Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Blue Monday - nieistniejący depresyjny poniedziałek

Paweł Wernicki

Od kilkunastu lat media co roku piszą o Blue Monday, który według brytyjskiego psychologa Cliffa Arnalla ma być najbardziej depresyjnym dniem roku. Krytycy "depresyjnego poniedziałku" twierdzą, że jest to idea pseudonaukowa.


Fot. pixabay.com

Blue Monday to termin na określenie "najbardziej depresyjnego dnia w ciągu roku", który został wyznaczony przez brytyjskiego psychologa Cliffa Arnalla. Jego "wzór matematyczny" na datę uwzględnia główne czynniki, jakie mogą pogarszać nastrój o tej porze roku. Chodzi m.in. o pogodę - dzień jest wtedy krótki i pochmurny. Po drugie, w grę wchodzą też czynniki psychologiczne: niedotrzymane postanowienia noworoczne, niski poziom motywacji przy jednoczesnym poczuciu konieczności podjęcia działań, zanik świąteczno-noworocznej euforii. Ważne są czynniki ekonomiczne - brak pieniędzy, a nawet długi po świętach Bożego Narodzenia.

Inni naukowcy uważają wzór na Blue Monday za pseudonaukowy, gdyż uwzględnione w nim jednostki nie są zgodne, a niektóre czynniki nie są mierzalne. Dlatego daty nie da się w ten sposób wyliczyć - jest ona wyznaczona arbitralnie (dlaczego akurat poniedziałek?). Do roku 2011 za Blue Monday uchodził poniedziałek ostatniego pełnego tygodnia stycznia, w 2011 roku Arnall zmienił jednak sposób wyznaczania Blue Monday, wskazując 17 stycznia jako najgorszy dzień roku (szybsze nadejście tego dnia umotywował kryzysem finansowym). Obecnie "depresyjny" poniedziałek przypada na trzeci tydzień stycznia; w tym roku jest to 21 stycznia (Dzień Babci), jednak w roku 2018 – 15 stycznia.

Według Bena Goldacre z "The Guardian" (prowadzącego rubrykę Bad Science, skupiającą się na opisywaniu i demaskowaniu pseudonaukowych odkryć i oszustw) Blue Monday to oszustwo, wypromowane przez agencję prasową Porter Novelli. Przed publikacją w mediach agencja proponowała wielu naukowcom pieniądze w zamian za firmowanie swoim nazwiskiem artykułu o Blue Monday. Opublikowane przez Guardiana oświadczenie Uniwersytetu w Cardiff wskazuje, że Cliff Arnall nie brał udziału w żadnym projekcie naukowym, jest byłym korepetytorem, a współpracę z nim zakończono 10 miesięcy przed publikacją tekstu o Blue Monday. Cytowany przez Wikipedię Dean Burnett, neurobiolog pracujący na wydziale psychologii Cardiff University, opisał algorytm określający Blue Monday, jako "farsę" zawierającą "bezsensowne pomiary".

Mimo wątpliwości co do samego zjawiska "blue monday" - w styczniowy poniedziałek w mediach pojawiają się liczne rady, jak unikać chandry i przygnębienia. W samym środku zimy psychologowie podkreślają m.in. znaczenie aktywności fizycznej. Przypominają też o dobrych efektach pozytywnego myślenia.

"Nasze samopoczucie jest w ogromnej mierze zależne od tego, jak myślimy i co robimy. Przede wszystkim dbajmy o samopoczucie - nasze i bliskich. Dbając o samopoczucie bliskich, dbamy o nasze. W psychologii mówimy o pozytywnym sprzężeniu zwrotnym. To znaczy, że im bardziej jesteśmy pogodni i uprzejmi w stosunku do innych, tym sami czujemy się lepiej. Pomyślmy też o sobie – pozwólmy sobie na drobne przyjemności, na jakiś prezent, chwilę odpoczynku" - mówiła psycholog Maria Rotkiel.

Z kolei psycholog Magdalena Chorzewska proponowała, aby w poniedziałek rano nastroić się pozytywnie i myśleć o tym, że to będzie bardzo dobry dzień. "Dzięki takiemu optymistycznemu podejściu to naprawdę może być dobry dzień, bo będziemy zwracać uwagę właśnie na dobre rzeczy, a nie myśleć o tym, że nie dość, że jest beznadziejnie, to jeszcze jest to najbardziej depresyjny dzień w roku" - mówiła.

21.01.2019

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?