Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Naprawili serce pod ciśnieniem 20 atmosfer

4WSK

Zespół lekarzy z Ośrodka Chorób Serca w 4. Wojskowym Szpitalu Klinicznym z Polikliniką we Wrocławiu jako pierwszy w Polsce wykonał skomplikowany zabieg przezskórnej implantacji zastawki aortalnej w zastawkę biologiczną z jednoczesnym rozerwaniem jej pierścienia.

operacja serca
Fot. pixabay.com

81-letnia Wanda Jach z Milicza trzy lata temu była operowana w 4. Wojskowym Szpitalu Klinicznym. Lekarze wszczepili jej wtedy zastawkę aortalną, licząc, że posłuży chorej dłuższy czas. – Niestety, od kilku miesięcy czułam się coraz gorzej. Brakowało mi powietrza, nie mogłam podejmować większego wysiłku – mówi pacjentka.

Po badaniach okazało się, że zastawka uległa zwapnieniu, powodując postępującą niewydolność układu krążenia. - Powierzchnia sztucznej zastawki w wyniku następujących procesów chorobowych zmniejszyła swoją średnicę, uniemo.żliwiając pacjentce normalne funkcjonowanie - tłumaczy kierownik Pracowni Hemodynamiki, dr n. med. Artur Telichowski.

Wszczepienie nowej zastawki w starą dodatkowo zmniejszyłoby i tak niewielkie ujście aortalne i najprawdopodobniej nie przyniosło poprawy zdrowia chorej. Ze względu na jej stan ogólny niemożliwe było także wykonanie operacji klasycznej, oznaczającej rozcięcie klatki piersiowej. – Rozważaliśmy różne opcje, wreszcie zdecydowaliśmy się zaimplantować przezskórnie nową, większą zastawkę, ale jednocześnie wykonać kontrolowane rozerwanie pierścienia starej zastawki. I w ten sposób poszerzyć ujście aortalne – mówi kardiochirurg dr n. med. Marek Mak.

To innowacyjna metoda, dotąd bardzo rzadko, bo i bez powodzenia stosowana w Polsce. Na świecie wykonano z sukcesem jedynie około 70 tego typu zabiegów. Polega on na wprowadzeniu do starego implantu balona, który pod ciśnieniem ok. 20 atmosfer rozrywa pierścień zastawki.

W zabiegu, obok zespołu pielęgniarskiego, anestezjologicznego oraz lekarzy Marka Maka i Artura Telichowskiego uczestniczył także kardiochirurg Filip Klausa.

16.08.2019
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Akcja „Polska to chory kraj”
    Jeśli każdego roku nowotwory są przyczyną śmierci ok. 100 tys. Polaków, a dostęp do leczenia raka jest na jednym z najniższych poziomów w Unii Europejskiej, jeśli średni czas oczekiwania na wizytę u endokrynologa wynosi 24 miesiące, a u kardiologa dziecięcego 12 miesięcy, jeśli na 1000 mieszkańców Polski przypada 2,4 lekarza, jeśli polskie szpitale są zadłużone na 14 mld złotych, to diagnoza musi brzmieć – Polska to chory kraj. Ale lekarze opracowali terapię. I apelują, aby rozpocząć ją jak najszybciej.
  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.