Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Rzecznik Praw Pacjenta: potrzebny czy nie?

Dr n. społ. Błażej Kmieciak
Zakład Prawa Medycznego
Uniwersytetu Medycznego w Łodzi
b. Rzecznik Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego

Pojawienie się możliwości wyboru nowego Rzecznika Praw Pacjenta nie powinno być uznane za okazję do likwidacji tego urzędu.

Zdymisjonowana RPP Krystyna B. Kozłowska. Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta

Ostatnie protesty dotyczące polskiego systemu sprawiedliwości w sposób wyraźny ukazują, jak ważne są w naszym kraju instytucje czuwające na straży ochrony praw człowieka. Czy zasada ta dotyczy także medycyny?

Analizując ostatnie miesiące dojść można do wniosku, iż odpowiedź na postawione powyżej pytanie będzie negatywna. Niestety dowodem świadczącym o prawdziwości postawionej w tym miejscu tezy będą fakty, które dostrzec można przy okazji odwołania oraz powołania nowego Rzecznika Praw Pacjenta (RPP).

Warto w tym miejscu przypomnieć, iż pierwszy RPP, Krystyna Barbara Kozłowska, została odwołana przez premier Beatę Szydło na początku grudnia 2016 r. Informacja ta dla jednych była faktem, którego się od wielu miesięcy spodziewali. Dla innych było to z kolei zaskoczenie. Minister Kozłowska, wbrew pojawiającym się czasami informacjom zamieszczonym na stronie Rzecznika, była w istocie postacią anonimową dla licznych osób zajmujących się szeroko rozumianym systemem ochrony zdrowia. W środowisku prawników zajmujących się medycyną – w zasadzie nie zaistniała. Z drugiej jednak strony niecały miesiąc przed swoim odwołaniem RPP nałożyła pierwszą finansową karę na szpital, któremu udowodniono łamanie zbiorowych praw pacjenta.

Po odwołaniu RPP przez ponad cztery miesiące Kancelaria Prezesa Rady Ministrów zwlekała z ogłoszeniem konkursu na to stanowisko. Pojawiło się na stronach rządowych dopiero na początku kwietnia. Jak relacjonowały media, zgłosiło się dziesięciu kandydatów. Na początku maja ministerialna komisja wybrała trzy osoby, spośród których premier miał wybrać przyszłego Rzecznika Praw Pacjenta. Do dzisiaj jednak informacja taka nie została podana.

Stan ten dla wielu może być oczywisty. Po pierwsze opinia publiczna zajęta była innymi sprawami, a po drugie, jak wspomniano, RPP nie jest organem, który by wszedł na stałe do „społecznej refleksji”. Już samo powołanie „Rzecznika dla pacjentów” wiązało się z dyskusją. Środowiska zajmujące się ochroną praw człowieka zwracały uwagę, że tego typu prawno-medyczny ekspert winien być jednym z zastępców Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO). Faktycznie, zwłaszcza w ostatnich miesiącach obecny RPO podejmuje liczne działania związane z promocją idei praw pacjenta. W tym samym czasie na stronie RPP widnieje informacja, iż w Polsce obecnie działa jedynie „pełniący obowiązki” Rzecznika Praw Pacjenta.

Być może zatem stan ten uprawnia do postawienia tezy, zgodnie z którą pacjencki rzecznik jest niepotrzebny?

Na temat działań RPP trudno znaleźć pochlebne opinie. Krytykowali go zarówno lekarze (podkreślając niski stopień profesjonalizmu oraz agresywność działania), Ministerstwo Zdrowia (ukazując absurdalny charakter urzędu), jak i pacjenci (wskazując kuriozalną wręcz zależność od premiera, który w każdej chwili może go odwołać).

Uwagi te są istotne. Nie zmieniają one jednak poglądu wskazującego na konieczność zachowania tego urzędu. Skąd podobny wniosek? Na stronie RPP oraz w treści corocznych Sprawozdań od lat dostrzec można wręcz „statystyczną falę”. Wskazuje się, jak wielu osobom Rzecznik Praw Pacjenta pomógł. Prof. Jakub Pawlikowski z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie przed kilkoma miesiącami udowodnił na łamach portalu Medycyny Praktycznej, iż wyniki te w żadnej mierze nie odnoszą się do uznania, iż organ ten działa w sposób sprawny. Z drugiej jednak strony, każda ze wspomnianych w tym miejscu spraw dotyczyła potencjalnie osoby chorej, cierpiącej lub doświadczającej niepełnosprawności. Osławiona wręcz infolinia Rzecznika Praw Pacjenta dla jednych może być uznana za koronny przykład pozorowania działań. Dla osoby, która szuka natychmiastowego wsparcia oraz informacji podobne źródło posiada jednak bezcenne znaczenie. Dzięki krótkiemu telefonowi można bowiem uzyskać wiedzę, która np. w danym momencie jest niezbędna w rozmowie z personelem.

Pojawienie się możliwości wyboru nowego Rzecznika Praw Pacjenta nie powinno być uznane za okazję do likwidacji tego urzędu. Ma on bowiem szczególny charakter, jest dedykowany szczególnym osobom. Jego funkcjonowanie posiada wiele wad, które swoim działaniem mógłby zniwelować nowy Rzecznik.

Musi to być jednak profesjonalista, osoba, która zna realia funkcjonowania w szpitalach nie tylko pacjentów i ich rodzin, ale również i personelu, który nie może być traktowany jako główny sprawca naruszeń.

Władza musi przypomnieć sobie, że obywatele od kilku miesięcy nie mają Rzecznika, który powinien mieć możliwość aktywnego działania na ich rzecz.

28.07.2017

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?