroskopowej postaci rozrost występuje u niemal każdego mężczyzny po 30. roku życia. Objawy kliniczne dotykają większości mężczyzn po 50. roku życia. Nie każdy z nich jest kandydatem do leczenia zabiegowego. Z reguły wystarczy zastosować odpowiednie leczenie farmakologiczne, żeby ułatwić mikcję.
Niezależnie od łagodnego rozrostu możemy mieć do czynienia z rakiem prostaty. On też jest ściśle związany z wiekiem. Postępowanie zależy od potencjału przerzutowego, tempa rozwoju oraz objętości.
W przypadku raka pęcherza moczowego kluczowe jest szybkie wdrożenie leczenia, od tego zależy jego powodzenie. Rak gruczołu krokowego ma swoje tempo. Zwykle rozwija się powoli, osiąga małą objętość, cechuje go mały stopień złośliwości. Jeśli występuje o mężczyzny w podeszłym wieku, wystarczy zastosowanie tak zwanego aktywnego nadzoru. Systematycznie obserwuje się postęp choroby, nie dopuszczając do konieczności zastosowania agresywnego sposobu leczenia.
Leczenie radykalne polega na usunięciu całego gruczołu krokowego łącznie z przyległymi tkankami i węzłami chłonnymi. Przeprowadza się to najczęściej metodami małoinwazyjnymi.

Nie ma sposobu, żeby uniknąć problemu prostaty?

Żeby nie mieć nowotworu? Nie. I nie jesteśmy też w stanie zapobiec rozrostowi stercza. Możemy jednak dzięki zapobiegliwości, troskliwości, profilaktyce uniknąć niekorzystnych następstw, które czasami powodują konieczność wykonywania wieloetapowych i nieprzyjemnych zabiegów. Powtarzam zawsze: warto dobrze żyć z Panem Bogiem i urologiem.

Nie mogę zapomnieć rozmowy z onkologiem o nastolatku, który tak długo nie przyznawał się, że coś jest nie tak z jednym z jego jąder, aż doszło do przerzutów. Miał guzy w brzuchu. Opowiadałam to – jako ostrzeżenie – swoim synom, 18 i 25 lat. Obaj prychnęli lekceważąco, to pewno typowe...

Nowotwory jądra występują najczęściej w grupie wiekowej między 17. a 30. rokiem życia, a potem u mężczyzn po osiemdziesiątce, ale wtedy są często nowotworami wtórnymi, wynikają z chorób ogólnoustrojowych, takich jak chłoniak.
Bezbolesne, szybkie powiększenie jądra powinno skłonić do natychmiastowej interwencji urologicznej, natychmiastowej konsultacji. To nie musi być nowotwór, ale trzeba pamiętać, że twarde, kamienne jądro jest silnym sygnałem tego, że mamy do czynienia ze zmianą o potencjale onkologicznym. Te nowotwory są bardzo złośliwe, cechuje je zdolność do tworzenia przerzutów do węzłów chłonnych przestrzeni zaotrzewnowej, czyli w obrębie jamy brzusznej.
Postępowaniem z wyboru w takiej sytuacji jest amputacja jądra skojarzona z wszczepieniem protezy jądra, o ile pacjent sobie tego życzy, a następnie przeprowadzenie badań. Trzeba oznaczyć markery nowotworowe, stężenia alfa-fetoproteiny (AFP), dehydrogenazy kwasu mlekowego (LDH) i ludzkiej gonadotropiny kosmówkowej (hCG). Z badania mikroskopowego dowiadujemy się z jakim typem utkania nowotworowego mamy do czynienia.
Guz jądra to jest pilne wskazanie w uroonokologii do natychmiastowej hospitalizacji i operacji w trybie pilnym. W klinice, którą prowadzę to wygląda tak, że jeżeli w ambulatorium do południa lub po południu zostanie rozpoznany guz jądra, to chory bardzo często operowany jest jeszcze tego samego dnia, a najpóźniej w dniu następnym.

To może zabrzmieć tak, jakbym nie dowierzała, ale czy naprawdę ten rak rozwija się tak dynamicznie?

Tak, ale chcę też powiedzieć, że odsetek wyleczeń jest bardzo duży.
Wszystko oczywiście zależy do stopnia zaawansowania nowotworu i jego złośliwości histologicznej. Nie w każdym przypadku konieczne jest leczenie uzupełniające. Jeżeli na podstawie badania tomografem komputerowym klatki piersiowej i brzucha oraz wyników badania markerów uznajemy, że trzeba takie leczenie wprowadzić, to w chemioterapii stosujemy schemat PEB, czyli bleomycyna, cisplatyna, etopozyd. Trzy cykle. Jeśli to okazuje się niewystarczające, urolodzy wycinają wszystkie przetrwałe masy nowotworowe w obrębie jamy brzusznej.
Powtórzę jednak, odsetek wyleczeń jest bardzo duży, niemal zupełny. Ale dotyczy to przede wszystkim tych pacjentów, u których choroba została wykryta wcześnie. Dlatego tak ważne jest samobadanie podczas codziennych zabiegów higienicznych i zgłaszanie się do lekarza w razie jakichkolwiek wątpliwości.

Jedną z najczęstszych męskich dolegliwości zgłaszanych urologowi są żylaki powrózka nasiennego. One się przyczyniają do kłopotów z płodnością...

A także powodują zmiany w wyglądzie, i to w pierwszej kolejności budzi niepokój. Wygląd – Amerykanie mówią bag of worms, czyli worek robaków i do tego pobolewanie, uczucie ciężkości, dyskomfortu. Podstawą rozpoznania jest badanie fizyczne oraz badania obrazowe.
Żylaki powrózka nasiennego to nieprawidłowość naczyniowa. Żyła jądrowa, która rozgałęzia się w obrębie worka mosznowego i po stronie lewej wchodzi do żyły nerkowej, a po prawej do żyły głównej, jest pozbawiona zastawek i dochodzi tam czasem – zwłaszcza u mężczyzn, którzy mają tendencję do tworzenia żylaków, są wysocy, szczupli – do magazynowania się krwi, trudności odpływu. To - oprócz zmian w wyglądzie moszny - powoduje zwykle podniesienie temperatury, która ma znaczenie dla rozwoju plemników. Powinna być o 1,5-2 stopnie niższa niż w całym ciele. Podniesienie temperatury prowadzi do upośledzenia jakości nasienia, co manifestuje się zmniejszeniem prawidłowej liczby plemników, ich ruchliwości i budowy.

Diagnostyka jest – jak mówiłem - względnie prosta. Leczenie ma charakter zabiegowy, polega na podwiązaniu jednego albo wielu ramion żyły jądrowej w obrębie jamy brzusznej. Korzystamy z radiologii inwazyjnej. Skuteczność jest duża, 80-procentowa w każdej kategorii poprawy jakości nasienia. Oczywiście wyniki tym lepsze, im wcześniej pacjent się do nas zgłosił.

Prof. Piotr Chłosta kieruje Kliniką Urologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, jest prezesem Polskiego Towarzystwa Urologicznego. Gra w zespole rockowym Endo Power. Formacja występuje co roku podczas festiwalu KultURO w Krakowie. Festiwal łączy sztukę z profilaktyką chorób urologicznych. Najbliższa, 5. edycja odbędzie się od 23 do 28 września, w ramach międzynarodowego tygodnia urologii (International Urology Week). http://www.festiwalkulturo.pl/

07.06.2019

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?