Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Jarosław Kaczyński za medyczną marihuaną?

Gazeta Wyborcza

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zadeklarował, że jeśli ustawa legalizująca uprawę, zbiór i zastosowanie w Polsce marihuany do celów medycznych pomoże "choćby jednemu dziecku", to "trzeba to zrobić" - twierdzi "Gazeta Wyborcza" powołując się na relację Doroty Gudaniec z Koalicji Medycznej Marihuany. Szef PiS podobno dwukrotnie zapewnił, że nie jest dogmatykiem i słowo "marihuana" w kontekście leczenia go nie przeraża. "Generalnie jestem za" - miał powiedzieć.

Jarosław Kaczyński

Prezes PiS Jarosław Kaczyński w Sejmie, 31 marca 2016 r. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Co zakłada projekt, który KMM przedstawiła Kaczyńskiemu? Lekarz specjalista, który zarejestrowałby się w specjalnym systemie ewidencji, w przypadku nieskuteczności leczenia konwencjonalnymi lekami mógłby wypisać pacjentowi zezwolenie na terapię medyczną marihuaną. Jej uprawą mógłby zajmować się każdy, kto uzyskałby zgodę Głównego Inspektora Farmaceutycznego (ten musiałaby skonsultować się przed jej wydaniem z Komendantem Głównym Policji) i kogo do hodowli marihuany przygotowałaby wykwalifikowana jednostka naukowa.

Projekt zakłada też utworzenie elektronicznej bazy danych, zawierającej rejestr lekarzy leczących medyczną marihuaną, listę wszelkich zgłaszanych przez pacjentów i lekarzy działań niepożadanych, które mogą wystąpić przy łączeniu marihuany z konwencjonalnymi lekami, oraz listę podmiotów, uprawiających medyczną marihuanę.

System zawierałby także informacje o aktualnej liczbie pacjentów objętych leczeniem oraz zużyciu ziela i żywicy konopi na potrzeby terapii. Taki rejestr mógłby także posłużyć do badań naukowych, zarówno epidemiologicznych, jak i statystycznych. Szczelność systemu ma gwarantować nadzór GIF i policji.

Projekt pozytywnie zaopiniowała sejmowa komisja ustawodawcza. Teraz o losach projektu zdecyduje marszałek Sejmu Marek Kuchciński - może skierować go do pierwszego czytania lub do prac w komisji zdrowia.

08.04.2016
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?