Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Szwajcarzy testują miękkie sztuczne serce

Silikonowe serce, które podobnie jak jego żywy pierwowzór jest miękkie i w podobny sposób się kurczy, opracowali naukowcy z Politechniki Federalnej w Zurychu. Na razie działa ono tylko przez pół godziny, ale wynalazcy wiążą z nim duże nadzieje.


Fot. Pixabay.com

Silikonowe serce zespół z Politechniki Federalnej w Zurychu przedstawił na łamach czasopisma „Artificial Organs”.

Jak tłumaczą autorzy wynalazku, w obecnie konstruowanych protezach mechaniczne części są podatne na awarie, a stosowane pompy nie wytwarzają potrzebnego organizmowi, fizjologicznego pulsu. Nowe serce pozbawione jest tych wad i działa podobnie do oryginału. Budową też przypomina żywy organ – ma lewą i prawą komorę, które jednak przedzielone są trzecią. Spełnia ona rolę mięśnia – za pomocą sprężonego powietrza jest rytmicznie pompowana, co wywołuje pracę pozostałych komór. – To silikonowy monoblok ze złożoną strukturą wewnętrzną – opowiada Nicholas Cohrs, autor wynalazku.

Serce powstało z użyciem techniki druku 3D. Niestety w obecnej postaci urządzenie ma dużą wadę. Materiał, z którego jest wykonane, wytrzymuje tylko 3 tys. uderzeń, co wystarcza na 30-45 minut pracy. „Narząd” waży przy tym 390 gramów i ma objętość niecałych 700 cm3, jest więc od pierwowzoru nieco cięższe i sporo większe.

– To był po prostu test wykonalności. Naszym celem nie było stworzenie gotowej do wszczepienia protezy, ale rozejrzenie się za nowym kierunkiem w pracach nad sztucznym sercem – wyjaśnia Nicholas Cohrs. – Oczywiście wytrzymałość materiału i jego parametry musiałyby zostać znacząco poprawione.

Druk 3D rozwija się jednak szybko, co może doprowadzić do możliwości wykorzystania dużo lepszych materiałów.

Naukowcy stworzyli też specjalne środowisko do testowania protez serca, które symuluje ludzki układ krążenia. Pozwala ono m.in. na sprawdzanie przepływu płynu o podobnej gęstości, jaką ma krew. Umożliwiło ono sprawdzenie nowatorskiej protezy. – Obecnie, nasz system jest prawdopodobnie najlepszy na świecie – mówi jeden z członków zespołu Anastasios Petrou.

Twórcy silikonowego serca współpracują przy tym z innymi badaczami w programie Zurich Heart Project. Zrzesza on 20 grup badawczych. Część z nich pracuje nad udoskonaleniem istniejących już pomp, podczas gdy inne próbują wykorzystać elastyczne błony i biokompatybilne materiały. – Jako inżynier mechaniki, nigdy nie pomyślałbym, że będę w dłoniach trzymał miękkie serce – mówi Anastasios Petrou.

17.07.2017

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?