Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Od września więcej leków stosowanych w leczeniu raka piersi

MSol
Kurier MP

Polska dołącza do europejskich standardów w leczeniu nowotworów piersi – przekonywał w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski, zapowiadając objęcie refundacją od 1 września nowych leków.


Fot. Jakub Orzechowski/ Agencja Gazeta

Minister zdrowia informował o nowych opcjach terapeutycznych dla pacjentek z rakiem piersi. Na liście refundacyjnej od 1 września znajdą się innowacyjne leki: Kisqali (rybocyklib) i Ibrance (palbocyklib). W ramach skojarzonego, przedoperacyjnego leczenia raka piersi dostępne będą także leki Perjeta (pertuzumab) i Herceptin (trastuzumab).

Łukasz Szumowski przypomniał, że w 2014 roku w programach lekowych dla kobiet z rakiem piersi były dwa leki, a w tej chwili, po rozszerzeniu listy, będzie ich jedenaście. – Chodzi o wydłużenie życia, zatrzymanie czy spowolnienie progresji choroby, poprawę komfortu życia – wyliczał minister, dodając, że większa liczba kobiet będzie mogła prawdopodobnie skorzystać z leczenia oszczędzającego.

Minister dziękował swoim zastępcom, Maciejowi Miłkowskiemu i Sławomirowi Gadomskiemu (pierwszy odpowiada za leki, drugi – za onkologię), za pracę, która doprowadziła – po dwóch latach – do możliwości wprowadzenia nowych leków na listę refundacyjną. Jak podkreślał Łukasz Szumowski, ministerstwo zaczęło ten proces w 2017 roku. Minister przyznał, że w ostatnim czasie opinia publiczna usłyszała głośne i dramatyczne apele dotyczące niedostępności nowoczesnych sposobów leczenia raka piersi (o refundację leków prosiła ministra zdrowia publicznie m.in. dziennikarka Anna Puślecka, chorująca na nowotwór piersi), ale podkreślał, że resort zdrowia decyzję podjął nie pod wpływem apeli, tylko po długich i trudnych negocjacjach z producentami leków.

– Nasze działania nie skupiają się tylko na lekach, ale na dobrym standardzie. Od października będzie w Polsce działać 40-50 breast cancer unitów. Kobiety będą miały tam zapewnione kompleksowe leczenie, od diagnostyki po rehabilitację. Standard opieki nad pacjentkami z rakiem piersi będzie taki, jakiego oczekują i na jaki zasługują – przekonywał szef resortu zdrowia.

Obecni na konferencji prasowej ministra zdrowia przedstawiciele organizacji pacjenckich dziękowali za podjęte decyzje, podkreślając, że nareszcie, aby zapewnić sobie szansę na życie, pacjentki nie będą musiały organizować zbiórek, będą się mogły skupić na procesie leczenia w poczuciu bezpieczeństwa. Apelowali również, by podobne decyzje ministerstwo podjęło w odniesieniu do innych chorób nowotworowych, w których chorzy ciągle nie mają zagwarantowanego dostępu do leków. Organizacje pacjenckie podkreślają, że bez takich decyzji niemożliwe jest zwiększenie wskaźników przeżywalności w chorobach nowotworowych – Polska pod tym względem zajmuje odległe miejsca wśród krajów wysokorozwiniętych.

27.08.2019
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Akcja „Polska to chory kraj”
    Jeśli każdego roku nowotwory są przyczyną śmierci ok. 100 tys. Polaków, a dostęp do leczenia raka jest na jednym z najniższych poziomów w Unii Europejskiej, jeśli średni czas oczekiwania na wizytę u endokrynologa wynosi 24 miesiące, a u kardiologa dziecięcego 12 miesięcy, jeśli na 1000 mieszkańców Polski przypada 2,4 lekarza, jeśli polskie szpitale są zadłużone na 14 mld złotych, to diagnoza musi brzmieć – Polska to chory kraj. Ale lekarze opracowali terapię. I apelują, aby rozpocząć ją jak najszybciej.
  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.