Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Anoreksja ma też podłoże genetyczne

Zbigniew Wojtasiński

Przyczyny anoreksji mogą być bardziej skomplikowane, niż się wydawało. Specjaliści brytyjscy i amerykańscy twierdzą, że nie jest to jedynie zaburzenie psychiczne, lecz również metaboliczne o podłożu genetycznym. Pisze o tym „Nature Genetics”.


Fot. pixabay.com

Anoreksja najczęściej uznawana jest za zaburzenie psychiczne, wymagające leczenia farmakologicznego i psychoterapii. Specjaliści King's College London oraz University of North Carolina w Chapel Hill zwracają uwagę, że przynajmniej w niektórych przypadkach może być ono związane z pewnymi zaburzeniami genetycznymi.

Jeden z autorów badania prof. Janet Treasure twierdzi w wypowiedzi dla BBC News, że przeanalizowano DNA prawie 17 tys. pacjentów z anoreksją oraz ponad 55,5 tys. osób bez tej choroby z 17 krajów. U niektórych osób cierpiących na anoreksję natrafiono na mutacje genetyczne związane z innymi chorobami psychicznymi, takimi jak schizofrenia, zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne oraz zaburzenia lękowe. Ale znaleziono także zmienione fragmenty genów występujące wyłącznie u chorych na anoreksję. Były one związane z zakłóceniami w trawieniu cukrów i tłuszczów oraz uczuciem głodu.

Zdaniem prof. Treasure’a, anoreksja jest zaburzeniem psychiczno-metabolicznym. Ważną rolę w jej rozwoju odrywa zakłócenie sygnałów wywołujących uczucie głodu. U osób wykazujących skłonność do anoreksji pojawia się ono późnej niż u innych osób, dzięki temu mogą oni dłużej nic nie jeść. Jednak z czasem może się to przerodzić w jadłowstręt.

Psychiatrzy zwracają uwagę, że anoreksja przynajmniej u niektórych osób związana jest wypaczonym postrzeganiem własnej osoby jako zbyt grubej, mimo że ich masa ciała jest prawidłowa lub wręcz zaniżona. U chorych na anoreksję zaburzona jest kontrola własnej masy ciała. „Prawdopodobnie zakłócony jest u nich mechanizm wymuszający powrót do normy” – twierdzi prof. Treasure.

Andrew Radford z organizacji charytatywnej Beat uważa, że najnowsze odkrycie wskazujące na genetyczny komponent anoreksji może okazać się przełomowe w badaniach nad anoreksją, zmieniając dotychczasowe wyobrażenie o tej poważnej chorobie.

Zaburzenia łaknienia mogą występować u kobiet, jak i u mężczyzn. Błędne jest też przekonanie, że dotykają wyłącznie ludzi młodych, gdyż chorują z tego powodu także osoby w średnim wieku.

Wskazują na to opublikowane w 2017 r. badania dr Nadii Micali z Icahn School of Medicine w Mount Sinai w Nowym Jorku przeprowadzone wśród 5,3 tys. Brytyjek w wieku 40-50 lat. Aż 15,3 proc. z nich przyznało, że cierpiało na zaburzenia łaknienia w jakimś okresie swego życia, a 3,6 proc. odczuwało je w ostatnich 12 miesiącach.

Część badanych kobiet twierdziła, że na anoreksję lub bulimię chorowały, kiedy były jeszcze nastolatkami, ale wiele z nich po raz pierwszy zauważyło u siebie objawy tych chorób dopiero w średnim wieku. Jedynie 30 proc. z nich szukało pomocy u psychiatry lub psychoterapeuty.

17.07.2019

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?