Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Pierwszy przypadek zgonu po użyciu e-papierosów?

Zbigniew Wojtasiński

To może być pierwszy przypadek zgonu wywołany poważną chorobą płuc, do której doszło na skutek, tzw. wapowania lub palenia e-papierosów - informuje na swojej stronie internetowej Centrum Kontroli Chorób (CDC) w Atlancie, opisując zdarzenie w stanie Illinois.

e-papieros
Fot. pixabay.com

CDC twierdzi, że do 22 sierpnia br. w 22 stanach wykryto 193 przypadki poważnych chorób płuc, przy czym jedna osoba dorosła zmarła w stanie Illinois. To prawie dwukrotnie więcej niż przed opublikowaniem podobnej statystyki przed tygodniem, kiedy podano, że do 17 sierpnia 2019 r. odnotowano 94 poważne – jak to określono - choroby płuc, które mogą się wiązać z używaniem e-papierosów. Były one na tyle groźne, że wymagały hospitalizacji.

Nie ma wciąż pewności, czy za te choroby faktycznie odpowiada tzw. wapowanie, szczególnie popularne wśród młodych osób. Badania wciąż trwają. Nie można też mówić o nagłym zwiększeniu liczby chorób płuc wywołanych paleniem e-papierosów, ponieważ do niedawna przypadków tych dokładnie nie analizowano.

Dyrektor departamentu ds. Wyrobów Tytoniowych amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA). Mitch Zeller, powiedział Agencji Reutera, że na razie próbuje się ustalić, jakich produktów używały poszkodowane osoby, a przede wszystkim, jakie te produkty zawierały substancje, które mogłyby odpowiadać za poważne choroby płuc. Czy na przykład nie były mieszane z innymi preparatami, które nie są dostępne w sprzedaży.

Ustalono na razie, że niektóre osoby używały do wapowania pojemników z kanabinoidami.

Brian King z CDC ostrzega, że w e-papierosach znajduje się wiele substancji, które mogą wpływać na powstawanie chorób płuc. Jak dotąd jednak nie wykryto ani jednej, która bezpośrednio wiązałaby się z zarejestrowanymi przypadkami zachorowań, wymagającymi hospitalizacji.

Prezes American Vaping Association Gregory Conley wyraził przekonanie, że wiążą się one z  użyciem w e-papierosach kanabinoidów lub innych leków syntetycznych, a nie pojemników zawierających nikotynę.

Innego zdania są specjaliści niezwiązani z producentami e-papierosów. Zdaniem dr Ngozi Ezike, dyrektor departamentu zdrowia publicznego stanu Illinois, należy ostrzegać, że używanie e-papierosów i wapowanie jest groźne dla zdrowia.

CDC zwraca uwagę, że w e-papierosach wykorzystuje się substancje, o których wciąż nie wiadomo, np. jaki jest ich wpływ na zdrowie. Centrum Kontroli Chorób przed ich używaniem ostrzega przede wszystkich młodzież, kobiety w ciąży i osoby dorosłe, które nie używały wcześniej żadnych wyrobów tytoniowych.

28.08.2019

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Akcja „Polska to chory kraj”
    Jeśli każdego roku nowotwory są przyczyną śmierci ok. 100 tys. Polaków, a dostęp do leczenia raka jest na jednym z najniższych poziomów w Unii Europejskiej, jeśli średni czas oczekiwania na wizytę u endokrynologa wynosi 24 miesiące, a u kardiologa dziecięcego 12 miesięcy, jeśli na 1000 mieszkańców Polski przypada 2,4 lekarza, jeśli polskie szpitale są zadłużone na 14 mld złotych, to diagnoza musi brzmieć – Polska to chory kraj. Ale lekarze opracowali terapię. I apelują, aby rozpocząć ją jak najszybciej.
  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.

Polecają nas