Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Dogoterapia w piekarskim szpitalu

Aleksandra Szatkowska
PCM

Lilo, Gladys, Uno – to trzy psy, które „prowadzą” terapię w Piekarskim Centrum Medycznym. Placówka zdecydowała się na pionierskie rozwiązanie. Psy biorą udział w rehabilitacji dzieci.


Fot. pixabay.com

W piekarskiej placówce pełną parą pracują aż trzy psy: Lilo – pudel królewski, Gladys – border collie i Uno – chart angielski. Psy zostały odpowiednio wyszkolone . Przeszły rygorystyczne testy. Zdały specjalistyczny egzamin i otrzymały certyfikat nadany przez Polski Instytut Dogoterapii. Szpital, jako placówka medyczna również musiał spełnić rygorystyczne procedury m.in. by pies mógł wejść na teren szpitala, no i uczestniczyć w rehabilitacji – mówi Anna Mikołajczyk, dogoterapeuta, mgr fizjoterapii, terapeuta integracji sensomotorycznej, prowadzi zajęcia z dogoterapii w Dziennym Ośrodku Rehabilitacji Leczniczej działającym w Piekarskim Centrum Medycznym.

- W terapii pomóc może każdy pies. Rasa i rodowód nie ma tu znaczenia. Najważniejsze są predyspozycje czworonoga. „Nasze psy są odpowiednio dobrane. Przeszły wysokospecjalistyczne szkolenia i rygorystyczne badania lekarskie. Pracują, w końcu z dziećmi – tłumaczy Anna Mikołajczyk.

Terapia z udziałem psa to metoda wspomagająca, która wzmacnia efekty prowadzonej rehabilitacji. Do działań motywuje i mobilizuje odpowiednio dobrany i wyszkolony pies wraz ze swoim opiekunem – wykwalifikowanym terapeutą. Takie zajęcia wspomagają też proces rehabilitacji. Wiele ćwiczeń dziecko wykonuje w formie zabawy ruchowej z psem. Zwierzę przełamuje bariery, a zajęcia są bardziej atrakcyjne.

- Psa dobieramy do wieku dziecka i dysfunkcji ruchowej . I tak na przykład chart Uno idealnie sprawdza się w rehabilitacji maluszków, a do dzieci w wieku przedszkolnym kierujemy pudla Lilo. Nie ma jednak reguły. Dla każdego pacjenta przygotowujemy indywidualną terapię i dobieramy psiaka” – dodaje rehabilitantka. Psy są bardzo pogodne, co również pozytywnie wpływa na samopoczucie dzieci i zachęca je do większej aktywności. Ćwiczenia takie to także edukacja. Dzieci uczą się pozytywnego zachowania w stosunku do zwierząt.

Szpital współpracuje z trzema psami. I mimo że zajęcia nie są refundowane przez NFZ cieszą się co raz większym zainteresowaniem. Dzienny Ośrodek Rehabilitacji piekarskiej placówki prowadzi rehabilitację dzieci z zaburzeniami wieku rozwojowego, jak i fizjoterapię ambulatoryjną. Zajęcia odbywają się na odpowiednio wyposażonej sali gimnastycznej, jak i w pracowni fizykoterapii. W placówce prowadzona jest także jedna z najnowocześniejszych terapii schorzeń narządu ruchu czyli terapia mięśniowo – powięziowa.

06.06.2019

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Akcja „Polska to chory kraj”
    Jeśli każdego roku nowotwory są przyczyną śmierci ok. 100 tys. Polaków, a dostęp do leczenia raka jest na jednym z najniższych poziomów w Unii Europejskiej, jeśli średni czas oczekiwania na wizytę u endokrynologa wynosi 24 miesiące, a u kardiologa dziecięcego 12 miesięcy, jeśli na 1000 mieszkańców Polski przypada 2,4 lekarza, jeśli polskie szpitale są zadłużone na 14 mld złotych, to diagnoza musi brzmieć – Polska to chory kraj. Ale lekarze opracowali terapię. I apelują, aby rozpocząć ją jak najszybciej.
  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.