Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Chorzy na EB zapłacą za opatrunki więcej. MZ proponuje rozmowy

MSol
Kurier MP

Od 1 lipca rosną ceny opatrunków najczęściej stosowanych przez pacjentów z pęcherzowym oddzielaniem się naskórka (EB). Tym samym koszty miesięcznej terapii – mowa o kilku tysiącach złotych – wzrosną o 50-60 proc. Ministerstwo Zdrowia proponuje korzystanie z tańszych zamienników. I rozmowy, do których dojdzie prawdopodobnie 9 lipca.

Fot. Fundacja EB Polska

„Zgodnie z obwieszczeniem, które będzie obowiązywało od 1 lipca br. we wskazaniu: Epidermolysis bullosa (pęcherzowe oddzielanie się naskórka) refundowanych będzie 174 różnych wyrobów medycznych, wśród nich:

  • ok. 16 proc. bezpłatnie
  • 40 proc. za dopłatą od 0,01 zł do 1,97 zł.

Najdroższy opatrunek będzie kosztował 17,80 zł. Warto przypomnieć, że farmaceuta ma obowiązek poinformować pacjenta o możliwości kupienia tańszego refundowanego wyrobu medycznego – odpowiednika, niż ten przepisany na recepcie. Należy podkreślić, że odpowiednikiem w przypadku wyrobu medycznego jest wyrób mający takie same właściwości oraz zastosowanie”. To fragment odpowiedzi resortu zdrowia, jaką otrzymaliśmy w piątek po południu.

Środowisko pacjentów z EB i ich rodzin zabiega o to, by opatrunki, które są stosowane jako standard w pielęgnacji w tej chorobie we wszystkich rozwiniętych krajach, były objęte w EB 100 proc. refundacją. Pod petycją do Ministerstwa Zdrowia w tej sprawie podpisało się (stan na 30 czerwca) niemal 18 tysięcy osób. Podpisy są cały czas zbierane.

Ministerstwo Zdrowia widzi jednak inne rozwiązanie: „Ewentualne obniżenie dopłat pacjenta do opatrunków refundowanych w ww. wskazaniu byłoby możliwe na przykład poprzez obniżenie urzędowej ceny zbytu – wnioskodawca (producent) ma możliwość składania wniosków o obniżenie urzędowych cen zbytu produktów objętych refundacją. Obniżenie urzędowej ceny zbytu powoduje zmniejszenie różnicy między ceną detaliczną a limitem finansowania, więc w kolejnym wykazie produktów refundowanych może zmniejszyć dopłatę pacjenta”. Resort informuje również o innej opcji, czyli zmianie podstawy limitu finansowania: „jest ona wyznaczana automatycznie i jest uzależniona od wysokości urzędowych cen zbytu opatrunków w danej grupie limitowej oraz od ich obrotu w tej grupie w miesiącu poprzedzającym o trzy miesiące ogłoszenie obwieszczenia”.

Chorych z EB jest w Polsce kilkuset (nie ma rejestrów, więc nikt nie poda precyzyjnych danych). Chorych z najcięższą postacią tej choroby – kilkudziesięciu.

Warto przypomnieć, że zimą 2017 roku, po poprzedniej drastycznej podwyżce cen opatrunków i serii spotkań, resort zdrowia publicznie obiecywał, że plastry stosowane przez pacjentów z EB – dla których, jak podkreślają lekarze, trudno znaleźć zamienniki – będą dostępne bezpłatnie przynajmniej dla dzieci. Na obietnicach się jednak skończyło. Teraz wiceminister Maciej Miłkowski zaprasza przedstawicieli środowiska pacjentów z EB na kolejne rozmowy.

Mają się one odbyć 9 lipca, jednak na razie zaproszenie otrzymała tylko jedna organizacja - Stowarzyszenie Kruchy Dotyk. W poniedziałek Fundacja EB Polska skierowała oficjalne pismo do Ministerstwa Zdrowia, domagając się przekazania informacji o terminie i miejscu spotkania, tak by również eksperci tej organizacji - którzy ponad dwa lata temu przygotowali propozycje rozwiązania problemu dostępności do plastrów - mogli uczestniczyć w rozmowach.

01.07.2019

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?