Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Polska w czołówce Europy pod względem spożycia alkoholu

Iwona Żurek

Polacy piją z każdym rokiem coraz więcej alkoholu. Na tle Europy wzrost spożycia alkoholu plasuje Polskę w czołówce - powiedział dyrektor Polskiej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Krzysztof Brzózka.


Fot. pixabay.com

Jak powiedział Brzózka, armia uzależnionych - osób, które są w systemie lecznictwa i mają postawioną diagnozę – to ok. 600-800 tysięcy osób. Dodał, że corocznie w systemie lecznictwa pojawia się 350 tys. nowych uzależnionych. Natomiast nadmiernie i szkodliwie pije alkohol w Polsce ponad 3 mln osób.

"To już jest ogromna grupa. Nie wszyscy pijący dużo, staną się w przyszłości alkoholikami, ale straty powodowane przez osoby pijące nadmiernie i szkodliwie są znacznie większe niż te powodowane przez osoby uzależnione - to jest tzw. paradoks profilaktyczny" – powiedział Brzózka w czasie drugiego dnia obrad Narodowego Kongresu Trzeźwości, który rozpoczął się w czwartek w Warszawie.

Dodał, że - według szacunkowych danych - NFZ wydaje rocznie 8-10 mld zł na likwidację skutków, jakie na zdrowie Polaków wywiera alkohol. "To jest ogromna kwota, w dodatku jest to w zasadzie niezauważalne dla systemu, ponieważ nie rejestruje się, czy pacjent ma chorą wątrobę, czy cierpi na inną chorobę z powodu nadużywania alkoholu, czy z innego powodu" – podkreślił dyrektor PARPA.

"Do tego dochodzą koszty związane z bezpieczeństwem na drogach, rosnącą liczbą wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców, straty spowodowane przez młodocianych wandali niszczących mienie pod wpływem alkoholu oraz to, co dzieje się z powodu niezdolności do pracy osób uzależnionych. Okazuje się – takich wyliczeń dokonała PARPA w 2013 r. – że rocznie tracimy z tego powodu między 26 a 32 mld zł" – poinformował Brzózka.

Dodał, że według wyliczeń prof. Emanuele Scafato z Włoskiego Instytutu Sanitarnego, w 2010 r., z powodu nadużywania alkoholu przez obywateli, cała Unia Europejska straciła prawie 160 miliardów euro. "Do tego dochodzą wszystkie problemy, które nadużywanie alkoholu powoduje w życiu rodzinnym, a których kosztów nikt chyba nie jest w stanie oszacować" - zaznaczył.

Jak przyznał Brzózka, w Polsce już robi się wiele, by przeciwdziałać problemom alkoholowym, ale to wciąż za mało. "Nie możemy tolerować sytuacji, w której alkohol jest czymś powszechnym, powszednim, wszechotaczającym, mającym wpływ na nasze zachowanie. Potrzebne są odważne decyzje polityczne – z pewnością trudne – które pozwolą na zahamowanie negatywnych trendów" zaapelował Brzózka.

Podkreślił, że Światowa Organizacja Zdrowia podaje trzy sposoby radzenia sobie z nadużywaniem alkoholu. Pierwszym jest – zdaniem Brzózki - całkowita likwidacja reklam alkoholu w miejsce ograniczeń, które niewiele dają. "Reklamy de facto wychowują młodych ludzi w atmosferze niezbędności alkoholu do tego, żeby czuć się dobrze i dorównać innym. Wpływają na tych młodych, którzy mając w swoim życiu jakieś problemy, oglądają reklamę i widzą w niej dobrą zabawę, pięknych ludzi sukcesu pijących alkohol. Zaczynają myśleć, że najprostszym rozwiązaniem ich problemów jest sięgnięcie po to, co daje ułudę szczęścia i radości" – podkreślił.

Drugim sposobem, rekomendowanym przez WHO, jest zmniejszenie bezpośredniej dostępności napojów alkoholowych, czyli liczby punktów sprzedaży napojów wysokoprocentowych. "Zupełnie kuriozalna jest dostępność alkoholu na stacjach benzynowych, tak jakby to był artykuł pierwszej potrzeby, choć, dobrze wiemy, nie jest" – zaznaczył dyrektor PARPA.

"Kolejną kwestia są ceny alkoholu. Po ostatniej podwyżce akcyzowej na polskim rynku pojawił się alkohol tańszy niż przed podwyżką. Dla osób, które znają mechanizmy zarządzania przemysłem alkoholowym jest jasne, że dla producentów tańszy alkohol, czyli bardziej dostępny, to większe zyski. Wobec tego ten instrument, jakim jest akcyza, nie jest wykorzystywany" – wyjaśnił Brzózka.

Dodał, że Narodowy Kongres Trzeźwości jest nadzieją na to, że damy radę zwrócić uwagę społeczeństwa i rządzących na problem nadużywania alkoholu. "Mam też nadzieję, że przygotowywany Narodowy Program Trzeźwości będzie wcielany w życie. To będzie zbiór wiedzy na temat rozwiązywania problemów alkoholowych i konkretne propozycje rozwiązań" - wyjaśnił.

Brzózka zaznaczył, że będzie to długa i mozolna praca. "Przyzwyczajeń nie zmienia się z dnia na dzień, ale nawet jeżeli wprowadzanie zmian w naszej mentalności miałoby potrwać 10, 15 czy nawet 20 lat, jesteśmy na dobrej drodze" – podkreślił. Poinformował, że projekt Narodowego Programu Trzeźwości będzie dyskutowany do połowy września a jego ostateczną wersję poznamy za ok. 6 miesięcy.

Narodowy Kongres Trzeźwości to inicjatywa Episkopatu Polski, której celem jest ograniczenie spożycia alkoholu oraz promocja trzeźwości i abstynencji. Część studyjna pod hasłem "Ku trzeźwości Narodu. Odpowiedzialność rodziny, Kościoła, państwa i samorządu" rozpoczęła się na Uniwersytecie Kard. Stefana Wyszyńskiego w czwartek i zakończy się w sobotę.

Część modlitewna kongresu - Pielgrzymka Apostolstwa Trzeźwości na Jasną Górę - odbyła się w czerwcu. W ramach kongresu, w maju, w Sejmie odbyła się też konferencja "Odpowiedzialność posłów i senatorów, rządu i samorządów za trzeźwość Narodu" z udziałem parlamentarzystów, samorządowców i przedstawicieli rządu.

W sobotę na pl. Piłsudskiego w Warszawie odbędzie się piknik edukacyjny "Świadek wolności", poświęcony osobie ks. Franciszka Blachnickiego - założyciela Ruchu Światło-Życie oraz Krucjaty Wyzwolenia Człowieka - którego celem będzie promocja takich wartości jak trzeźwość, prawda i patriotyzm. Zwieńczeniem kongresu będą msze św. w intencji trzeźwości w kościołach w całej Polsce w niedzielę 24 września.

22.09.2017
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?