×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Rak piersi rozpoznawany zbyt późno

Często powtarzam, że rak piersi to nie jest wyrok. Pacjentki, które mają rozpoznanie we wczesnym stopniu zaawansowania raka piersi, żyją dłużej niż pacjentki z cukrzycą. Ale mało kto się boi cukrzycy, natomiast raka boją się wszyscy – mówi dr Joanna Streb z Oddziału Klinicznego Onkologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.


Dr Joanna Streb. Fot. MP

  • Na raka piersi w Polsce zapada ok. 21 tys. kobiet rocznie, przeważnie występuje u kobiet po menopauzie
  • Tylko u 20% kobiet z rakiem piersi rozpoznanie ustalane jest w pierwszym stadium choroby
  • Od 1 listopada 2023 r. refundowane są dwa nowe leki na raka potrójnie ujemnego
  • Ważne, by pacjentki z rakiem piersi wiedziały, jak podtyp raka mają i jakie są dla nich dostępne możliwości terapii – zaznacza dr Joanna Streb

Zdaniem dr Joanny Streb wynika to ze strachu przed rozpoznaniem raka. Tymczasem, jak podkreśliła specjalistka, nie należy straszyć rakiem piersi, gdyż obecnie jest wiele możliwości leczenia go. – Często powtarzam, że rak piersi to nie jest wyrok, ale choroba przewlekła – mówi. – Pacjentki, które mają rozpoznanie we wczesnym stopniu zaawansowania raka piersi, żyją dłużej niż pacjentki z cukrzycą. Ale mało kto się boi cukrzycy – że będzie miał stopę cukrzycową, straci nogę, że będzie miał retinopatię i straci zdolność widzenia. Natomiast raka wszyscy się boją w mniejszym lub większym stopniu.

Natomiast w onkologii w ciągu ostatnich dwóch dekad nastąpił ogromny postęp, jeżeli chodzi o leczenie. – My teraz przesuwamy się z leczenia cytostatykami w kierunku terapii celowanych, personalizacji leczenia, nawet w przypadku takich nowotworów jak rak trzustki, który bardzo źle odpowiada na leczenie – mówiła dr Streb.

W Polsce wciąż duży odsetek pacjentek przychodzi do lekarza i ma stawiane rozpoznanie w trzecim lub czwartym stadium zaawansowania. Rozpoznania w pierwszym stadium rozwoju, gdy istnieje możliwość prawie w 100 proc. wyleczenia raka, wynoszą ok. 20 proc. wszystkich przypadków. Nawet w najtrudniejszym w leczeniu raku piersi tzw. potrójnie ujemnym wczesne wykrycie wiąże się z możliwością całkowitego wyleczenia na poziomie 90 proc. – podkreśliła dr Streb.

Z danych światowych wynika, że pod względem częstości występowania rak piersi jest pierwszym nowotworem u kobiet. W Polsce zapada na niego mniej więcej 21 tys. kobiet rocznie. Znacznie rzadziej występuje on u mężczyzn – rocznie rozpoznaje się go u 140 mężczyzn. Przeważnie występuje u kobiet po menopauzie (80 proc. rozpoznań). Spośród nowotworów występujących u ciężarnych rak piersi jest najczęstszy, ale są to i tak bardzo rzadkie przypadki. Co ważne, ciąża nie pogarsza rokowań chorej kobiety – podkreśliła dr Streb.

Dzięki postępowi medycyny obecnie nawet kobiety z rozsianym nowotworem mogą żyć wiele lat – tak długo jak z chorobą przewlekłą. – Nawet gdy jest to rak zaawansowany, w przypadku zastosowania chemioterapii przedoperacyjnej w niektórych podtypach raka piersi uzyskujemy powyżej 60 proc. całkowitych odpowiedzi, co przekłada się na wydłużenie czasu do progresji i czasu całkowitego przeżycia – tłumaczyła dr Streb.

Jak przypomniała, najczęstszym podtypem raka piersi jest rak hormonozależny, HER2-ujemny – stanowi on ponad 60 proc. wszystkich przypadków raka piersi. Jest to nowotwór bardziej wrażliwy na terapię hormonalną niż na chemioterapię.

– Najlepiej poznany pod względem molekularnym i genetycznym jest rak HER2-dodatni. Dlatego też w ciągu ostatnich lat pojawiło się najwięcej terapii dla pacjentek z tym podtypem raka piersi – wyjaśniła dr Streb.

Jest to nowotwór, który ma na komórkach za dużą liczbę receptorów HER2. Są to receptory ludzkiego naskórkowego czynnika wzrostu (Human epidermal growth factor receptor 2 – HER2). Ich nadekspresja przyczynia się do agresywniejszego rozrostu raka piersi. Dzięki poznaniu biologii tego podtypu raka piersi powstało wiele leków opartych na przeciwciałach monoklonalnych, czyli leków tzw. celowanych. Można je stosować w leczeniu przedoperacyjnym, pooperacyjnym, w rozsiewie. – Ja w naszej klinice prowadzę pacjentkę z rakiem HER2-dodatnim ok. 20 lat. To bardzo długo – powiedziała dr Streb.

Podtypem raka piersi, który ma najgorsze rokowania, jest tzw. rak potrójnie ujemny – nie posiada receptorów dla hormonów estrogenowych, dla progesteronu oraz receptorów HER2.

– To jest rak, którego komórki bardzo szybko się dzielą, który bardzo szybko progresuje i daje przerzuty. Co ciekawe, gdy nie ma progresji w ciągu 2-3 lat, potem zdarza się to bardzo rzadko – powiedziała dr Streb. Z danych, które przytoczyła wynika, że tylko 11 proc. pacjentek chorych na tego raka w stadium rozsiewu przeżywa 5 lat. Jak dodała, rak ten jest częściej powiązany z mutacją w genach BRCA1 oraz BRCA2, ale też częściej ma wyższy wskaźnik podziału mitotycznego (Ki67) i częściej występuje u kobiet młodych.

Rak potrójnie ujemny jest najrzadziej występującym podtypem – szacuje się, że stanowi 10-15 proc przypadków raka piersi.

– W ostatnich latach mieliśmy tylko możliwość zastosowania starych leków cytostatycznych, które niszczą wszystkie szybko dzielące się komórki w organizmie – nie tylko komórki raka, ale też przy okazji komórki mieszków włosowych, błon śluzowych, krwinki. Dlatego dochodzi do wypadania włosów, zapalenia śluzówek i spadku liczby krwinek białych i czerwonych – tłumaczyła onkolog.

W ostatnim czasie pojawiły się dwa nowe leki na raka potrójnie ujemnego. Co więcej, w Polsce weszły one na listę refundacyjną od 1 listopada 2023 r. Są to talazoparib oraz sacituzumab gowitekanu. Pierwszy lek, talazoparib, należy do grupy inhibitorów PARP, leków stosowanych już z powodzeniem w leczeniu raka jajnika. – Badania kliniczne wykazały, że inhibitory PARP pozwalają na niemal dwukrotne wydłużenie czasu do progresji oraz znaczne wydłużenie całkowitego czasu przeżycia. To leki przyjmowane doustnie, charakteryzujące się dużo mniejszą liczbą działań niepożądanych w porównaniu do dotychczas stosowanych terapii – podkreśliła dr Streb.

Jako leczenie II lub III linii przerzutowego potrójnie ujemnego raka piersi zrefundowany został również sacytuzumab gowitekan. Składa się on z dwóch składników – przeciwciała monoklonalnego powiązanego z małą cząsteczką, SN-38. Przeciwciało monoklonalne rozpoznaje i przyłącza się do białka Trop-2, obecnego na powierzchni komórek raka piersi. Po przyłączeniu się przeciwciała komórki raka pobierają lek przeciwnowotworowy SN-38. To powoduje zahamowanie namnażania się komórek nowotworowych i ich obumieranie.

Od 1 listopada będzie też refundowany alpelisyb, jako leczenie I lub II linii przerzutowego HER-2 ujemnego raka piersi z obecnością mutacji PIK3CA.

Jak podkreśliła dr Streb, bardzo ważne jest, by pacjentki z rakiem piersi wiedziały, jak podtyp raka mają i jakie są dla nich dostępne możliwości terapii. Dlatego konieczna jest edukacja w tym zakresie.

07.11.2022
Zobacz także
  • Miałaś raka. Teraz już go nie masz
  • 3 najczęstsze nowotwory kobiet
  • Mężczyźni też chorują na raka piersi
  • Skuteczność leczenia raka piersi w Polsce malała już przed pandemią
  • Rak piersi
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 12 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Zbiórka dla szpitali w Ukrainie!
Poradnik świadomego pacjenta