Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Serce z laboratorium pomoże badać leki

Paweł Wernicki

Złożony z komórek mięśnia sercowego laboratoryjny model „heart-on-a-chip” pozwoli badać reakcję ludzkiego serca na działanie leków.

model serca
Fot. pixabay.com

Niemal połowa nowych leków musi być wycofywana z powodu toksycznego działania na serce. Przepisy nakazują, aby przed przeprowadzeniem badań na ludziach nowe leki były poddawane rygorystycznej ocenie pod względem bezpieczeństwa dla serca. Jednak przewidywanie, w jaki sposób tkanki zareagują na potencjalną toksyczność leków było trudne, ponieważ tradycyjne systemy in vitro i modele zwierzęce nie oddają w pełni fizjologii ludzkiego serca.

Ludzkie indukowane pluripotencjalne komórki macierzyste (iPSC) są bardzo obiecujące jako model żywej tkanki, jednak brakuje im istotnych fizjologicznych cech i odpowiedzi na leki obserwowanych w ludzkim mięśniu sercowym.

Nowy, trójwymiarowy model Cardiotype, składający się z żywych komórek serca wytworzonych z komórek macierzystych i zawieszonych na dwóch polimerowych żyłkach, opracowała firma TARA Biosystems, przy współpracy wielu firm farmaceutycznych i biotechnologicznych.

Jak wykazały badania, model pozwala stosunkowo szybko i tanio badać mechanizmy związane z chorobami serca oraz skuteczność i bezpieczeństwo leków stosowanych w niewydolności serca.

W przeciwieństwie do modeli opartych wyłącznie na iPSC, badacze mogą zmierzyć siłę, z jaką kurczą się tkanki Cardiotype, co lepiej odzwierciedla fizjologię ludzkiego serca. Możliwe jest zmierzenie, jak dobrze serce jest w stanie pompować krew. Dzięki iPSC pobranym od pacjentów platformę można wykorzystać do modelowania różnych chorób.

Podczas testów z wykorzystaniem szeregu leków kardioterapeutycznych i kardiotoksycznych model reagował zgodnie z oczekiwaniami, po raz pierwszy zareagował też "jak człowiek" na leki, których inne modele laboratoryjne nie wychwyciły. Naukowcy potwierdzili również odkrycia na poziomie molekularnym - leki działały na tych samych ścieżkach molekularnych, co w tkance ludzkiego serca.

08.08.2019

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?