Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Smog odbiera Chińczykom szczęście

Paweł Wernicki

Wyższy poziom zanieczyszczenia powietrza ma związek z niższym poziomem szczęścia. O wynikach badania przeprowadzonego w Chinach informuje pismo „Nature Human Behaviour”.


Fot. pixabay.com

Od wielu lat Chiny zmagają się z wysokim poziomem zanieczyszczenia powietrza w głównych miastach. Zanieczyszczenie powietrza powoduje tam średnio 1,1 miliona przedwczesnych zgonów rocznie i kosztuje gospodarkę 38 miliardów dolarów.

Pomimo rocznej stopy wzrostu gospodarczego na poziomie 8 proc., poziom zadowolenia mieszkańców chińskich miast nie wzrósł tak bardzo, jak można by oczekiwać. Oprócz niewystarczających usług publicznych, rosnących cen mieszkań i obaw związanych z bezpieczeństwem żywności, zanieczyszczenie powietrza spowodowane industrializacją kraju, spalaniem węgla i coraz częstszym korzystaniem z samochodów ma znaczący wpływ na jakość życia na obszarach miejskich.

Badania wykazały, że zanieczyszczenie powietrza jest szkodliwe dla zdrowia, pogarsza zdolności poznawcze, wydajność pracy i wyniki edukacyjne. Ma również szerszy wpływ na społeczne życie i zachowania ludzi. Aby uniknąć wysokiego poziomu zanieczyszczenia powietrza, mogą się oni na przykład przenosić się do czystszych miast lub budynków zlokalizowanych w bardziej zielonym otoczeniu, kupować sprzęt ochronny, jak maski i oczyszczacze powietrza, spędzać mniej czasu na zewnątrz.

Zespół prof. Sigi Zhenga z Massachusetts Institute of Technology (MIT) współpracujący ze specjalistami z Chińskiej Akademii Nauk, University of Southern California, Shanghai University of Finance and Economics oraz uniwersytetem Tsinghua w Pekinie odkrył, że zanieczyszczenie powietrza w miastach Chin może przyczyniać się do niskiego poziomu szczęścia wśród miejskiej populacji tego kraju.

Jak zaznacza prof. Zheng, pod wpływem zanieczyszczenia ludzie mogą się stawać nieszczęśliwi i podejmować nieracjonalne decyzje. W dniach, w których poziom z zanieczyszczenia był szczególnie wysoki, mieszkańcy chińskich miast wykazywali większą skłonność do angażowania się w impulsywne i ryzykowne zachowania, których mogli później żałować. To prawdopodobnie skutek krótkotrwałej depresji i lęku.

"Chcieliśmy zbadać szerszy zakres wpływu zanieczyszczenia powietrza na codzienne życie ludzi w bardzo zanieczyszczonych chińskich miastach" – powiedział prof. Zheng. Aby sprawdzić, w jaki sposób zmieniający się codziennie poziom zanieczyszczenia wpływa na szczęście ludzi w 144 chińskich miastach, naukowcy wykorzystali dane z mediów społecznościowych w czasie rzeczywistym.

W przeszłości poziom szczęścia był zwykle mierzony za pomocą kwestionariuszy. Jednak takie ankiety mają tendencję do odzwierciedlania ogólnego samopoczucia, a nie poziomu szczęścia w określone dni. "Media społecznościowe pozwalają na pomiar poziomu zadowolenia ludzi w czasie rzeczywistym, a także dostarczają ogromnej ilości danych w wielu różnych miast" - relacjonuje prof. Zheng.

Naukowcy wykorzystali również informacje na temat stężeń cząstek stałych (PM 2,5) dostarczane codziennie przez chińskie Ministerstwo Ochrony Środowiska. Unoszące się w powietrzu cząstki stały się w ostatnich latach głównym zanieczyszczeniem powietrza w chińskich miastach w ostatnich latach, a cząstki PM 2,5 które mierzą mniej niż 2,5 mikrona średnicy są szczególnie niebezpieczne dla płuc ludzi.

Aby zmierzyć codzienne poziomy szczęścia dla każdego miasta, zespół zastosował algorytm uczenia maszynowego do analizy 210 milionów tweetów z geotagami z największej chińskiej platformy do mikroblogowania, Sina Weibo.

Tweety obejmują okres od marca do listopada 2014 r. W przypadku każdego tweeta naukowcy zastosowali algorytm analizy nastrojów. Następnie obliczali medianę dla danego miasta i dnia, tak zwany wyrażony wskaźnik szczęścia (expressed happiness index), w zakresie od 0 do 100, przy czym 0 oznacza bardzo negatywny nastrój, a 100 bardzo pozytywny.

Okazało się, że im większe zanieczyszczenie, tym mniej szczęścia. Łącząc ten indeks z codziennymi danymi dotyczącymi stężenia PM2,5 oraz pogody naukowcy stwierdzili znaczącą ujemną korelację między poziomem zanieczyszczenia a poziomem szczęścia.

Kobiety, zwłaszcza o wyższych dochodach, okazały się bardziej wrażliwe na wysoki poziom zanieczyszczenia, niż mężczyźni.

Kiedy badacze przyjrzeli się typowi miast, z których pochodzą tweety - odkryli, że największy wpływ zanieczyszczenie powietrza wywierało na mieszkańców miast najczystszych oraz najbardziej brudnych. Być może dlatego, że osoby szczególnie zaniepokojone stanem zdrowia i jakością powietrza przenoszą się do czystych miast, podczas gdy ci w miastach szczególnie brudnych są bardziej świadomi szkód dla ich zdrowia wynikających z długotrwałego narażenia na zanieczyszczenia- przypuszcza prof. Zheng.

Naukowcy mają nadzieję kontynuować badania nad wpływem zanieczyszczeń na zachowanie ludzi oraz zbadać, w jaki sposób chińscy politycy odpowiedzą na rosnące zapotrzebowanie społeczeństwa na czystsze powietrze.

23.01.2019
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?