Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Ból w trakcie wypróżniania u 1,5-rocznego dziecka

Pytanie nadesłane do redakcji

Jestem mamą od prawie półtora roku. Moja córeczka, odkąd skończyła 8 miesięcy, zaczęła cierpieć na zaparcia. Po raz pierwszy trwało to 7 dni. Czuła nieprzyjemność, dyskomfort, a co najważniejsze, wypróżnianie sprawiało jej ból, była wycieńczona, płakała i krzyczała wniebogłosy. Do tej pory co jakiś czas - co tydzień, co dwa tygodnie ma zaparcia, nie je już czekolady ani nic słodkiego, a nadal zaparcia występują. Jedynie rumianek pomaga, pije go 3 razy dziennie. Po dwóch, trzech dniach picia wypróżnia się. Bardzo proszę o pomoc, o jakąkolwiek radę, boję się, bo dzieje się to za często i podejrzewam jakąś chorobę jelit albo coś podobnego.

Odpowiedziała

dr n. med. Andrea Horvath
pediatra gastrolog
Zespół Żywieniowy Kliniki Pediatrii
Warszawski Uniwersytet Medyczny

Szanowna Pani,
objawy opisywane przez Panią to typowe dolegliwości towarzyszące zaparciu czynnościowemu - tzn. takiemu, które nie jest spowodowane żadną nieprawidłowością anatomiczną przewodu pokarmowego, ale z różnych względów przewód Pani córki nie pracuje na tyle efektywnie, aby osiągnąć zadowalający rytm wypróżnień. Najczęściej w wyniku zwolnionego pasażu (czyli przemieszczania się) mas kałowych w jelicie, czasem dodatkowo nieco wydłużonej drogi pasażu (np. obecności dodatkowej pętli jelita grubego) dochodzi do retencji (zatrzymywania) zagęszczonych mas kałowych w ostatnim odcinku jelita grubego, tzw. bańce odbytnicy. Powolne rozciąganie tej okolicy skutkuje po kilku tygodniach pojawieniem się bólu, który towarzyszy każdej próbie oddania przez dziecko stolca - stąd opisywane przez Panią powyżej krzyki i wstrzymywanie kupki przez Pani córkę.

Prostym badaniem weryfikującym to rozpoznanie jest badanie per rectum, czyli potwierdzenie badaniem palpacyjnym obecności mas kałowych w bańce odbytnicy - może go wykonać chirurg, gastrolog, ale też doświadczony lekarz pediatra. W przypadku konieczności zastosowania leczenia farmakologicznego - trzeba mieć świadomość, że jest to proces długotrwały i po uzyskaniu regularnych, bezbolesnych wypróżnień powinno być kontynuowane przez kolejne minimum 2 miesiące - tak, aby akt defekacji był znów w pełni sprawny.

Lekami pierwszego rzutu są leki osmotycznie czynne (np. makrogole lub laktuloza) - efekt ich działania polega na zatrzymywaniu w jelicie większej ilości wody i upłynnianiu zalegających tam mas kałowych, co w konsekwencji ułatwia pasaż i minimalizuje dolegliwości bólowe. Podstawą leczenia jest zatem odpowiednie nawodnienie, stąd obserwowane przez Panią polepszenia przy pojeniu dziecka herbatką rumiankową - jeśli mała to lubi, należy oczywiście kontynuować!

Leki osmotycznie czynne nie wpływają bezpośrednio na pracę jelit, dlatego nie należy się denerwować, że przy ich długotrwałym stosowaniu jelito dziecka się do nich „przyzwyczai” i nie będzie chciało później podjąć samodzielnej pracy, co jest częstą obawą rodziców przy rozpoczynaniu leczenia przeciwzaparciowego.

Reasumując, należy jak najszybciej wdrożyć leczenie farmakologiczne i uzbroić się w pokłady cierpliwości, jak bowiem wskazuje sama nazwa zaparcia czynnościowego - PRZEWLEKŁEGO - tu potrzebny jest czas do „zagojenia ran”!

Powodzenia

Piśmiennictwo:

Bardisa-Ezcurra L., Ullman R., Gordon J.: Guideline Development Group: Diagnosis and management of idiopathic childhood constipation: summary of NICE guidance. BMJ 2010; 340: c2585.
Tabbers M.M., Di Lorenzo C., Berger M.Y., Faure C., Langendam M.W., Nurko S., Staiano A., Vandenplas Y., Benninga M.A.: Evaluation and Treatment of Functional Constipation in Infants and Children: Evidence-Based Recommendations from ESPGHAN and NASPGHAN. DOI: 10.1097/MPG.0000000000000266

07.02.2014

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Akcja „Polska to chory kraj”
    Jeśli każdego roku nowotwory są przyczyną śmierci ok. 100 tys. Polaków, a dostęp do leczenia raka jest na jednym z najniższych poziomów w Unii Europejskiej, jeśli średni czas oczekiwania na wizytę u endokrynologa wynosi 24 miesiące, a u kardiologa dziecięcego 12 miesięcy, jeśli na 1000 mieszkańców Polski przypada 2,4 lekarza, jeśli polskie szpitale są zadłużone na 14 mld złotych, to diagnoza musi brzmieć – Polska to chory kraj. Ale lekarze opracowali terapię. I apelują, aby rozpocząć ją jak najszybciej.
  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.