×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

"Profilaktyka kładzie nas na łopatki"

W czasie pandemii, w ramach badań przesiewowych tylko 14 proc. kobiet zgłosiło się na cytologię, pozwalającą wcześnie wykryć raka szyjki macicy – twierdzi prof. Mariusz Bidziński z Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie.


Fot. pixabay.com

Specjalista, który jest kierownikiem Kliniki Ginekologii Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie, przyznaje, że w przypadku raka szyjki macicy zgłaszalność na cytologię była zawsze bardzo niska i nie przekraczała 30 proc., i to w najlepszych latach. Jednak ostatni raport na ten temat - uwzględniający czas pandemii - wskazuje spadek zgłaszalności kobiet kwalifikujących się do takiego badania do aż 14 proc.

„Trzeba jednak brać pod uwagę, że ta statystyka nie jest pełna. W naszym raportowaniu uwzględnione są tylko te dane, które podaje Narodowy Fundusz Zdrowia. Natomiast wiadomo, że część badań, chociażby cytologicznych, wykonywanych jest w placówkach nieuspołecznionych, gabinetach prywatnych, które nie są uwzględniane w statystykach NFZ-owskich” – wyjaśnia prof. Mariusz Bidziński.

Badania przesiewowe (screeningowe) są jednymi z najważniejszych badań profilaktycznych i mają na celu zmniejszenie śmiertelności, w tym wypadku bardzo groźnej choroby, jaką jest rak szyjki macicy u kobiet. „Tu widzimy bardzo niewielkie obniżanie się wskaźników (śmiertelności - PAP). Dlatego wydaje się, że ten program badań profilaktycznych (...) nie przynosi zdecydowanego efektu w odniesieniu do nakładów” – uważa.

Specjalista przypomina, że w Skandynawii zgłaszalność na badania przesiewowe, zarówno cytologię jak i mammografię, sięga 70-80 procent. „Dolny margines – dodaje - efektywnego programu badań profilaktycznych powinien wynosić nie mniej niż 65-70 proc. Wtedy program jest efektywny. Poniżej tych wartości program nie przyniesie spodziewanych efektów”.

W Polsce rak szyjki macicy często wykrywany jest w późnym stadium, gdy skuteczne leczenie jest już znacznie utrudnione. Wskutek tego efekty leczenia są gorsze niż w krajach Europy Zachodniej.

„Rak szyjki macicy to jest nasza niesławna wizytówka. Mamy w tej chwili bardzo wysoką umieralność na tego raka, bo około 60 proc. pacjentek trafia do nas w bardzo zaawansowanych stadiach. Nie ma się co dziwić, że nasze wyniki leczenia są zdecydowanie gorsze niż na Zachodzie. Tam liczba zgonów, w porównaniu z Polską, jest niska. To pokazuje, jaki dystans nas dzieli” – stwierdza prof. Mariusz Bidziński.

Dodaje, że polska medycyna naprawcza jest na niezłym poziomie, ale profilaktyka – podkreśla – „kładzie nas na łopatki, zarówno w zakresie raków szyjki macicy, piersi czy jelita grubego”. "To jest problem, którego nie potrafimy na razie przełamać w naszym społeczeństwie" - dodaje.

Pandemia jeszcze bardziej pogorszyła sytuację w całej onkologii. „Pandemia powoduje, że wielu potencjalnych pacjentów nie zgłasza się z powodu lęku przed zakażeniami. Trudno jednoznacznie określić, jakie to są liczby, ale sądzę, że w granicach 30-35 proc. tych chorych w ogóle nie korzysta teraz z opieki medycznej. Jak wiadomo, placówki ochrony zdrowia mają pewien potencjał infekcyjny. Jeżeli chodzi o badania profilaktyczne to był czas, również w instytucie, w którym pracuję, że procedury były zawieszone z powodu innych priorytetów. Liczba badań wyraźnie spadła w każdym programie profilaktycznym” – przyznaje.

18.12.2020

Zachorowania w Polsce - aktualne dane

Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Wyjątkowe sytuacje. Towarzyszenie osobie chorej na COVID-19
    Czy szpital może odmówić zgody na towarzyszenie hospitalizowanemu dziecku? Jak uzyskać zgodę na towarzyszenie osobie, która umiera w szpitalu z powodu COVID-19?
    Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.
  • Wyjątkowe sytuacje. Kiedy chorujesz na COVID-19
    Czy chory na COVID-19 może wyjść ze szpitala na własne żądanie? Jak zapewnić sobie prawo do niezastosowania intubacji. Na pytania dotyczące pobytu w szpitalu podczas pandemii koronawirusa odpowiada Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Łukasz Chmielowiec.