Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Czy Polska Sieć Onkologiczna uratuje polską onkologię?

Kurier MP

Największe ośrodki onkologiczne stoją nad finansową przepaścią. Tylko w ubiegłym roku koszty, które poniosły, przewyższyły o niemal pół miliarda przychody. Szpitale onkologiczne rujnuje działający od ponad dwóch lat pakiet onkologiczny. I choć politycy wiele razy zapowiadali jego zmiany, nie dotyczy to kwestii zasadniczej – wyceny świadczeń.

Dr hab. Adam Maciejczyk. Fot. Kornelia Głowacka-Wolf / Agencja Gazeta

Szybka ścieżka diagnostyczna poprawiła dostępność badań i tym samym – szybkość rozpoczęcia leczenia dla pacjentów onkologicznych. Zgodnie jednak z przewidywaniami ekspertów, onkologów, wycena świadczeń odbija się coraz bardziej dramatycznie na finansach szpitali. Straty, warto podkreślić, narastają. A dr hab. Adam Maciejczyk, dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii i prezes Ogólnopolskiego Zrzeszenia Publicznych Centrów i Instytutów Onkologicznych, który spotkał się we wtorek z dziennikarzami, przewiduje, że w tym roku dynamika strat jeszcze wzrośnie. – Niektóre ośrodki już tracą płynność. Gdybym nie miał pieniędzy odłożonych na budowę szpitala, DCO też by ją straciło – przyznał.

Winę ponosi wycena świadczeń – praktycznie na wszystkich etapach diagnostyki i leczenia onkologicznego w pakiecie. Na wstępną i pogłębioną diagnostykę przewidziano tylko 1,5 tys. zł, podczas gdy konieczne np. w przypadku raka płuc badanie PET-CT to koszt 3,3 tys. zł. Nie bilansują się też zabiegi chirurgiczne, szczególnie w operacjach nowotworów piersi i układu pokarmowego, a tych jest najwięcej. Z kolei wyżej wycenione operacje, np. torakochirurgiczne, wykonywane przy nowotworach płuc, częściej wykonywane są pza centrami onkologii.

Duże ośrodki onkologiczne tracą też na tym, że wykonują dużo nierentownych procedur, leczą cięższe przypadki, często trafiają też do nich chorzy po nieudanym leczeniu w mniejszych ośrodkach. Dr hab. Adam Maciejczyk podkreślał, że nie wszystkim wskaźnikom jakościowym można ufać, najbardziej miarodajnym jest wskaźnik przeżyć pięcioletnich. Jeśli jakiś szpital nie wykazuje powikłań, nie musi to oznaczać, że ich nie miał.

Dlatego onkolodzy chcą walczyć o lepsze finansowanie procedur, ale również o zmiany organizacyjne i ogłaszają powstanie Polskiej Sieci Onkologicznej.

Powstanie PSO zapowiadano już rok temu. Ma ona działać niezależnie od wprowadzanej przez Ministerstwo Zdrowia ogólnopolskiej sieci szpitali.

Trzonem PSO będą wojewódzkie szpitale onkologiczne (centra onkologiczne), które skoordynują opiekę onkologiczną w całym regionie, od profilaktyki i badań diagnostycznych poprzez leczenie, po ostatnie ogniwo jakim jest rehabilitacja pacjentów. - Jedynie utworzenie sieci szpitali onkologicznych może usprawnić organizację i skuteczność leczenia nowotworów oraz wyrównać szanse pacjentów na optymalną opiekę - zapewniał dr hab. Maciejczyk.

Zdaniem specjalisty, duża część problemów polskiej onkologii wynika z chaosu. Szpitale zajmujące się leczeniem chorób onkologicznych są rozproszone i zamiast współpracować - konkurują ze sobą. Problemem jest np. to, że część pacjentów jest zatrzymywana na poziomie szpitali powiatowych. - Przykładem są zabiegi operacyjne, które w onkologii powinni wykonywać najbardziej doświadczeni chirurdzy, a nie ci którzy zajmują się nimi jedynie sporadycznie. Tacy doświadczeni specjaliści są wyłącznie w dużych szpitalach, do których trafia wielu chorych z danym typem nowotworu, na przykład raka piersi lub raka jelita grubego – przekonywał dr hab. Adam Maciejczyk

Z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-PZH w Warszawie wynika, że polska onkologia wyraźnie zostaje w tyle w stosunku do innych krajów w zakresie skuteczności leczenia chorób nowotworowych. Pięcioletnie przeżycia uzyskuje się u zaledwie 43 procent chorych. Gorsze statystyki w Unii Europejskiej mają tylko Łotwa i Bułgaria. Średnia w UE jest o 12 punktów procentowych wyższa, a Szwecja wyprzedza Polskę o 21 punktów procentowych.

Wydatki na onkologię w Polsce według różnych danych sięgają rocznie od 5,8 mld zł do ponad 7 mld zł, z tego 3,8 mld zł przypada na wysokospecjalistyczne szpitale onkologiczne. Kraje, które uzyskują najlepsze wyniki, przeznaczają na ten cel kilka razy więcej pieniędzy.

23.06.2017

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?