Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Rusza nowa kampania "Lek bezpieczny oczami dziecka”

Paweł Wernicki

Dzieci mogą sięgać po produkty farmaceutyczne traktując je jak cukierki czy jak element zabawy, co może być niebezpieczne dla ich zdrowia i życia. Edukując dzieci, można zmienić podejście do leków całego społeczeństwa - przekonują twórcy programu "Lek bezpieczny oczami dziecka”.


Fot. pixabay.com

Program edukacyjny „Lek bezpieczny oczami dziecka” prowadzony jest przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych w ramach kampanii „Lek Bezpieczny”. Program zainaugurowano w środę w Warszawie.

Jak przypomniał podczas konferencji prasowej prezes Urzędu dr Grzegorz Cessak, dzieci są szczególną grupą pacjentów ze względu na większe wymagania przy doborze zarówno dawki, jak i postaci leku. Metabolizm dziecka bardzo różni się od metabolizmu osoby dorosłej, dlatego często potrzebna jest inna dawka oraz inna postać farmakologiczna leku - na przykład zastrzyk, słodki syrop, krople lub tabletka rozpuszczająca się w ustach.

Polacy „polubili” leki i suplementy – mówiła podczas konferencji prasowej farmaceutka dr Magdalena Stolarczyk. Jak wynika z przedstawionych przez nią wyników badania ankietowego, 9 na 10 dorosłych Polaków stosuje leki lub suplementy diety. Co czwarty przyznaje, że stosuje je w sposób niewłaściwy.

Jak informują organizatorzy kampanii, bardzo często leki przyjmowane są pod wpływem reklam skierowanych do dzieci i ich rodziców, obiecujących cudowne i natychmiastowe efekty. Dzieci mogą sięgać po produkty farmaceutyczne traktując je jak cukierki czy jak element zabawy, co może być niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia.

Beztroskie i lekkomyślne traktowanie leków kształtuje w dzieciach nieprawidłowe nawyki - mogą uważać, że leki to cudowne produkty, które można stosować bez ograniczeń na wszystkie dolegliwości. To z kolei może prowadzić do zbyt pochopnego stosowania leków, przyjmowania zbyt dużych dawek, interakcji z innymi lekami, niepożądanych działań czy zatruć. Pacjenci samodzielnie sięgają po leki, sami skracają lub wydłużają czas trwania farmakoterapii, nieświadomie przyjmują wiele leków zawierających tę samą substancję, lekceważą przeciwskazania, działania niepożądane czy interakcje z innymi lekami.

Zatrucia lekami - wyjaśniają organizatorzy kampanii - to jedna z najczęstszych przyczyn zagrożenia życia u dzieci i młodzieży, zaraz po wypadkach drogowych, pożarach i utonięciach. Na przykład typowe leki dla dorosłych przyjmowane w razie przeziębienia mogą spowodować nawet śmierć kilkuletniego dziecka. Do tak tragicznych następstw może doprowadzić nieświadomość niebezpieczeństwa ze strony rodziców lub opiekunów, zbyt pochopne stosowanie leków, nieprawidłowe ich przechowywanie, jak i po prostu nieupilnowanie dziecka.

Konieczne jest edukowanie społeczeństwa od najmłodszych lat, czemu ma służyć nowy program edukacyjny Urzędu Rejestracji Produktów leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych „Lek bezpieczny oczami dziecka”.

Program skierowany do najmłodszych uczniów szkół podstawowych ma na celu przekazanie im w prosty sposób zasad bezpiecznego stosowania leków oraz zapoznanie ich z zawodem farmaceuty. Łatwe do zapamiętania hasła informują, że leki to nie cukierki, nie służą do zabawy, nie należy ich przyjmować samodzielnie – tylko za zgodą i pod opieka rodziców. Nie należy brać leków przypadkowo znalezionych ani otrzymanych od koleżanek, kolegów czy znajomych. Dzieci dowiadują się, czym jest ulotka i dlaczego należy ją czytać, a w dalszej części poznają podstawowe zasady pierwszej pomocy. Jak podkreśliła dr Stolarczyk, poprzez edukację dzieci następuje również edukacja rodziców i całego społeczeństwa.

Honorowy patronat nad projektem „Lek bezpieczny oczami dziecka” objął Minister Zdrowia.

Filmik edukacyjny: https://www.youtube.com/watch?v=8-ES6CjnmtU&feature=youtu.be

Data utworzenia: 21.06.2018
Rusza nowa kampania "Lek bezpieczny oczami dziecka” Oceń:
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?