Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Nowa aplikacja, która ułatwia kontrolę astmy

Jest dostępna nowa, prosta i bezpłatna aplikacja internetowa dla chorych na astmę. Aplikacja ma pomóc m.in. lepiej przestrzegać zaleceń lekarskich odnośnie regularnego stosowania wziewnych leków steroidowych, będących standardem w terapii astmy.

Z aplikacji MojaAstma można korzystać poprzez jakiekolwiek urządzenie z dostępem do internetu (wystarczy zalogować się na stronie pod adresem www.mojastma.pl). Możliwe jest też pobranie aplikacji na telefony komórkowe z systemem operacyjnym Android, iPhony i iPady.

- Jest to nowy program dla chorych na astmę, którzy chcą czuć się lepiej. Mamy dowody na to (z danych zebranych w brytyjskiej wersji programu - red.), że korzystanie z tej strony autentycznie przekłada się na poprawę stanu zdrowia pacjentów - powiedział prof. Piotr Kuna, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Aplikacja ma pomóc m.in. lepiej przestrzegać zaleceń lekarskich odnośnie regularnego stosowania wziewnych leków steroidowych, będących standardem w terapii astmy.

Jak podkreślił prof. Kuna, regularne, codzienne stosowanie tych preparatów pozwala nie tylko zapobiec uciążliwym objawom astmy, jak kaszelświszczący oddech, ale też zaostrzeniom choroby wymagającym hospitalizacji oraz jej odległym skutkom. Specjalista przypomniał, że chorzy na astmę, którzy stosują leki steroidowe, mają pięć razy niższe ryzyko zawału serca niż ci, którzy ich nie stosują.

Tymczasem z analizy danych pozyskanych przy pomocy Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że już po 12 miesiącach terapię niektórymi wziewnymi lekami kontynuowało mniej niż 10% pacjentów. W przypadku innych leków odsetek był nieco wyższy i wyniósł 15%. - Jest to bardzo ważny problem, bo im gorzej pacjenci przestrzegają zaleceń lekarzy, tym gorsze są wyniki leczenia - podkreślił prof. Przemysław Kardas za Zakładu Medycyny Rodzinnej UM w Łodzi.

Dzięki programowi MojaAstma pacjenci mogą codziennie kontrolować swój stan zdrowia i skuteczność terapii. Z pomocą przychodzi im Test Kontroli Astmy, który składa się z pięciu prostych punktowanych pytań. Jeśli chory uzyskuje co najmniej 20 punktów to oznacza, że astma jest dobrze kontrolowana. - Jeśli punktów jest mało to znak, że dzieje się coś złego. Wtedy pacjent może zadzwonić do lekarza prowadzącego i skonsultować się z nim - wyjaśnił prof. Kuna, który jest jednym z ekspertów odpowiedzialnych za stworzenie polskiej wersji programu i nadzoruje jego wdrażanie.

Ponadto, system wyszukuje w jakim mieście jesteśmy i jakie panują tam warunki pogodowe, jakie jest zanieczyszczenie środowiska, stężenie pyłków roślinnych, bo wszystkie te czynniki mogą powodować zaostrzenie choroby. Dla kobiet z astmą przygotowano odpowiedzi na pytania dotyczące możliwości zajścia w ciążę i urodzenia zdrowego dziecka.

Jak zaznaczył prof. Kuna, wprowadzanie takich prostych narzędzi pozwalających lepiej kontrolować astmę jest bardzo ważne. Z badań wynika bowiem, że większość pacjentów nie uzyskuje celów terapeutycznych. Duże badanie europejskie przeprowadzone wśród 10 tys. chorych na astmę, które opublikowano w 2010 r. na łamach pisma "European Respiratory Review", wykazało, że dotyczy to nawet 70% pacjentów.

Potwierdzają to również dane zebrane dotychczas w brytyjskiej wersji programu MojaAstma. Aż 76% pacjentów, którzy zaczęli z niego korzystać przyznało, że ma dolegliwości związane z chorobą. - Tymczasem w dobrze leczonej astmie pacjent nie powinien mieć objawów (np. nie powinien się budzić w nocy z powodu duszności - red.) i powinien móc prowadzić normalne aktywne życie - tłumaczył prof. Kuna.

Średni wynik, jaki uzyskiwali brytyjscy użytkownicy aplikacji, wyniósł 14,5 punktów. - To zły wynik - zaznaczył specjalista. Dodał jednak, że po trzech miesiącach korzystania z programu punktacja wzrastała do 17.


Program MojaAstma został opracowany przez firmę GlaxoSmithKline przy współpracy specjalistów brytyjskich i polskich. Jest przeznaczony dla wszystkich chorych na astmę, którzy ukończyli 12 lat.

15.01.2013
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?