Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Zarzucić sieć na raka

Zbigniew Wojtasiński

Utworzenie na terenie całego kraju sieci szpitali onkologicznych może poprawić kompleksowość i skuteczność leczenia chorób nowotworowych – powiedzieli we wtorek eksperci na śniadaniu prasowym w Warszawie.


Fot. Pixabay.com

Powstanie Polskiej Sieci Onkologicznej zaproponowało utworzone w maju 2016 r. Ogólnopolskie Zrzeszenie Publicznych Centrów i Instytutów Onkologicznych. Prezes tej organizacji dr hab. med. Adam Maciejczyk powiedział na spotkaniu z dziennikarzami, że Sieć ma służyć poprawie opieki nad pacjentem onkologicznym oraz bardziej racjonalnemu wydawaniu pieniędzy na wykrywanie i leczenie schorzeń onkologicznych.

Sieć Onkologiczna ma funkcjonować niezależnie od proponowanej przez Ministerstwo Zdrowia ogólnopolskiej sieci szpitali. Główną rolę mają w niej pełnić wojewódzkie szpitale onkologiczne (centra onkologiczne), które mają koordynować opiekę onkologiczną w całym regionie, od profilaktyki i badań diagnostycznych poprzez leczenie, po ostatnie ogniwo jakim jest rehabilitacja pacjentów.

„Uważamy, że jedynie utworzenie sieci szpitali onkologicznych może usprawnić organizację i skuteczność leczenia nowotworów oraz wyrównać szanse pacjentów na optymalną opiekę” - zapewniał dr hab. Maciejczyk, który jest dyrektorem Dolnośląskiego Centrum Onkologii we Wrocławiu. Dodał, że takie rozwiązania wprowadzono już w woj. dolnośląskim.

Specjalista podkreślił, że polska onkologia jest obecnie w chaosie organizacyjnym. Szpitale zajmujące się leczeniem chorób onkologicznych są rozproszone i zamiast współpracować - konkurują ze sobą ze szkodą dla jakości leczenia. Jest dużo małych ośrodków, głównie w powiatach, które leczą jedynie wycinkowo. Tymczasem chodzi o to, żeby wszyscy chorzy mieli zapewnioną skoordynowaną opiekę na podobnie, odpowiednio wysokim poziomie.

„Przykładem są zbiegi operacyjne, które w onkologii powinni wykonywać najbardziej doświadczeni chirurdzy, a nie ci, którzy zajmują się nimi jedynie sporadycznie. Tacy doświadczeni specjaliści są wyłącznie w dużych szpitalach, do których trafia wielu chorych z danym typem nowotworu, np. raka piersi lub raka jelita grubego” – przekonywał dr hab. Maciejczyk

„Nie chodzi o budowanie nowych szpitali. W ramach sieci onkologicznej mają działać te, które już istnieją. Zależy nam jedynie na lepszej ich koordynacji i efektywniejszym wykorzystaniu środków, jakie przeznacza się na leczenie schorzeń nowotworowych” – pokreślił prezes Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych oraz Fundacji „Wygrajmy Zdrowie” Szymon Chrostowski.

Obaj eksperci zwrócili uwagę, że brak koordynacji i kompleksowej opieki nad pacjentem jest główną bolączką polskiej onkologii. „Zmiany organizacyjne w zakresie diagnostyki i leczenia onkologicznego mogą się przyczynić do poprawy przeżywalności chorych” – powiedział dr hab. Maciejczyk.

Z przedstawionych na spotkaniu danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-PZH w Warszawie wynika, że polska onkologia traci dystans do innych krajów w zakresie skuteczności leczenia chorób nowotworowych. Pięcioletnie przeżycia uzyskuje się u zaledwie 43 proc. chorych i oprócz Łotwy i Bułgarii są one najniższe w Unii Europejskiej. Średnia w UE jest o 12 punktów procentowych wyższa, a w porównaniu do Szwecji – aż o 21 punktów procentowych.

„Dramatyczna jest sytuacja finansowa placówek onkologicznych w Polsce. Po wprowadzeniu pakietu onkologicznego (tzw. zielonej karty diagnostycznej – PAP) 20 kluczowych ośrodków onkologicznych w 2016 r. zanotowało straty sięgające 446 mln zł” – podkreślił dr hab. Maciejczyk.

Zdaniem specjalisty jest to spowodowane tym, że po wprowadzeniu pakietu wzrosły koszty działalności szpitali onkologicznych. Więcej jest bowiem pacjentów, a spadły przychody ze świadczeń, ponieważ wyceny niektórych z nich zostały obniżone. Jako przykład podał on niektóre operacje onkologiczne, np. usunięcia guza piersi lub guza przewodu pokarmowego, a także chemioterapię i radioterapię, które stały się mniej opłacalne dla szpitali.

Według danych Ogólnopolskiego Zrzeszenie Publicznych Centrów i Instytutów Onkologicznych (OZPCiIO) środki przeznaczane na onkologię w Polsce są kilkakrotnie niższe niż w wieku krajach Unii, takich jak Szwecja, Holandia, Niemcy, Belgia, Francja i Wielka Brytania.

Wydatki na onkologię w Polsce według różnych danych sięgają rocznie od 5,8 mld zł do ponad 7 mld zł, z tego 3,8 mld zł przypada na wysokospecjalistyczne szpitale onkologiczne, które mają stanowić główne ogniwa Polskiej Sieci Onkologicznej. Najwięcej środków przeznacza się na leczenie szpitalne, programy lekowe i chemioterapię oraz radioterapię.

OZPCiIO uważa, że konieczne jest urealnienie wyceny wszystkich procedur onkologicznych oraz wprowadzenie finansowania kompleksowej opieki onkologicznej.

Według Krajowego Rejestru Nowotworów, w 2013 r. w Polsce odnotowano ponad 150 tys. przypadków nowotworów złośliwych. Polskie Towarzystwo Onkologiczne przewiduje, że do 2025 r. liczba chorych zwiększy się o 25 proc.

21.06.2017

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?