×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Leczenie alergii na jad owadów żądlących w dobie COVID-19

prof. dr hab. n. med. Marita Nittner-Marszalska, Klinika Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii i Alergologii, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu
prof. dr hab. n. med. Marek Jutel, kierownik Katedry i Zakładu Immunologii Klinicznej, Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu
Newseria.pl

Chociaż w dobie pandemii ogranicza się procedury medyczne do minimum, to zabiegi odczulania na jad owadów są wykonywane nadal, zgodnie ze schematem leczenia. Wynika to z tego, że traktowane są jako terapia ratująca życie. Najczęściej reakcja alergiczna na jad owadów żądlących, takich jak osy, szerszenie czy pszczoły, ma charakter miejscowy, jednak dla niektórych osób może skończyć się wstrząsem anafilaktycznym, który zagraża życiu. Najbardziej skutecznym sposobem leczenia alergii na jad owadów jest swoista immunoterapia alergenowa. Jej skuteczność sięga 80–95 proc.


Fot. pixabay.com

– Jad owadów zawiera alergeny, które dostają się do organizmu w trakcie użądlenia. W polskich warunkach problemem są różnego rodzaju gatunki os, ale też szerszeń, który ma podobny jad, ale wstrzykuje go znacznie więcej, więc jego użądlenie jest bardziej niebezpieczne. Jednak przede wszystkim zagrożeniem są pszczoły, których użądlenia są groźniejsze niż w przypadku os, a ostatnio coraz częściej również trzmiele, wykorzystywane w szklarniach do zapylania roślin – mówi agencji Newseria Biznes prof. Marek Jutel, kierownik Katedry i Zakładu Immunologii Klinicznej na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu.

Alergia na jad owadów błonkoskrzydłych jest częsta. To, jak częsta, zależy od stopnia ekspozycji na użądlenie. W takich grupach pacjentów jak pszczelarze, wędkarze czy myśliwi, czyli osób, które są nadmiernie eksponowane, ta alergia występuje znacznie częściej, dotyka nawet kilkunastu procent z nich – mówi prof. dr hab. Marita Nittner-Marszalska z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii i Alergologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

Nie każda reakcja po użądleniu owada ma charakter alergii. U osób, które nie są uczulone na jad, typowe są ból, świąd i niewielki obrzęk w miejscu użądlenia. Jednak dla wielu bliskie spotkanie z osą, pszczołą czy szerszeniem może się skończyć ciężką reakcją alergiczną.

– Z definicji jest to obrzęk, który jest większy niż powierzchnia dłoni i trwa dłużej niż dobę. To jest miejscowa reakcja alergiczna, która jest niegroźna i można ją zignorować – mówi.

Znacznie poważniejsza jest systemowa reakcja alergiczna, która może mieć przebieg łagodny, ale też dramatyczny, zagrażający życiu. W wersji łagodnej na całym ciele mogą pojawić się bąble pokrzywkowe, występują też zaczerwienienie i swędzenie skóry, obrzęk warg, powiek, szyi czy nawet całej twarzy, i to pomimo że miejsce użądlenia było odległe, jak np. stopa czy palec dłoni. W tym przypadku wystąpić mogą również objawy, które w ogóle nie kojarzą się z użądleniem, np. niepokój, ból brzucha albo skurcz oskrzeli.

– Skórne i obrzękowe grupy reakcji są zwykle niegroźne dla życia. Niestety są również formy groźniejsze, rzadsze, ale rozwijające się bardzo dynamicznie. One przebiegają z zajęciem układu oddechowego, kiedy występuje intensywna duszność, czasem ze świszczącym oddechem. Może pojawić się osłabienie, spadek ciśnienia, przyspieszenie akcji serca i tzw. objawy sercowo-krążeniowe, które mogą powodować istotne zagrożenie dla życia. Tych objawów bardzo się boimy – mówi prof. Marita Nittner-Marszalska.

Takie ciężkie, systemowe reakcje alergiczne stanowią zagrożenie dla życia osób uczulonych. Pojawiają się wówczas: uczucie przeszkody w gardle, duszność, kaszel ze świszczącym oddechem, osłabienie, ból brzucha. Może wystąpić utrata przytomności.

– Wstrząs anafilaktyczny rozwija się szybko. Pacjent traci ciśnienie, słabnie, potem traci przytomność i może też stracić życie. Jest to sytuacja krańcowa, najgroźniejsza ze znanych nam reakcji alergicznych. Zresztą taka jest też definicja anafilaksji – jest to reakcja alergiczna, która stanowi bezpośrednie zagrożenie życia – mówi badaczka.

Ryzyko, że po użądleniu przez owada błonkoskrzydłego, czyli osę, pszczołę lub szerszenia, pojawi się poważna, systemowa reakcja alergiczna, dotyczy w Europie nawet 8 proc. populacji, przy czym u ok. 3 proc. osób mogą wystąpić objawy ciężkie, stanowiące bezpośrednie zagrożenie życia. Specjaliści podkreślają, że osoby, które doświadczyły takiej reakcji alergicznej, powinny skontaktować się z alergologiem, który zaplanuje diagnostykę i dalsze leczenie.

– Jeżeli pacjent doznał łagodnych objawów miejscowych, to nie trzeba wykonywać żadnych badań diagnostycznych. Należy je obserwować, choć one w niewielkim stopniu grożą wystąpieniem poważniejszej reakcji w przyszłości. Z kolei jeśli ktoś doświadczył reakcji uogólnionej, tej poważniejszej, to nie powinien ignorować takich objawów, ale zgłosić się do alergologa. Wtedy zlecamy badania diagnostyczne, które są dla nas podstawą do dalszego postępowania i kwalifikacji pacjentów do odczulania. Pacjenci z alergią na jad owadów błonkoskrzydłych i ciężkimi objawami absolutnie i bezwzględnie powinni być odczulani, czyli poddani immunoterapii – podkreśla prof. Marita Nittner-Marszalska.

Immunoterapia alergenowa jadami, jest jedynym przyczynowym leczeniem alergii na jad owadów błonkoskrzydłych. Wszystkie osoby, u których po użądleniu owadów rozwinęły się ciężkie objawy, powinny zostać poddane tej terapii, ponieważ istnieje ryzyko, że przy kolejnym takim zdarzeniu wystąpi równie ciężka lub nawet cięższa reakcja alergiczna zagrażająca życiu.

– Immunoterapia jest podstawowym leczeniem, bo jej celem jest uzyskanie tolerancji alergenu. Za pomocą leków nie potrafimy profilaktycznie zabezpieczyć pacjenta. Jedyną możliwością jest wstrzykiwanie odpowiednio przygotowanego alergenu. To powoduje, że pacjent nabiera tolerancji, czyli stanu, który jest charakterystyczny dla osób bez alergii – mówi prof. Marek Jutel.

Do immunoterapii kwalifikowani są pacjenci w każdym wieku – zarówno dzieci, jak i dorośli, a nawet seniorzy. Odczulanie u dzieci można rozpocząć po ukończeniu przez nie piątego roku życia, ale i od tej reguły stosuje się wyjątki.

– Wyjątki dotyczą zwłaszcza alergii na jad owadów. Jeżeli mamy zagrożenie życia, to w takich przypadkach możemy odczulać nawet młodsze dzieci – mówi naukowiec z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. – W ten sposób przywracamy pacjenta do zdrowia, ale w naturalny sposób – nie stosujemy żadnych środków chemicznych, tylko alergen, na który pacjent jest uczulony.

Zwykle immunoterapię stosuje się przez okres od trzech do pięciu lat, czyli stosunkowo krótko w porównaniu z leczeniem farmakologicznym, które wielu pacjentów musi kontynuować przez całe życie.

– To jedna z najskuteczniejszych terapii w medycynie w ogóle. W przypadku alergii na jad pszczoły skuteczność immunoterapii wynosi powyżej 90 proc. To oznacza, że 90 na 100 pacjentów, u których występowały ciężkie, groźne dla życia reakcje alergiczne, nie będzie ich mieć po odczulaniu. W przypadku jadu osy mamy skuteczność krańcową ok. 80 proc. Gdy porównamy ją ze skutecznością leków przeciwhistaminowych na poziomie 5 do 10 proc., to immunoterapia jest faktycznie leczeniem, którego nie da się zastąpić – mówi prof. Marek Jutel

.

Specjaliści podkreślają, że chociaż w dobie pandemii ogranicza się procedury medyczne do minimum, to zabiegi odczulania na jad owadów powinny być wykonywane nadal i zgodnie ze schematem zaleconym przez alergologa. – Sezon sprzyja aktywności owadów, robi się bardzo ciepło i one są wszędzie wokół nas. Musimy się więc strzec, niezależnie od istniejącej sytuacji epidemiologicznej – zaznacza prof. Marita Nittner-Marszalska.

10.09.2020

Zachorowania w Polsce - aktualne dane

Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 12 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Jak pojechać do sanatorium?
    Czy można wybrać sobie miejsce, do którego chce się jechać i termin wyjazdu? Czy można wybrać sobie miejsce, do którego chce się jechać i termin wyjazdu? Czy można skorzystać z sanatorium bez zakwaterowania?
  • Jak długo ważna jest recepta w 2020?
    Pacjent, który otrzymał receptę od lekarza, musi pamiętać, że nie jest ważna bezterminowo. Każda recepta ma ściśle określony czas, w którym można ją zrealizować. Dotyczy to zarówno recepty w formie „papierowej”, jak i tzw. e-recepty.