Uprzedzenia są w każdym z nas

Katarzyna Sajboth-Data
Kurier MP

Lekarz może mieć uprzedzenia wobec pacjenta ze względu na jego poglądy polityczne, miejsce pochodzenia, styl życia czy choroby współistniejące. Tak samo działa to w drugą stronę – mówi prof. Tomasz Sobierajski, socjolog, trener komunikacji interpersonalnej i medycznej.


Prof. Tomasz Sobierajski. Fot. Newseria

  • Na kształtowanie uprzedzeń możemy spojrzeć z trzech perspektyw: psychologicznej, społecznej i kulturowej
  • Uprzedzenia mogą oddziaływać na poziom empatii, sposób komunikacji i proces leczenia
  • Rozpoznawanie uprzedzeń jest proste – towarzyszą im silne emocje, takie jak lęk, niechęć czy dyskomfort
  • Wśród silnych uprzedzeń funkcjonujących w świecie medycznym znajduje się otyłość, mogąca znacząco wpływać na sposób traktowania pacjentów, których dotyka

Katarzyna Sajboth-Data: Czym są nieuświadomione uprzedzenia? Jakie są ich źródła i funkcje?

Prof. Tomasz Sobierajski: Nieuświadomione uprzedzenia to ukryte, automatyczne założenia i skojarzenia, które wpływają na to, jak postrzegamy inne osoby, jakie podejmujemy decyzje i jakie prezentujemy zachowania. Na kształtowanie uprzedzeń możemy spojrzeć z trzech perspektyw: psychologicznej, społecznej i kulturowej.

Nasz mózg, dążąc do oszczędzania energii i szybkiego podejmowania decyzji, wybiera często najkrótszą drogę. Upraszcza nasze doświadczenia, wytwarzając automatyczne skojarzenia i dzieląc świat na „my” i „oni”. Jeżeli np. zaatakowała nas kiedyś osoba w kapturze, możemy odczuwać niechęć, lęk lub wrogość w obecności osób tak ubranych i zachowywać się względem nich w sposób zdystansowany, opryskliwy lub nieufny. Ten ewolucyjny mechanizm wspierał nasze bezpieczeństwo i pozwalał naszemu gatunkowi przetrwać. Obecnie, kiedy nasz mózg analizuje różne informacje w ten sposób, dochodzi do uproszczeń, które są podłożem uprzedzeń.

Nabieramy ich również w procesie socjalizacji. Kiedy np. w domu, w którym dorastamy, słuchamy naszych bliskich wypowiadających się w negatywny sposób o określonej grupie społecznej, internalizujemy słyszane treści, nawet nie rozważając ich spójności z rzeczywistością. Bywa czasem tak, że w dorosłym życiu poznajemy przedstawiciela tego źle kojarzonego kręgu i z zaskoczeniem odkrywamy, że nie przystaje on do naszej opinii o jego środowisku, a zatem, że owa opinia była uprzedzeniem.

Kolejnym czynnikiem wpływającym na kształtowanie lub utrwalanie stereotypów są media. Warto zwrócić uwagę, jak wskazują nam one, kto jest kompetentny, a kto niebezpieczny, kto wiarygodny, a komu nie warto ufać. W tych przekonaniach utwierdzają nas zarówno wzmocnienia emocjonalne, jak i częstotliwość ich występowania, ponieważ nasz mózg uczy się poprzez to, co często się powtarza i niesie ładunek emocjonalny – niezależnie od prawdziwości tych treści. Z tego powodu powielane w mediach uprzedzenia utożsamiamy z faktami.

Czy są one odmienne w różnych częściach świata, czy możemy mówić o pewnych powszechnie panujących uprzedzeniach?

To, co w jednym kraju budzi silne emocje, kilkaset kilometrów dalej może nie mieć żadnego znaczenia.

Uprzedzenia są silnie zależne od kontekstu społecznego i kulturowego. Jeśli np. dana grupa stanowi mniejszość w określonym środowisku i systematycznie pojawia się w negatywnych narracjach, może stać się obiektem uproszczonych ocen. Analogicznie – wobec grup, z którymi mamy częsty i różnorodny kontakt, uprzedzenia bywają słabsze.

Generalnie jednak mogą one dotyczyć czegokolwiek: koloru oczu, włosów, zawodu, jaki ktoś wykonuje, czy klasy, do której należy, szczególnie w krajach, w których są one wyraźnie zróżnicowane.

Jakie nieuświadomione uprzedzenia mogą pojawiać się w relacji lekarz–pacjent?

Wachlarz jest bardzo szeroki i indywidualny. Lekarz może mieć uprzedzenia wobec pacjenta ze względu na jego poglądy polityczne, miejsce pochodzenia, styl życia czy choroby współistniejące. Tak samo działa to w drugą stronę.

Uprzedzenia nie są stałe – mogą pojawić się w dorosłym życiu pod wpływem nowych doświadczeń lub wraz z nimi się wygaszać. Ich nasilenie bywa zmienne i możemy je określać w spektrum.

A jak mogą wpływać na pracę lekarza?

Uprzedzenia mogą oddziaływać na poziom empatii, sposób komunikacji i proces leczenia. Te będące następstwem lęku lub wstrętu mogą utrudniać kontakt z pacjentem nawet na poziomie badania fizykalnego. Mogą też objawiać się oporem podczas przekazywania mu informacji wynikającym z przekonania, że „i tak nie zrozumie” albo że „nie będzie współpracował”. Takie zachowania, nawet jeśli nie prowadzą do błędów medycznych, znacząco osłabiają relację terapeutyczną.

W jaki zatem sposób możemy je identyfikować?

Rozpoznanie jest bardzo proste – towarzyszą im silne emocje, takie jak lęk, niechęć, dyskomfort. Warto się wówczas zastanowić, z czego wynikają. Z konkretnego zachowania osoby, która do nas przyszła, czy jednak z czynników związanych z naszymi uprzedzeniami?

A dlaczego bywa tak, że z większą otwartością i akceptacją przyjmowani są np. pacjenci uprawiający sporty ekstremalne niż ci, u których w wywiadzie pojawiały się ryzykowne zachowania seksualne?

W narracji społecznej czy medialnej osoba, która zdobywa szczyty, choć ryzykuje zdrowie i życie, a także naraża swoją rodzinę na to, że do niej nie wróci, postrzegana jest jako bohater. Natomiast osoba podejmująca ryzykowne zachowania seksualne, która z dużym prawdopodobieństwem nie osieroci z tego powodu swoich dzieci, w narracji medialnej traktowana jest jak osoba niemoralna. A ponieważ kategoria moralności lub jej braku jest silnie skorelowana z uprzedzeniami, uprzedzenia wobec takich pacjentów mogą być znacznie silniejsze.

To jest bardzo dobry przykład, który pokazuje, jak silny wpływ na nasze uprzedzenia mają tzw. normy społeczne.

Innym przykładem uprzedzeń bywa otyłość. Prowadził Pan badania dotyczące tego, jak pacjenci z otyłością czują się w relacji z lekarzami. Co z nich wynikało?

Otyłość faktycznie znajduje się wśród silnych uprzedzeń funkcjonujących w świecie medycznym i może znacząco wpływać na sposób traktowania pacjentów, których dotyka. Badania prowadzone w różnych krajach Europy pokazały, że pacjenci z otyłością bywają postrzegani jako osoby leniwe, nieskłonne do współpracy, niestosujące się do zaleceń lekarskich, a nawet „same sobie winne”.

Pacjenci wskazywali, że czują się zawstydzani i traktowani z opryskliwością. Słyszeli komunikaty typu: „Najpierw proszę schudnąć, potem zajmiemy się resztą”, tak jakby ta „reszta” mogła czekać. Tymczasem otyłość jest chorobą przewlekłą, wymagającą leczenia, a nie moralnej oceny. Z tego też powodu prowadziłem szkolenia dla lekarzy związane z komunikacją z pacjentami z otyłością.

Jak w takim razie poradzić sobie z naszymi uprzedzeniami, kiedy je rozpoznamy? Jakie byłyby korzyści ze zmiany naszej perspektywy?

Możemy nad nimi pracować, ale nie musimy – to jest indywidualna decyzja. Możemy przy nich pozostać i leczyć pacjentów pomimo naszych uprzedzeń.

Ich modyfikacja obniżyłaby poziom naszego napięcia podczas przyjmowania takiego pacjenta, jego wizyta nie byłaby dla nas psychicznie obciążająca, a praca stałaby się przyjemniejsza. Z pewnością lepiej by to wpływało na komfort pracy, relację z pacjentem i na osiągnięcie celów leczenia.

Kiedy zdajemy sobie sprawę z naszych uprzedzeń, możemy wybrać, czy chcemy przy nich pozostać, czy spróbować skonfrontować je z rzeczywistością. Czasem bywa tak, że wskutek częstego kontaktu z osobami, do których mamy uprzedzenia, poznajemy je bliżej i okazuje się, że nasze uprzedzenia łagodnieją, a nawet, ku naszemu zaskoczeniu, znikają.

Psychoterapeutom w takich trudnościach pomagają superwizje, lekarze mogą wziąć udział w spotkaniach grup Balinta, które w Polsce wciąż nie są zbyt powszechne. Z czego jeszcze mogą skorzystać, aby sobie pomóc?

Niestety, możliwości, jeśli chodzi o środowisko medyczne, praktycznie nie ma. O dobrostanie psychicznym personelu medycznego wciąż mówi się za mało, a systemowo właściwie w ogóle się o niego nie dba. Niezależnie od tego, czy rozmawiamy o lekarzach, pielęgniarkach czy ratownikach medycznych – traktuje się ich jak cyborgi, które muszą sobie jakoś radzić. Nie widzę nawet prób systemowego rozwiązania tego problemu.

A w jaki sposób zwrócić uwagę współpracownikowi, gdy mamy wrażenie, że jego zachowanie wynika z uprzedzeń lub docierają do nas takie sugestie?

To będzie zależało od relacji, jaką z nim mamy. Musimy pamiętać, że środowisko medyczne jest silnie zhierarchizowane, zatem jeśli uprzedzenia będzie miał profesor, który kieruje kliniką albo ordynator oddziału, to zwrócenie mu uwagi może skutkować reperkusjami.

Jeśli natomiast będzie to nasz kolega, z którym mamy partnerską relację, to podobnie, jak rozmawiamy z nim na dowolny inny temat, możemy zapytać i o ten.

Warto pamiętać, że uprzedzenia są w każdym z nas. Nie chodzi o to, by udawać, że ich nie ma, lecz by świadomie zdecydować, co z nimi zrobimy.

Rozmawiała Katarzyna Sajboth-Data

Tomasz Sobierajski – profesor Uniwersytetu Warszawskiego, dr hab. n. med i n. o zdr., dr n. hum., socjolog, metodolog, wakcynolog społeczny, badacz socjomedyczny, trener komunikacji interpersonalnej i medycznej, wykładowca akademicki, kierownik Ośrodka Badań Socjomedycznych UW. Autor kilkudziesięciu publikacji naukowych z dziedziny socjologii, socjomedycyny, zdrowia publicznego i wakcynologii społecznej. Autor 5 monografii naukowych i 5 podręczników dla pracowników opieki zdrowotnej. Projektuje oraz koordynuje badania dla polskich i międzynarodowych instytucji publicznych, organizacji pozarządowych i firm prywatnych. Realizuje badania naukowe we współpracy z m.in.: Warszawskim Uniwersytetem Medycznym, Śląskim Uniwersytetem Medycznym, Narodowym Instytutem Zdrowia Publicznego – Państwowym Zakładem Higieny, Narodowym Instytutem Leków, Uniwersytetem Medycznym w Poznaniu oraz z Ankara Üniversitesi i University of Alabama. Wspiera sektor biznesu w zakresie badań i analiz społecznych oraz etyki biznesu. Od ponad dekady szkoli personel medyczny z komunikacji z pacjentem.

19.03.2026
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.