×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Pandemia nasiliła problemy okulistyczne u dzieci

Anna Górska
Kurier MP

Badaniami przesiewowymi, które przeprowadzono w 2020 roku w chińskich szkołach, objęto ponad 120 tys. dzieci. Trzykrotny wzrost częstości występowania krótkowzroczności u małych dzieci to wynik przerażający. Zjawisko to już nazwano „krótkowzrocznością kwarantannową” – mówi dr hab. Patrycja Krzyżanowska–Berkowska, ordynator oddziału okulistyki dziecięcej w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu.


Dr hab. n. med. Patrycja Krzyżanowska-Berkowska. Fot. arch. wł.

Anna Górska: Czy zdalne nauczanie pogarsza wzrok u dzieci?

Dr hab. n. med. Patrycja Krzyżanowska-Berkowska: To nieuniknione. Lockdown sprawił, że dzieci zaczęły się uczyć zdalnie, a tym samym patrzeć na ekrany komputerów, tablety i telefony komórkowe częściej i dłużej niż przed pandemią COVID-19. Obecnie spędzają one większość czasu w domu i rzadko wychodzą na zewnątrz. Oznacza to, że ich oczy są stale skupione na obiektach znajdujących się w bliskiej odległości i nie zaznają korzyści wynikających z patrzenia w dal. Niestety nie mam żadnych wątpliwości, że pojawienie się pandemii jeszcze nasiliło problemy okulistyczne u dzieci szkolnych.

Czy potwierdzają to badania?

W Polsce na razie nie przeprowadzono badań przesiewowych w tym zakresie, ale ostatnie wyniki badań azjatyckich naukowców [1] są wręcz przerażające.

Dlaczego?

Badaniami przesiewowymi, które przeprowadzono w 2020 roku w chińskich szkołach, objęto ponad 120 tys. dzieci. Jest to dość duża populacja i ma ona solidną wartość statystyczną. Wykazano, że przebywanie w domu w trakcie pandemii COVID-19 wiązało się ze wzrostem krótkowzroczności u młodszych dzieci w wieku szkolnym (6–8 lat). Częstość występowania krótkowzroczności w 2020 roku, w porównaniu z latami 2015–2019, okazała się około 3 razy większa dla dzieci w wieku 6 lat, 2 razy większa dla dzieci w wieku 7 lat i 1,4 razy większa dla dzieci w wieku 8 lat. Tak znacznego wzrostu nie obserwowano w starszych grupach wiekowych (9–13 lat), mimo że starszym dzieciom (klasy 3–6) zaoferowano bardziej intensywne kursy codziennej nauki online (2,5 godziny) w porównaniu z młodszymi uczniami (klasy 1–2, 1 godzina dziennie).

Ta dramatyczna zmiana u młodszych dzieci może wynikać stąd, że są one w okresie rozwojowym, w którym refrakcja jest bardziej wrażliwa na zmiany środowiskowe niż u dzieci starszych. Niemniej jednak aż trzykrotny wzrost krótkowzroczności to wynik zastanawiający i nawet przerażający. Zjawisko to już nazwano „krótkowzrocznością kwarantannową”.

Wygląda na to, że chińskim dzieciom wzrok pogorszył się bardzo szybko. Wystarczył rok lockdownu?

Badania trwają nieprzerwanie od sześciu lat, jednak to ubiegły rok, w którym wprowadzono lockdown, pokazuje istotny wzrost krótkowzroczności w grupie najmłodszych uczniów. Oczywiście istnieją dodatkowe czynniki, których nie można było ocenić w tym badaniu, na przykład dokładnej długości czasu pracy z bliska, przed ekranem telefonu czy komputera oraz dokładnej liczby godzin codziennej aktywności na świeżym powietrzu. Niemniej jednak należy założyć, że czas spędzany w domu na korzystaniu z nowoczesnych urządzeń elektronicznych znacząco się wydłużył. Wielogodzinny skurcz akomodacji u mniejszych dzieci związany w tym czasie z koniecznością stałej nauki zwiększa ryzyko nadmiernego wzrostu długości osiowej gałki ocznej, czyli rozwoju krótkowzroczności. Nie znamy dokładnie patomechanizmu tego zjawiska, ale prawdopodobnie w tym przedziale wiekowym tzw. plastyczność krótkowzroczności jest wysoka.

Jak bardzo postępowała choroba?

W 2020 r. częstość występowania krótkowzroczności wynosiła 21,5% w grupie wiekowej 6-latków, 26,2% - 7-latków i 37,2% - 8-latków. Dane te znacznie wyższe niż najwyższe występowanie krótkowzroczności w latach 2015–2019 dla tych grup wiekowych: 5,7% w wieku 6 lat w 2019 r., 16,2% w wieku 7 lat w 2018 r. i 27,7% w wieku 8 lat w 2018 r.

Czy w Polsce mówi się już o „krótkowzroczności kwarantannowej”?

Nie spotkałam się z tym określeniem, ale to prawdopodobnie dlatego, że obecnie w naszym kraju nie prowadzi się okulistycznych badań przesiewowych na dużej populacji dzieci w wieku szkolnym i dysponujemy zbyt małą ilością danych. Prawdę powiedziawszy, o wzroku naszych dzieci w dobie pandemii nie wiemy nic. Brak środków na prowadzenie badań przesiewowych, niezależnie od pandemii COVID-19, przekłada się na brak zaleceń dotyczących przestrzegania zasad higieny wzrokowej. Ponadto dzieci nie podlegają obowiązkowym badaniom u okulisty, trafiają więc do specjalisty dopiero wówczas, gdy rodzice lub pediatra zauważą coś niepokojącego.

Przydałyby się?

Oczywiście, byłyby dobrym rozwiązaniem. Obowiązkowe badania słuchu są standardem postępowania. Stało się tak dzięki inicjatywie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, która wyposażyła oddziały neonatologiczne w sprzęt do badania słuchu. Ale u noworodków warto obejrzeć również dno oka, tyle że takie badanie trudniej byłoby przeprowadzić, gdyż na oddziale byłby potrzebny okulista dziecięcy. Niemniej jednak musimy nabyć wiedzę o wzroku naszych dzieci – to sprawa bezdyskusyjna.

Dlaczego to jest tak ważne?

Moglibyśmy diagnozować schorzenia okulistyczne, które na początkowym etapie nie dają żadnych objawów klinicznych. Czasem zaalarmują nas rodzice, o ile w ogóle zauważą, że dzieje się coś złego. Niekiedy u dzieci pogarsza się ostrość widzenia, jednak one same tego nie odczuwają. Proces postępuje powoli i jeśli zachodzi na przykład tylko w jednym oku, dziecko nie jest w stanie stwierdzić, że gorzej widzi.

Czy mogłaby Pani podać jakiś przykład?

Na naszym oddziale przebywa obecnie dziesięcioletnia dziewczynka z pogorszonym widzeniem. Zaczęła odczuwać trudności w szkole i nigdy wcześniej nie była diagnozowana przez okulistów. Wydawałoby się, że kwestia doboru szkieł nie powinna nastręczać kłopotów. Tymczasem tej małej pacjentce nie da się dobrać okularów! Stwierdziliśmy u niej chorobę o podłożu genetycznym. Nie jesteśmy w stanie zatrzymać postępu samej choroby, ale jej wczesne wykrycie jest ważne w kontekście planowania przyszłości dziecka.

W wypadku niektórych chorób genetycznych można zaproponować leczenie, które jest dostępne w wiele krajach europejskich, w tym Polsce, inne mogą zostać zakwalifikowane do terapii eksperymentalnej. Jednak kluczową rolę odgrywa wczesna diagnostyka i współdziałanie specjalistów wielu dziedzin, w tym pediatrów, neurologów, genetyków i okulistów. Ogólnie rzecz biorąc, dzieci z problemami okulistycznymi trafiają do nas zbyt późno.

Co jeszcze Panią niepokoi w nowych nawykach dzieci?

Dzieci spędzają stanowczo zbyt mało czasu na świeżym powietrzu, co także stwarza ryzyko pogorszenia ostrości widzenia. Do takiego wniosku doprowadziła nas choćby obserwacja różnic w populacji polskich dzieci mieszkających w mieście i na wsi jeszcze przed pandemią koronawirusa.

Generalnie niedostateczną ilość czasu spędzanego na świeżym powietrzu uznano za główny czynnik ryzyka rozwoju krótkowzroczności [2]. Trzeba mieć na uwadze, że światło dzienne hamuje dalszy wzrost gałki ocznej. W zamkniętych pomieszczeniach natężenie światła wynosi średnio od 300 do 500 luksów, podczas gdy w jasny letni dzień może wynosić około 100 000 luksów na zewnątrz.

Badania przeprowadzone w Chinach, USA i Czechach pokazują również, że krótkowzroczność zwiększa się w okresie zimowym, natomiast w lecie gałka oczna rośnie wolniej, a wada refrakcji ulega stabilizacji. Chociaż ilość światła słonecznego, temperatura otoczenia czy inne czynniki środowiskowe zmieniające się w zależności od pory roku mogą przyczynić się do tego zjawiska, autorzy raportów sugerują, że najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem była różnica w długości czasu pracy z bliska.

Wiemy, że lato i wakacje nie tylko wpływają na nasz dobrostan, lecz również odgrywają istotną rolę jako czynnik hamujący ryzyko wzrostu krótkowzroczności. Ilość czasu spędzanego na świeżym powietrzu plus przerwa w obowiązkach szkolnych i brak związanej z tym pracy z bliska przekładają się na rozluźnienie mięśnia rzęskowego. Im więcej lepiej doświetlonych miesięcy i czasu spędzonego na świeżym powietrzu, tym mniejsze ryzyko rozwoju krótkowzroczności u dzieci.

Co poradziłaby Pani lekarzom rodzinnym?

Wskazane jest zebranie bardzo dokładnego wywiadu okulistycznego. Jeśli dzieci nie doświadczają większych kłopotów w szkole, rodzice zwykle nie sygnalizują żadnych problemów. Tymczasem diagnostyka okulistyczna może być wskazana, jeśli dziecko zaczyna odczuwać bóle głowy, ma zmęczone, zaczerwienione oczy lub pociera je ręką. Warto zapytać, czy oczy pieką, bolą, o jakiej porze dnia występują dolegliwości oraz ile godzin dziecko spędza przed ekranem komputera czy telefonu.

Wiek przedszkolny lub początek nauki w szkole powinien mieć kluczowe znaczenie dla rozpoczęcia programów profilaktycznych. Już na początku pierwszej klasy szkoły podstawowej różnice w długości gałek ocznych są istotne statystycznie w zależności od codziennego trybu życia dzieci.

Badania obejmujące dzieci w Czechach pokazują, że regularne zajęcia sportowe są czynnikiem zapobiegającym wzrostowi gałki ocznej, dlatego regularną aktywność sportową należy włączyć do edukacji przedszkolnej i szkolnej, dzieci zaś motywować do regularnego udziału w takich zajęciach, także po lekcjach.

Najnowocześniejszych technologii, takich jak tablety, komputery itp. często używa się już na etapie edukacji przedszkolnej. Ponieważ dzieci intensywnie korzystają z tych urządzeń również w czasie wolnym, należy dokładnie rozważyć regularne korzystanie z tych technologii w salach lekcyjnych, a dzieci i ich rodziców należy uczulić na negatywny wpływ ich nadużywania na rozwój długości gałki ocznej i możliwy postęp krótkowzroczności.

Przed nami kolejne miesiące w pandemii, najmłodsze dzieci wróciły do lekcji online, spędzając kilka godzin dziennie przed komputerem, a starsze zapomniały już, że można chodzić do szkoły, drugi rok ucząc się w domach. Konieczne będzie rozpoczęcie profilaktycznej akcji społecznej na temat krótkowzroczności kwarantannowej. Jest wręcz niezbędna, bo pandemia minie, a złe nawyki niestety już pozostaną.

Rozmawiała Anna Górska

Piśmiennictwo:

1. Jiaxing Wang, Ying Li, David C. Musch, Nan Wei, Xiaoli Qi, Gang Ding, Xue Li, Jing Li, Linlin Song, Ying Zhang, Yuxian Ning, Xiaoyu Zeng, Ning Hua, Shuo Li, Xuehan Qian: Progression of Myopia in School-Aged Children After COVID-19 Home Confinement. JAMA Ophthalmol. 2021; doi:10.1001/jamaophthalmol.2020.6239
2. Lingham G, Mackey DA, Lucas R, Yazar S. How does spending time outdoors protect against myopia? a review. Br J Ophthalmol. 2020;104(5): 593-599.
14.04.2021

Zachorowania w Polsce - aktualne dane

Covid - aktualne dane
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 12 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Wyjątkowe sytuacje. Towarzyszenie osobie chorej na COVID-19
    Czy szpital może odmówić zgody na towarzyszenie hospitalizowanemu dziecku? Jak uzyskać zgodę na towarzyszenie osobie, która umiera w szpitalu z powodu COVID-19?
    Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.
  • Wyjątkowe sytuacje. Kiedy chorujesz na COVID-19
    Czy chory na COVID-19 może wyjść ze szpitala na własne żądanie? Jak zapewnić sobie prawo do niezastosowania intubacji. Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.