×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

22 tys. nowych przypadków raka płuca rocznie

Osoby, które ukończyły 55 lat i przez 20 lat codziennie paliły paczkę papierosów lub w krótszym czasie wypaliły odpowiednik tej liczby, powinny zgłosić się do badań przesiewowych w kierunku raka płuca – apelują eksperci kampanii „Hamuj raka! Daj szansę płucom!”.


Elżbieta Kozik. Fot. Newseria

  • Rocznie wykrywanych jest ok. 22 tys. nowych przypadków raka płuca
  • W ub. roku do Ogólnopolskiego Programu Wczesnego Wykrywania Raka Płuca zgłosiło się jedynie 2000 pacjentów
  • W ramach programu można wykonać badanie z użyciem niskodawkowej tomografii komputerowej w 31 ośrodkach

Jak podkreślają organizatorzy kampanii „Hamuj raka! Daj szansę płucom!”, rak płuca jest jednym z najczęściej rozpoznawanych nowotworów w Polsce i główną przyczyną zgonów wśród kobiet i mężczyzn. Rocznie wykrywanych jest ok. 22 tys. nowych przypadków tego raka, a większość z nich diagnozowana jest w zaawansowanym stadium.

– Tak duża liczba pacjentów diagnozowanych w zaawansowanym stadium wynika z faktu, że rak płuca w początkowym etapie nie daje praktycznie żadnych objawów. Skoro nic nam nie dolega, to nie mamy zwyczaju badać się profilaktycznie, a to bardzo duży błąd. Dziś im wcześniej wykryjemy nowotwór, tym większą szansę mamy na jego wyleczenie. Tak też jest w przypadku raka płuca – powiedziała Elżbieta Kozik, prezes Polskich Amazonek Ruch Społeczny, jedna z inicjatorek kampanii „Hamuj raka! Daj szansę płucom!”.

Dlatego wśród postulatów zgłaszanych przez ekspertów kampanii pojawiła się nie tylko potrzeba prowadzenia długofalowych kampanii antynikotynowych, ale też większej promocji Ogólnopolskiego Programu Wczesnego Wykrywania Raka Płuca za pomocą niskodawkowej tomografii komputerowej. Brak wiedzy na temat tego programu wśród lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) i osób z grup ryzyka powoduje, że zgłaszalność do niego jest na bardzo niskim poziomie.

– W ubiegłym roku do programu zgłosiło się jedynie 2000 pacjentów. To bardzo mało, zważywszy, że rocznie mamy zachorowania na poziomie ok. 22 tys. osób. Wiele osób po prostu o nim nie wie, bo nie jest odpowiednio nagłośniony, a i lekarze pierwszego kontaktu o nim nie informują – podkreśliła Kozik.

Jak przypomniała, w ramach Ogólnopolskiego Programu Wczesnego Wykrywania Raka Płuca można wykonać badanie z użyciem niskodawkowej tomografii komputerowej w 31 ośrodkach w Polsce. Lista ośrodków dostępna jest na stronie pacjent.gov.pl w zakładce profilaktyka.

– Niepotrzebne jest skierowanie. Wystarczy spełnić kryteria odnośnie wieku – 55 lat i liczby wypalonych papierosów (20 paczkolat) oraz zarejestrować się w jednym z ośrodków realizujących program – wyjaśniła Kozik.

Kolejnym ważnym aspektem opieki nad pacjentem z rakiem płuca, który postulują eksperci kampanii, jest zapewnienie każdemu pacjentowi z niedrobnokomórkowym rakiem płuca (bez względu na stopień zaawansowania choroby) kompletnej, szybkiej i skutecznej diagnostyki, obejmującej swoim zakresem również diagnostykę molekularną. Wynika to z faktu, że niedrobnokomórkowy rak płuca stanowi około 85 proc. przypadków raka płuca, a dzieli się go na co najmniej kilkanaście podtypów, różniących się między sobą na poziomie molekularnym.

– Trzeba pamiętać o tym, że diagnostyka ma na celu następujące elementy: po pierwsze musimy rozpoznać, że jest nowotwór, po drugie musimy rozpoznać, jaki to jest nowotwór, po trzecie określić jego charakterystykę – a wszystko to powinno być podporządkowane celowi nadrzędnemu, jakim jest wybranie właściwej, optymalnej metody leczenia – powiedział prof. Maciej Krzakowski, krajowy konsultant ds. onkologii klinicznej, kierownik Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

Jak podkreśliła prof. Joanna Chorostowska-Wynimko, kierownik Zakładu Genetyki i Immunologii Klinicznej Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie, na poziomie molekularnym niedrobnokomórkowy rak płuca jest niezwykle różnorodny, dlatego diagnostyka molekularna jest tak istotna. – Coraz dokładniej poznajemy różne podtypy raka płuca, które charakteryzują się obecnością specyficznych mutacji wiodących – zaburzeń molekularnych, które są odpowiedzialne za rozwój nowotworu i jego progresję – zaznaczyła.

– Jeśli taka cecha zostanie powiązana z odpowiednim leczeniem, to mamy istotną szansę, aby skutecznie zahamować rozwój choroby. Dzięki takim praktykom obserwujemy u części chorych wieloletnie przeżycia, mimo zaawansowanego procesu chorobowego i obecności przerzutów odległych – wyjaśniła specjalistka.

Co ważne, terapie celowane molekularnie powinno się – jak potwierdzają badania – stosować na wczesnym etapie rozwoju choroby. Wówczas szanse na wyleczenie raka płuca rosną.

Jedną z takich terapii stosowanych z intencją wyleczenia jest leczenie inhibitorem kinazy EGFR stosowane u chorych z rakiem płuca na wczesnym etapie rozwoju, jako uzupełnienie zabiegu chirurgicznego. – Jeśli chory ma stwierdzoną mutację w genie EGFR, to zastosowanie w ramach pooperacyjnego leczenia uzupełniającego ozymertynibu zmniejsza ryzyko nawrotu i przerzutów do ośrodkowego układu nerwowego oraz znacznie zwiększa szansę przeżycia pięcioletniego. Badania wykazały ogromną korzyść ze stosowania takiego leczenia, rzadko kiedy spotykaną w onkologii – ocenił prof. Krzakowski.

Choć nowe terapie zmieniają oblicze leczenia raka płuca, to aby lepiej je wykorzystywać i tym samym poprawić przeżywalności chorych z rakiem płuca, niezbędne są zdaniem ekspertów kampanii zmiany organizacyjne i stworzenie Lung Cancer Unit’ów – ośrodków, dzięki którym poprawie ulec może zarówno postępowanie diagnostyczne, jak i terapeutyczne.

– Abyśmy mogli powiedzieć, że w Polsce raka płuca leczymy w sposób optymalny, przede wszystkim nasze postępowanie diagnostyczne i terapeutyczne powinno być zgodne z obecnym stanem wiedzy medycznej i z zaleceniami polskimi oraz międzynarodowymi. Zgodność i prawidłowość postępowania powinna być monitorowana, tak byśmy mieli szansę na wprowadzenie ewentualnych korekt działania – czyli punktem pierwszym jest zapewnienie jakości postępowania – powiedział prof. Krzakowski.

Drugą ważną rzeczą jest w jego opinii kompleksowość postępowania. – U chorych diagnozowanych i leczonych w ośrodkach zapewniających kompleksowość postępowania, nie tylko większy odsetek jest kwalifikowany do optymalnego postępowania, ale również wyniki tego leczenia są lepsze – zaznaczył specjalista.

08.11.2022
Zobacz także
  • Rak płuca to już nie wyrok
  • Sposób na bardzo wczesne wykrycie raka płuca
  • Rak płuca w Polsce zbiera śmiertelne żniwo. O jakie badania pytać lekarza rodzinnego?
  • Rak płuca
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 12 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Zbiórka dla szpitali w Ukrainie!
Poradnik świadomego pacjenta