Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Skoliozy

lek. Alicja Koczwara
Oddział Rehabilitacji, Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie
Skoliozy
Fot. Stock.xchng/pdsimao

Skolioza, czyli zniekształcenie kręgosłupa w trzech wymiarach może być chorobą o różnym podłożu. Niestety najczęściej mamy do czynienia z tzw. skoliozami idiopatycznymi, czyli zniekształceniem kręgosłupa i tułowia w okresie rozwojowym o nieznanej przyczynie. W obecnym stanie wiedzy przyjmuje się tzw. koncepcję wieloczynnikową, która bierze pod uwagę również uwarunkowania genetyczne, które predysponują do zniekształcenia kręgosłupa w okresie wzrastania.

O skoliozie mówi się wtedy, gdy kąt skrzywienia kręgosłupa mierzony na zdjęciu RTG wynosi co najmniej 10 stopni. Trzeba jednak wiedzieć, że skolioza to nie tylko nieprawidłowe wygięcie kręgosłupa do boku. Za deformację tułowia w przebiegu tej choroby odpowiada także zaburzenie prawidłowych krzywizn kręgosłupa, czyli fizjologicznej kifozy w odcinku piersiowym i fizjologicznej lordozy w odcinku lędźwiowym oraz obrót kręgów na danym poziomie wokół własnej osi. Te trzy składowe rozwijają się jednocześnie i dają kliniczny obraz choroby.

Skolioza idiopatyczna może powstać w różnym wieku w okresie rozwojowym i ze względu na czas ujawnienia się, dzieli się je na skoliozy wczesnodziecięce obserwowane do 3. roku życia, skoliozy dziecięce od 4. roku życia oraz skoliozy młodzieńcze.

Głównym problemem po rozpoznaniu skrzywienia kręgosłupa u dziecka jest ocena, czy i w jakim stopniu będzie narastała ta deformacja. Niestety im wcześniej wystąpi i im większy jest kąt skrzywienia, tym prawdopodobieństwo narastania deformacji jest większe. Na przykład, jeżeli dwudziestostopniowe skrzywienie kręgosłupa zostanie zdiagnozowane w 10. roku życia to ryzyko narastania deformacji wynosi ok. 60%, natomiast ta sama wartość skrzywienia wykryta w 16. roku życia daje ryzyko progresji już tylko w 10%.

Dziecko, u którego stwierdzono boczne skrzywienie kręgosłupa musi być objęte stałą opieką ortopedyczno-rehabilitacyjną.

Pacjenci ze skrzywieniami do 20 stopni są kwalifikowani na obserwacje oraz kinezyterapię wg metod specjalnych, a także jako uzupełnienie do ćwiczeń w basenie. Jak dotąd nie ma naukowych dowodów na skuteczność ćwiczeń w zapobieganiu progresji skoliozy. Jest to choroba, która ma własną, niezależną dynamikę przebiegu, inną u każdego pacjenta.

Nie można jednak pozostawić dziecka i rodzica tylko w oczekiwaniu na rozwój choroby. Specjalne ćwiczenia, asymetryczne, inne dla każdego odcinka kręgosłupa mają na celu poprawę funkcjonowania mięśni odpowiedzialnych za stabilizację kręgosłupa. Mięśnie rozciągnięte po stronie wypukłej skrzywienia muszą być wzmacniane, a przykurczone po stronie wklęsłej skrzywienia należy rozciągnąć. Oprócz ćwiczeń „celowanych” na mięśnie danego odcinka kręgosłupa należy zapewnić dziecku prawidłowy rozwój fizyczny, poprawiający sprawność ogólną oraz wydolność układu oddechowego i krążenia. Pacjent może uprawiać w zasadzie wszystkie sporty z wyjątkiem aktywności bezpośrednio obciążających kręgosłup w jego długiej osi (np. podnoszenie ciężarów, nieprawidłowo dobrane ćwiczenia w siłowni).

Dużym problemem jest, gdy dzieci ze skoliozą grają na instrumentach, wymuszających długotrwałą asymetryczną pozycję, np. skrzypce lub flet poprzeczny. Jest to dylemat dla lekarza, rodziców i samych zainteresowanych, ponieważ niekiedy ustawienie właśnie w takiej pozycji nasila deformację kręgosłupa w badaniu klinicznym i jest jakby odwróceniem postępowania w czasie ćwiczeń rehabilitacyjnych. W wielu przypadkach proszę, aby dzieci przynosiły instrument na sesję ćwiczeniową. Wtedy wspólnie z rehabilitantem podejmowane są próby korekcji postawy podczas gry. Taki pacjent musi być pod ścisłym nadzorem i obserwacją, czy skrzywienie narasta, ponieważ chyba nikt nie czuje się kompetentny do wydania zakazu gry na instrumencie.

Trzeba sobie zdawać sprawę, że najlepsze ćwiczenia, z najbardziej doświadczonym terapeutą nie wyprostują skrzywionego kręgosłupa, ani w 100% nie zatrzymają narastania deformacji, nawet jeżeli byłyby wykonywane codziennie przez wiele godzin, bo taka jest specyfika tej jednostki chorobowej.

Z moich obserwacji wynika, że systematyczne, długofalowe postępowanie, na które składają się nie tylko specjalistyczne ćwiczenia, ale też dbałość o sylwetkę poza salą gimnastyczną, pamiętanie o tym, że plecak trzeba nosić na dwóch ramionach, stać symetrycznie na dwóch nogach bez uginania, siedzieć bez podwijania nóg pod pośladki, skutkują tym, że większość pacjentów z umiarkowanym skrzywieniem może bez skrępowania rozebrać się na plaży, a dziewczyny mogą na studniówkę założyć sukienkę bez pleców. Dzieje się tak, ponieważ dzieci te są wyuczone „trików” poczucia własnego ciała, które pozwalają na jak największą symetrię ustawienia ramion, łopatek i talii, aby niewprawne oko nie dostrzegło deformacji kręgosłupa. Podkreślam raz jeszcze, że ta „optyczna” poprawa nie idzie w parze ze zmniejszeniem stopnia skrzywienia w badaniu radiologicznym.

Niestety, jeżeli w czasie obserwacji dziecka dochodzi do szybkiego postępu skrzywienia konieczne jest rozważenie leczenia gorsetami korekcyjnymi. Na pewno nie jest to komfortowa sytuacja dla dziecka, ponieważ jest to sztywny „szkielet” wymagający noszenia przez 22–23 godziny na dobę. Nie wszyscy rodzice i pacjenci akceptują ten sposób leczenia, ale czasami jest to jedyne postępowanie mające na celu próbę zatrzymania progresji skrzywienia lub zwolnienia jego tempa i uzyskania symetrii tułowia. Trzeba jednak wiedzieć, że jest to postępowanie długoletnie i dające efekty u pacjentów, u których nie został zakończony proces wzrostu kostnego. Kwalifikację do rozpoczęcia tego typu leczenia podejmuje się na podstawie zdjęcia radiologicznego obejmującego cały kręgosłup wraz z miednicą. Na rynku dostępne są różne typy gorsetów korekcyjnych dla skolioz w zależności od ośrodka klinicznego specjalizującego się w danym rodzaju zaopatrzenia.

Jeżeli pomimo tych wymienionych działań skrzywienie narasta. Jego wartość osiąga na zdjęciu radiologicznym wartość 45–50 stopni do rozważenia pozostaje podjęcie leczenia operacyjnego, które pozwala na trwałą korekcję deformacji kręgosłupa.

Data utworzenia: 23.11.2012
SkoliozyOceń:
(2.80/5 z 5 ocen)
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?