Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Radziwiłł: odpowiedzialność i marzenia

Katarzyna Lechowicz-Dyl

Ustawa dot. wzrostu nakładów na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB w 2025 r. mówi o progach minimalnych, nie oznacza, że środki nie będą większe; nie można zapisać więcej i szybciej, bo mamy marzenia, ale i odpowiedzialność – uważa minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta

"Nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, nazywana w ministerstwie 'ustawą sześć procent', a coraz częściej także 'zdrowie plus' (…), to ustawa, która skupia się na niespotykanym dotychczas w historii polskiego systemu służby zdrowia wzroście nakładów na ochronę zdrowia" – ocenił w środę Radziwiłł na posiedzeniu senackiej komisji zdrowia.

Senacka komisja opowiedziała się w środę za przyjęciem ustawy bez poprawek. Senatorowie PO zgłosili wniosek mniejszości dot. tempa podnoszenia nakładów.

Wzrost środków na zdrowie ma mieć, jak podkreślał minister Radziwiłł, charakter planowy, systematyczny i systemowy. "Zgodnie z oceną skutków regulacji, gdzie jesteśmy zobowiązani policzyć faktyczny skutek dla sektora finansów publicznych, to ponad 547 mld zł w skali 10 lat. Nie jestem historykiem parlamentaryzmu, ale myślę, że trudno byłoby znaleźć ustawę, poza budżetowymi oczywiście, o tak wielkim ciężarze" – wskazał minister. Dla porównania podał, że regulacja, która wprowadziła program 500 plus, wygeneruje (koszt) ok. 240 mld w 10 lat.

Szef MZ mówił, że w Sejmie, gdzie odbyła się burzliwa debata, ustawę poparło 346 posłów, tylko jeden był przeciw i jeden wstrzymał się do głosu. "To pokazuje, że istnieje bardzo daleko idąca zgoda co do tego, że rozwiązanie przyjęte w ustawie jest słuszne" – ocenił.

Minister dodał, że przeznaczanie 6 proc. PKB na zdrowie było od lat marzeniem wielu środowisk związanych ze służbą zdrowia – m.in. ekspertów, pracowników i organizacji pacjenckich. "Padał taki postulat, ale nikt nie wierzył, że jest możliwe, by to zrealizować. My wchodzimy na tę ścieżkę" – podkreślił.

Konstanty Radziwiłł komentując pojawiające się w przestrzeni publicznej postulaty szybszego tempa wzrostu nakładów i większego poziomu stwierdził, że "przełamywana jest bariera niemożności", "wkraczamy na drogę, która jawi się jako wielka szansa dla polskiego systemu służby zdrowia".

Minister podkreślił, że zawarte w ustawie progi, mówiące o tym, ile w kolejnych latach będzie środków, to poziom minimum. "To nie jest tak, że w przyszłym roku musi być 4,67 proc. PKB, a w 2023 r. – 5,6 proc. PKB. Nie może być mniej, i to zagwarantujemy tą ustawą" – dodał.

"Ktoś mógłby powiedzieć: to dlaczego nie zapisać od razu szybciej, więcej? Dlatego, że z jednej strony mamy marzenia, a z drugiej strony jest kwestia odpowiedzialności" – podkreślił. Minister dodał, że służba zdrowia jest niewątpliwie jednym z najważniejszych zadań państwa, ale nie jedynym. "Musimy ważyć możliwości budżetu; zadania, które trzeba sfinansować i potrzeby służby zdrowia" – powiedział.

Minister stwierdził, że "z dużym prawdopodobieństwem, może powiedzieć, że jeśli sytuacja gospodarcza kraju, polityka podatkowa i rząd, który będzie podejmował decyzję, się utrzyma, to z dużym prawdopodobieństwem tegoroczna sytuacja się powtórzy". W tym roku wydane zostanie więcej niż planowano.

Odpowiadając na pytania senatorów, minister mówił m.in., że jego celem jest doprowadzenie do powszechnego dostępu do służby zdrowia dla wszystkich obywateli.

Rządowa nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych przewiduje, że nakłady na ochronę zdrowia będą stopniowo wzrastać. Docelowy poziom nakładów wyznaczono na 6 proc. PKB - ma on być osiągnięty w 2025 r. W przyszłym roku na opiekę zdrowotną będzie przeznaczone nie mniej niż 4,67 proc. PKB, a rok później - 4,86 proc.

Dodatkowe środki w pierwszej kolejności mają być przeznaczane na finansowanie (w formie dotacji dla NFZ) świadczeń opieki zdrowotnej. Ich wykaz na każdy rok będzie określał minister zdrowia. Mają to być m.in. te świadczenia, na które są najdłuższe kolejki.

30.11.2017
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?