×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Wielka Orkiestra wkrótce znów zagra

Jolanta Grzelak-Hodor
Kurier MP

Brakuje wiedzy o sepsie, a skala problemu jest ogromna – mówi prof. Bohdan Maruszewski, członek Zarządu Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. 29 stycznia WOŚP zagra po raz 31., tym razem pod hasłem „Walczymy z sepsą”.


Prof. Bohdan Maruszewski. Fot. Słodki Live, CC BY 3.0, via Wikimedia Commons

  • Wg danych WHO w 2017 r. sepsa była przyczyną 20% wszystkich zgonów na świecie, wystąpiła u 49 mln osób, z których 11 mln zmarło
  • Śmiertelność szacuje się na 20–50%, współczynnik umieralności z powodu sepsy jest wyższy niż w przypadku nowotworówzawału serca
  • Konieczne jest jak najszybsze włączenie leczenia – takiego antybiotyku, na który dany patogen będzie wrażliwy. I dziś są już urządzenia, które radykalnie przyspieszają tę walkę. W Polsce ich generalnie nie mamy
  • Opóźnienie leczenia o 1 godzinę od rozpoznania sepsy zwiększa ryzyko zgonu o 8%

Jolanta Grzelak-Hodor: Dlaczego sepsa? Sepsa istnieje, ale raczej w podświadomości niż świadomości społecznej. Wszyscy o niej słyszeli, lecz gdybyśmy spytali na ulicy o zagrożenia i problemy zdrowotne, chyba nikt nie powiedziałby „sepsa”.

Prof. Bohdan Maruszewski: Powodów, dla których wybraliśmy sepsę, jest wiele. Rzeczywiście, brakuje wiedzy o niej, a skala problemu jest ogromna. Mnie samego, kiedy zacząłem zbierać informacje i rozmawiać ze specjalistami, zaskoczyło to, że według danych WHO w 2017 roku sepsa była przyczyną 20% wszystkich zgonów na świecie, wystąpiła u 49 milionów osób, z których 11 mln zmarło. Połowa zachorowań dotyczyła dzieci. Sepsa zabiła wówczas ok. 3 mln dzieci w wieku do 5 lat.

Niestety, w Polsce brakuje rzetelnych danych – to kolejny powód, by głośno mówić o sepsie. Dysponujemy tylko raportem NIK, opierającym się na informacjach NFZ z lat 2012–2013. Zgodnie z tym materiałem, w badanych latach na oddziałach intensywnej terapii w całej Polsce leczono około 50 tys. chorych z rozpoznaniem sepsy, połowę pacjentów stanowiły dzieci. Śmiertelność szacuje się na 20–50% i warto wiedzieć, że współczynnik umieralności z powodu sepsy jest wyższy niż w przypadku nowotworów i zawału serca. Dlatego też WHO w 2017 roku umieściła walkę z sepsą na szczycie priorytetów zdrowotnych ludzkości. Tymczasem w Polsce wielu osobom niezwiązanym z medycyną wydaje się, że sepsa to jakaś zabójcza bakteria. Nie wiedzą, że jest to zespół objawów, zwykle bardzo gwałtowna reakcja organizmu na zakażenie dowolnym patogenem. By ta dramatyczna reakcja nie doprowadziła do śmierci, konieczne jest jak najszybsze rozpoznanie sepsy i jej etiologii, zidentyfikowanie czynnika zakaźnego i włączenie leczenia – takiego antybiotyku, na który dany patogen będzie wrażliwy. I dziś są już urządzenia, które radykalnie przyspieszają tę walkę. W Polsce ich generalnie nie mamy, więc Orkiestra postanowiła je kupić.

Fundacja stara się rozwiązywać problemy kompleksowo. Owszem, realizujecie też indywidualne wnioski, ale generalnie Orkiestra nie „łata dziur”, lecz „załatwia sprawę”. Czy w tym przypadku, przy tak wielkiej, choć właściwie w naszym kraju nieznanej skali problemu, jest to możliwe?

Oczywiście sepsa nie zniknie, nie da się jej wyeliminować, lecz skuteczność leczenia zależy głównie od czasu. Dla przeżycia kluczowe jest jak najszybsze rozpoznanie czynnika zakaźnego i włączenie terapii. Opóźnienie leczenia o 1 godzinę od rozpoznania sepsy zwiększa ryzyko zgonu o 8%. Diagnostyka sepsy polega na identyfikacji drobnoustroju – najczęściej bakterii, czasem grzybów, oraz na ocenie wrażliwości tego drobnoustroju na poszczególne leki. Klasyczna diagnostyka mikrobiologiczna trwa około 72 godzin i jest to zdecydowanie zbyt długo. Tymczasem istnieją już urządzenia, które pozwalają ten czas radykalnie skrócić. Dziś leczenie zwykle rozpoczyna się „w ciemno”, podając antybiotyki o szerokim spektrum działania, o których nie wiemy, czy będą skuteczne, bo nie znamy drobnoustroju, który wywołał sepsę. Ta terapia empiryczna jest jednak konieczna, kiedy stan pacjenta się pogarsza. Naprawdę skuteczna jest terapia celowana – przeciwko rozpoznanej bakterii, lekami, na które ta bakteria jest wrażliwa.

Pamiętajmy też, że leczenie „w ciemno” jest powodem gwałtownie narastającej lekooporności, która także stanowi jedno z zagrożeń zdrowotnych świata. W 2019 roku z powodu zakażenia bakteriami lekoopornymi zmarło na świecie ok. 5 mln osób. Zdaniem ekspertów, w 2050 roku z powodu lekooporności umrze więcej ludzi niż z powodu nowotworów złośliwych i cukrzycy łącznie. Tymczasem w Polsce nie robi się nic, by skuteczniej walczyć z sepsą, by zmniejszyć zagrożenie lekoopornością. My to zmienimy.

Jaką strategię przyjęła Orkiestra?

Wykonaliśmy już pewną pracę – konsultant krajowy ds. mikrobiologii lekarskiej we współpracy z konsultantami wojewódzkimi przeprowadził ankietę, która objęła ok. 80 głównych laboratoriów mikrobiologicznych w Polsce. Wiemy już, czym one dysponują i jakiego sprzętu potrzebują. I wiemy, jaka aparatura diagnostyczna jest dostępna na świecie. Chcemy w ten sprzęt wyposażyć wszystkie największe laboratoria, obsługujące zarówno dzieci, jak i dorosłych, diagnozujące najwięcej przypadków. To rozwiąże problem w skali całego kraju.

Na stronie WOŚP można już znaleźć informacje, jaki sprzęt chciałaby kupić Orkiestra. Czy może Pan scharakteryzować tę listę?

Zacznę od tego, że nie chodziło o nowinki techniczne, lecz o aparaturę, która radykalnie skróci czas diagnostyki sepsy. Nie tylko sepsy, wszystkie te technologie bowiem mają zastosowanie również w diagnostyce innych zakażeń, w tym zakażeń wewnątrzszpitalnych.

Możemy wyróżnić trzy główne grupy urządzeń. Pierwsza grupa to urządzenia wykorzystujące spektrometrię masową, dzięki którym czas diagnostyki mikrobiologicznej skraca się z 72 do kilkunastu godzin. Pozwalają też zidentyfikować patogeny, których nie udaje się rozpoznać klasycznymi metodami. Każde z tych urządzeń, które zamierzamy wprowadzić jako standard do wszystkich dużych laboratoriów w Polsce, połączone będzie internetowo z bibliotekami patogenów na całym świecie, obejmującymi kilka tysięcy bakterii i grzybów, w tym z wywołującymi wyjątkowo rzadkie zakażenia, z którymi pacjenci także trafiają do polskich szpitali. Ta aparatura jest droga, lecz koszt samego badania to tylko kilka złotych.

Druga grupa to urządzenia oparte na technologii rezonansu magnetycznego, pozwalające na identyfikację najczęstszych patogenów bezpośrednio z krwi pacjenta – czas rozpoznania i określenie wrażliwości patogenu na leki skraca się do 3–5 godzin. A badanie jest możliwe także u pacjentów, u których klasyczne posiewy są ujemne, co dotyczy od 30–50% chorych, u których z konieczności wdrożono wcześniej leczenie empiryczne, zastosowano przypadkowe antybiotyki. Obecnie na świecie działa ok. 200 takich urządzeń, w Polsce powinny się znaleźć w każdym dużym laboratorium, w wielospecjalistycznych, dużych szpitalach, gdzie są oddziały intensywnej terapii, onkologii, transplantologii i leczy się dużo chorych z sepsą.

Ostatnia grupa urządzeń to technologia molekularna. Metody molekularne pozwalają w bardzo krótkim czasie, nawet w niespełna godzinę, wykryć najpowszechniejsze drobnoustroje bezpośrednio w materiale od pacjenta – w plwocinie, materiale z przewodu pokarmowego czy w płynie mózgowo-rdzeniowym.

Technologie bardzo zaawansowane, tymczasem w ochronie zdrowia brakuje kadr…

Wszystkie te urządzenia mają wspólną cechę – korzystanie z nich nie wymaga długiego szkolenia personelu, wystarczy szkolenie instalacyjne i jedno szkolenie przypominające, które jest w Fundacji standardem. Nie są potrzebne żadne dodatkowe kwalifikacje, nie będzie też konieczna jakaś specjalna adaptacja pomieszczeń.

Tylko pieniądze... Przy spektrometrii masowej wspomniał Pan, że to droga technologia. Jaki jest szacunkowy koszt aparatury, którą Fundacja WOŚP zamierza kupić w 2023 roku?

Jak wiadomo, cena w takich przypadkach, przy większych zakupach, podlega negocjacjom, więc nie można po prostu przemnożyć kwot z katalogów. Generalnie jednak cena tych najdroższych urządzeń z naszej listy waha się od ok. 250 tys. do 800 tys. złotych. Wymieniłem najpoważniejsze z planowanych zakupów, jednak dochodzi do tego sprzęt prostszy, tańszy, bardziej podstawowe wyposażenie laboratoriów. Jeśli 29 stycznia uzyskamy taką kwotę, jaką zebraliśmy podczas ostatniego finału, jesteśmy w stanie zrealizować wszystkie plany.

Mówi Pan o aparaturze laboratoryjnej, lecz czy macie w planach także doposażenie oddziałów, na których leczeni są pacjenci z sepsą?

Nie planujemy teraz zakupów dla oddziałów szpitalnych, choćby dlatego, że przez ostatnie 30 lat już wyposażyliśmy oddziały intensywnej terapii w nowoczesną aparaturę. Dziś ich głównym problemem nie jest brak sprzętu, lecz brak personelu. To jest największa bolączka ochrony zdrowia w Polsce, ale temu Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy nie zaradzi. Jednak szybka diagnostyka i skuteczne leczenie pacjentów na pewno ułatwią lekarzom pracę. Przecież laboratoria mikrobiologiczne także bezpośrednio służą chorym.

Czy szpitale i poszczególne laboratoria mogą już się do was zgłaszać? Kiedy ten sprzęt pojawi się w Polsce? Wiadomo, że w grę wchodzą ogromne pieniądze, nie można przyspieszyć procedur, ale gdy Pan opowiada o tej aparaturze, chciałoby się już z niej korzystać. Tymczasem dopiero na początku listopada Fundacja ogłosiła konkurs ofert na zakup sprzętu z ostatniego finału.

Spokojnie, najpierw musi się odbyć finał, a ten w styczniu. Zobaczymy, ile pieniędzy uda się zebrać. Co do zapotrzebowania – nie przyjmujemy wniosków, ponieważ mamy już informacje z tych największych, wytypowanych laboratoriów, które zamierzamy doposażyć. Na tej podstawie będziemy rozsyłać kolejne ankiety i konsultować się z dyrektorami szpitali, w których te laboratoria działają – sprzęt musi być na co dzień w pełni wykorzystywany. Nasza komisja ekspertów będzie indywidualnie rozpatrywać także każdą dodatkową prośbę. Wszystkie niezbędne informacje na bieżąco zamieszczamy na naszej stronie. Myślę, że przygotowania do finału rozpoczęliśmy na tyle wcześnie i zdobyliśmy już na tyle szczegółową wiedzę, że pierwsze konkursy ofert na zakup sprzętu do diagnostyki sepsy powinniśmy ogłosić przed wakacjami 2023 roku.

Rozmawiała Jolanta Grzelak-Hodor

24.11.2022
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 12 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Zbiórka dla szpitali w Ukrainie!
Poradnik świadomego pacjenta