Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

„Wielka aktorka” – jak nie zachorować na kiłę

Ewa Stanek-Misiąg

Liczba zachorowań na kiłę w Europie przewyższa liczbę zakażeń HIV. Chorują głównie młodzi mężczyźni, między 24. a 34. rokiem życia, mający kontakty seksualne z mężczyznami. Od 2010 do 2017 roku w tej grupie odnotowano trzykrotny wzrost zachorowań, wśród osób heteroseksualnych wzrost jest mniejszy, ale ma charakter systematyczny.
Jak podaje Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób w latach 2010–2017 podwoiła się liczba przypadków kiły w Islandii, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Niemczech i na Malcie.

Aneta Szczerkowska-Dobosz
Dr hab. n. med. Aneta Szczerkowska-Dobosz, fot. arch. wł.

Ewa Stanek-Misiąg: Najważniejsza rzecz, którą trzeba wiedzieć o chorobach wenerycznych, to ta, że już jednorazowy kontakt seksualny bez prezerwatywy może doprowadzić do zakażenia.

Dr hab. n. med. Aneta Szczerkowska-Dobosz: Tak. Do zakażenia chorobą weneryczną, a w zasadzie chorobą przenoszoną drogą płciową, bo taka nazwa obecnie obowiązuje, może dojść w trakcie jednorazowego kontaktu seksualnego, nawet pierwszego w życiu.

Czy to prawda, że w przypadku kiły tym kontaktem może być coś tak niewinnego, jak pocałunek?

W literaturze opisano jeden taki przypadek. Teoretycznie jeśli śluzówka jest uszkodzona, ta droga jest możliwa. Jednak w praktyce do zakażenie krętkiem bladym dochodzi na drodze kontaktu seksualnego, czy też w ciąży bezpośrednio z matki na płód. Sporadycznie opisywano zakażenie drogą preparatów krwi czy biorców narządów.

Czym najłatwiej się zakazić?

Lista chorób przenoszonych drogą płciową jest długa. Trudno odpowiedzieć na pytanie, jakim drobnoustrojem zakazić się najłatwiej. Ryzyko jest różne dla różnych patogenów, na przykład ryzyko transmisji Chlamydia trachomatis jest mniejsze niż ryzyko zakażenia rzeżączką, z kolei większe u kobiet niż u mężczyzn. Wiele czynników wpływa na ryzyko zakażenia. Rośnie ono wraz z liczbą partnerów, częstą ich zmianą, brakiem zabezpieczeń w trakcie stosunku, czyli tak zwanymi ryzykownymi zachowaniami seksualnymi. Ryzyko to zależy od preferencji seksualnych i rodzaju kontaktów – analne, oralne, waginalne. Częściej chorują osoby młode, aktywne seksualnie.

Wśród objawów chorób przenoszonych drogą płciową są takie, które widać na ciele osoby chorej. Widok czego powinien zaalarmować potencjalnego partnera/partnerkę seksualną?

Choroby przenoszone drogą płciowa mają, w zależności od czynnika etiologicznego i płci, różnorodną manifestację kliniczną. „Szczęśliwie” jeśli zmiany są widoczne – niektóre z nich mają charakterystyczny obraz kliniczny umożliwiający szybkie rozpoznanie. Takim przykładem jest pojawienie się niebolesnego owrzodzenia w obrębie narządów płciowych w kile wczesnej, które goi się nawet bez leczenia, co uspakaja chorych i powoduje, że nie udają się do lekarza. U kobiet owrzodzenie bywa niezauważone, gdy zajmuje wewnętrzne narządy płciowe.

Czyli jest to i „szczęście”, i „nieszczęście”. Bo możemy zobaczyć coś, co nas odwiedzie od kontaktu seksualnego, to dobrze. Ale też to coś przez fakt, że samo zniknie, prawdopodobnie zostanie zlekceważone przez osobę, na której ciele się pojawiło. A to już źle.

Stałą cechą kiły pierwszego okresu jest powiększenie węzłów chłonnych pachwinowych. Choroba przechodzi w fazę skąpoobjawową lub manifestującą się występowaniem różnorodnych zmian na skórze imitujących wiele chorób dermatologicznych. Z tego powodu kiła nazywana jest „wielką aktorką”. Inne zmiany, które powinny budzić niepokój i podejrzenie choroby przenoszonej drogą płciową, to bolesne nadżerki (opryszczka narządów płciowych), pojawienie się wykwitów grudkowych i guzkowych z tendencją do rozsiewania się w okolicy anogenitalnej, wyciek z cewki moczowej, upławy z pochwy.

Do jakiego lekarza najlepiej się zgłosić, podejrzewając chorobę przenoszoną drogą płciową?

Zauważenie niepokojących objawów powinno skłonić pacjentów do wizyty u lekarza rodzinnego, który pokieruje do właściwego specjalisty – dermatologa czy urologa. Można też bezpośrednio, bez skierowania, udać się do ginekologa czy wenerologa.

Laboratoria mają w swojej ofercie pakiety badań, można wybrać pakiet choroby przenoszone drogą płciową podstawowy albo rozszerzony. Oczywiście także badania pojedyncze. Trochę to kosztuje, ale oszczędza wizyty u lekarza i opowiadania o tym, co u siebie podejrzewamy. Nie potępia Pani takiego postępowania z pominięciem gabinetu lekarskiego?

Uważam że rodzaj badania przesiewowego w kierunku zakażeń przenoszonych drogą płciową powinien być określony na podstawie wywiadu przeprowadzonego z pacjentem i badania przez lekarza. Przypomnę, że pacjenci z podejrzeniem choroby przenoszonej drogą płciową nie są objęci kolejką do specjalisty. Wykonanie badań na własną rękę często nie rozwiewa niepokoju chorych, gdyż wiele z nich wymaga interpretacji lekarskiej. Porady dr. Google czy internautów, z czego obecnie korzysta wiele osób, w mojej opinii przynoszą więcej szkód niż pożytku.

Oprócz nieuprawiania seksu, uprawiania go z użyciem prezerwatyw, jak należy się chronić przed chorobami przenoszonymi drogą płciową?

Rzeczywiście, najskuteczniejszym sposobem zapobiegania chorobom przenoszonym drogą płciową jest abstynencja seksualna lub stosunki seksualne ze stałym, niezakażonym partnerem. Wielu chorobom przenoszonym drogą płciową zapobiegają mechaniczne metody antykoncepcji, dlatego konsekwentne i prawidłowe stosowanie prezerwatywy jest podstawą profilaktyki w przypadkach ryzykownych zachowań seksualnych. Szczepienia profilaktyczne obejmują nieliczne choroby z tej grupy – zapalenie wątroby typu B i infekcje HPV.

Wiek inicjacji seksualnej w Polsce to obecnie 16–18 lat, co oznacza, że najpóźniej w pierwszej klasie liceum młodzież powinna wiedzieć maksymalnie dużo o tym, z czym się wiąże życie seksualne. Studenci z Koła Naukowego Dermatologii działającego pod pani opieką przy Klinice Dermatologii, Wenerologii i Alergologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego zainicjowali w tym roku edukacyjną akcję „Nie daj się złapać”. Macie naśladowców?

Mam nadzieję, że jeśli jeszcze nie mamy, to wkrótce podobne cenne inicjatywy edukacji seksualnej się pojawią. Akcja „Nie daj się złapać” jest dotychczas największym projektem realizowanym w ramach działalności SKN Dermatologii kierowanym do społeczności nastolatków Trójmiasta. Treść spotkań dotyczyła pięciu najczęstszych chorób przenoszonych drogą płciową: kiły, chlamydialnego zapalenia cewki moczowej, rzeżączki, zakażeń wirusami HPV i HIV oraz zasad ich profilaktyki. Uczniowie mieli okazję dowiedzieć się między innymi o etiologii, możliwych sposobach zarażenia się, podstawowych objawach i metodach leczenia tych chorób, a także otrzymali niezbędne informacje, w jaki sposób szukać pomocy w razie ich podejrzenia. Podczas specjalnie na tę okoliczność przygotowanej zabawy edukacyjnej „Fakty i Mity” studenci rozwiewali wątpliwości na temat wielu powszechnie panujących nieprawdziwych przekonań o chorobach przenoszonych drogą płciową. Olbrzymią wartością tych spotkań był fakt, że prelegentami byli niewiele starsi od słuchaczy studenci medycyny, co ośmielało młodzież do zadawania często „trudnych” pytań.

Rozmawiała Ewa Stanek-Misiąg

Dr hab. n. med. Aneta Szczerkowska-Dobosz, specjalistka dermatologii i wenerologii, pracuje w Klinice Dermatologii, Wenerologii i Alergologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Opiekun Studenckiego Koła Naukowego Kliniki Dermatologii GUMed.

14.11.2019

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Jak przebiega szybka ścieżka onkologiczna?
    Do skorzystania z szybkiej ścieżki (terapii) onkologicznej uprawnia karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego (DiLO), zwana zieloną kartą. Założenie jest takie, że od wpisania pacjenta na listę oczekujących na konsultację specjalisty do postawienia diagnozy nie może minąć więcej niż 7 tygodni.
  • Specjaliści i skierowania
    Mój stan zdrowia się pogorszył, czy mogę się starać o przyjęcie przez specjalistę poza kolejnością? Czy można samodzielnie wybrać miejsce badań, na które skierowanie wydał lekarz specjalista?