Grypa nie odpuszcza

Małgorzata Solecka
Kurier MP

Od początku września w Polsce na grypę mogło zachorować około 2 mln osób – ocenia Główny Inspektor Sanitarny (GIS) dr Paweł Grzesiowski, opierając się z jednej strony na raportach poradni podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) do Centrum e-Zdrowia (CeZ), z drugiej – na danych Głównego Inspektora Farmaceutycznego (GIF) dotyczących liczby zrealizowanych recept na leki przeciwgrypowe. W tej chwili fala zakażeń nieco opada, ale jeszcze za wcześnie by mówić o przełomie.

Od początku września 2024 roku lekarze POZ zaraportowali około 1 miliona zachorowań lub podejrzeń zachorowań na grypę. Na tę liczbę składają się rozpoznania zgodne z kodem J10 (grypa wywołana przez inny zidentyfikowany wirus grypy), raportowane wtedy, gdy grypę potwierdzono testem antygenowym wykonanym w poradni oraz J11 (grypa z innymi objawami ze strony układu oddechowego wywołana przez niezidentyfikowany wirus), w przypadkach, gdy testu w poradni nie wykonano, ale lekarz oparł się na przykład na teście wykonanym samodzielnie przez pacjenta w domu lub rozpoznał grypę na podstawie objawów klinicznych. Dane te pochodzą z około połowy poradni POZ, dlatego – jak mówił podczas wtorkowego briefingu dr Paweł Grzesiowski – należy je przemnożyć przez dwa. Liczbę tę potwierdzają dane GIF – od początku sezonu grypowego 2024/2025 w aptekach zrealizowano około 2 mln recept na leki przeciwgrypowe.

GIS wyjaśnił też, skąd biorą się różnice między danymi CeZ a tymi, którymi dysponuje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego-Państwowy Zakład Higieny (NIZP-PZH). – Dane raportowane przez lekarzy POZ opierają się na testach antygenowych, które są refundowane przez NFZ. Dane NIZP-PZH obejmują jedynie przypadki grypy potwierdzone badaniami wirusologicznymi, na przykład testem PCR – powiedział. Jak dodał, trwają prace nad zmianą definicji tak, by możliwe było ujednolicenie danych, ale zaznaczył, że te pochodzące z poradni POZ najpełniej oddają rzeczywistość.

Od początku sezonu infekcyjnego z powodu grypy lub jej powikłań hospitalizowano około 23 000 pacjentów, do końca stycznia około 1000 osób zmarło.

Dr Grzesiowski podkreślił, że w porównaniu z poprzednim rokiem liczba przypadków grypy jest 3-, a nawet 4-krotnie większa, dlatego – jak tłumaczył – w pewnym momencie w aptekach zabrakło leków. Do Polski dotarły już dostawy i w najbliższych tygodniach wszyscy potrzebujący leczenia pacjenci nie powinni mieć problemów z realizacją recept (p. 20 tys. opakowań oseltamiwiru trafiło do hurtowni farmaceutycznych).

Kulminacja fali zachorowań przypadła na ostatni tydzień stycznia i pierwszy tydzień lutego, gdy lekarze zaraportowali odpowiednio 72 000 i 90 000 zachorowań lub podejrzeń zachorowań na grypę (a więc w rzeczywistości mogło ich być odpowiednio ok. 150 tys. i 180 tys. tygodniowo). W styczniu raportów było łącznie 320 000, od początku lutego – już około 295 000, choć w ostatnim tygodniu liczba raportów zmniejszyła się o około 30%. Czy to oznacza koniec szczytu zachorowań i od tej pory będzie ich coraz mniej? Niekoniecznie – GIS wyjaśnił, że tak duże zmniejszenie wiąże z trwającymi feriami, a więc nieobecnością dzieci w szkołach (do pewnego stopnia również w przedszkolach). Wiadomo, że placówki edukacyjne są istotnym miejscem transmisji wirusów, więc trzeba się liczyć z tym, że gdy ferie się skończą, może dojść do odbicia. Dużo będzie też zależeć od pogody: niskie temperatury sprzyjają wirusowi grypy, więc jeśli będą nam towarzyszyć, zmniejszanie się liczby zakażeń będzie wolniejsze albo się wręcz zatrzyma.

– Jeśli ktoś nie zachorował jeszcze na grypę, a wcześniej się nie zaszczepił, cały czas może to zrobić – przypominał dr Paweł Grzesiowski, zachęcając do korzystania z nowych możliwości, jakie przyniosła nowelizacja przepisów: od połowy lutego farmaceuci mogą wystawiać recepty refundowane na szczepionki przeciwko grypie.

W Polsce dominują w tej chwili dwa szczepy wirusa grypy: A/H1N1 oraz A/H3N2, odnotowano pojedyncze przypadki grypy typu B. Niestety, odsetek zaszczepionych przeciwko grypie jest dramatycznie mały: od września wykonano około 1,8 mln szczepień, co oznacza, że wynosi on mniej niż 5%. Odsetek zaszczepionych w populacji powyżej 65. roku życia wynosi 11%, a zgodnie z rekomendacjami Światowej Organizacji Zdrowia powinien wynosić 75%.

Skala innych zakażeń układu oddechowego jest diametralnie mniejsza niż grypy. – Drugie co do wielkości zagrożenie, czyli wirus RS występuje 10-krotnie rzadziej niż wirus grypy, w ostatnim tygodniu możemy mówić o 13 000 przypadków. Nie ma sygnałów o zwiększonej aktywności SARS-CoV-2, zaraportowano około 4000 przypadków COVID-19 – wymieniał GIS.

Jeśli chodzi o krztusiec, po trudnym roku 2024, kiedy zgłoszono około 32 000 przypadków tej choroby, nastąpiło pewne uspokojenie sytuacji – od początku roku zgłoszono 3000 zachorowań. – Wiemy jednak, że w miesiącach zimowych przypadków zwykle jest mniej.

19.02.2025
Zobacz także
  • Świńska grypa - objawy, ryzyko zakażenia, leczenie
Wybrane treści dla Ciebie
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.