Panuje powszechne przekonanie, że to, co pije i je mama, przechodzi w niezmienionej formie do pokarmu i ma ogromny wpływ na to, co dzieje się z dzieckiem. Mamy często błędnie interpretują zachowania dziecka, zrzucając „winę” na produkty, które spożywają. W związku z tym wiele mam karmiących piersią stosuje rozmaite diety eliminacyjne na „wszelki wypadek”, prewencyjnie – żeby uchronić dziecko przed alergią, kolką lub innymi chorobami.
Co ciekawe – dieta matki w czasie ciąży i karmienia piersią ma małe znaczenie dla ryzyka pojawienia się alergii pokarmowej u dziecka. Zdecydowanie większy wpływ na to ryzyko ma sposób żywienia dzieci w okresie niemowlęcym i w pierwszych latach życia. Nie podawaj mieszanki mlecznej bez wyraźnych wskazań medycznych.
Fot. pixabay.com
Dieta matki karmiącej, a skład pokarmu kobiecego
Badania nie potwierdzają, by skład pokarmu podlegał tak znacznym różnicom w związku z dietą matki. Większość składników pokarmu jest stała, zależy od rezerw ciążowych i przemian biochemicznych niezależnych od bieżącej diety.
Niewielkie różnice związane z odżywianiem matki dotyczą: witamin z grupy B (B1, B2, B3, B6, B12, kwas pantotenowy) witaminy C, witaminy A, D, K oraz proporcji kwasów tłuszczowych (nie ich ogólnej ilości!), karotenoidów i flawonoidów, obecności substancji smakowo-zapachowych, alkoholu, leków i kofeiny, ale także mikrobioty. W mleku są obecne przeciwciała i fragmenty białek (nawet potencjalnych alergenów, ale one są potrzebne, bo stymulują układ immunologiczny).
O zmienności mleka kobiecego więcej można przeczytać w Kiedy powstaje pokarm i jak się zmienia.
Najczęściej eliminowane przez mamy produkty to mleko i przetwory mleczne, jaja, ryby, cytrusy, orzechy i czekolada.
Dieta bezmleczna a karmienie piersią
Alergia na białko mleka krowiego dotyczy niewielkiego odsetka dzieci (0,65% dzieci do 2. roku życia, a więc co piętnaste dziecko). Nie jest to częsty problem medyczny. Objawy są niespecyficzne, to znaczy podobne do wielu innych chorób. Postawienie diagnozy zostawmy lekarzowi! Podobnie jak postępowanie lecznicze! Profilaktyczne eliminowanie białek mleka krowiego i zastąpienie mleka i jego przetworów innymi produktami tak, by dostarczyć z nimi dzienną dawkę wapnia, którą powinna przyjąć mama karmiąca, jednocześnie dostarczając jej około 2800 kcal, jest praktycznie niemożliwe.
W większości poradników, czasopism i portali internetowych przeznaczonych dla kobiet w ciąży i matek karmiących proponuje się eliminowanie produktów powodujących alergię, ale żadne z tych źródeł nie podaje, czym należy je zastąpić. Zgodnie z tymi zaleceniami matki rezygnują z nabiału, najczęściej niczym go nie zastępując, i doprowadzają w ten sposób swoje organizmy do skrajnych niedoborów żywieniowych oraz wyczerpania fizycznego.
Eliminując produkty mleczne, pozbawiasz swój organizm białka o największej wartości biologicznej, ważnego źródła witamin rozpuszczalnych w tłuszczach oraz wapnia. Jeśli rzeczywiście zajdzie taka potrzeba (udowodniona alergia na białka mleka krowiego u dziecka), musisz przyjmować preparaty wapnia oraz dostarczać organizmowi białko i witaminy z innych produktów spożywanych w odpowiednich ilościach.
Dieta bezglutenowa a karmienie piersią
Innym rodzajem diety eliminacyjnej jest dieta bezglutenowa. W tym przypadku mama całkowicie zrezygnuje ze spożywania produktów zawierających pszenicę, żyto, jęczmień i owies, a więc m.in. z pieczywa, makaronów, niektórych kasz i płatków. Są to produkty zawierające węglowodany złożone, które powinny być głównym źródłem energii dostarczanej z pożywieniem.
Jeśli z przyczyn zdrowotnych (celiakia u mamy) musisz stosować dietę bezglutenową, możesz te produkty zastąpić ryżem, kukurydzą, ziemniakami i nasionami roślin strączkowych, ale konieczna będzie suplementacja magnezem oraz witaminami z grupy B. W wyniku eliminacji gruboziarnistego pieczywa, kasz i płatków owsianych zmniejsza się podaż błonnika z dietą.
Czy można zapobiec alergii dziecka, eliminując coś z diety kobiety karmiącej?
Dzięki najnowszym badaniom naukowym, wiemy, że antygeny w mleku kobiecym występują w formie krótkich peptydów, które zazwyczaj są wbudowane w łańcuch ludzkiego białka. Jeżeli do pokarmu kobiecego przeniknęły jakieś pełne białka to są to bardzo, ale to bardzo małe wielkości rzędu od pikogramów do nanogramów na mililitr mleka. Przy tak małych ilościach nawet u dziecka uczulonego na białka mleka krowiego prawdopodobieństwo wystąpienia reakcji IgE-zależnej wynosi zaledwie 1:1000. Dodatkowo według badań ilość antygenów w mleku kobiecym jest zmienna osobniczo i może zależeć między innymi od ekspozycji w diecie matki, trawienia i wchłaniania oraz z przepuszczalnością nabłonka gruczołu piersiowego. W badaniach u mniej więcej 50% kobiet stwierdza się obecność β-laktoglobuliny, głównego alergenu mleka krowiego.
Obecnie uważa się, że wspomniana wyżej obecność antygenów mleka krowiego w pokarmie nie tylko nie zwiększa ryzyka wystąpienia alergii u dziecka, ale może mieć pozytywny wpływ na dziecko w postaci wytwarzania tolerancji immunologicznej. Badania wykazały, że profilaktyczne stosowanie diety eliminacyjnej u matki zwiększa ryzyko wystąpienia alergii u dziecka.
W większości przypadków decyzja o zastosowaniu diety eliminacyjnej zapada zbyt pochopnie. Obecnie nie zaleca się bowiem żadnych ograniczeń w odżywianiu w czasie laktacji jako metody zapobiegania alergii u dziecka.
Czy podczas występowania objawów alergii u dziecka konieczna jest dieta eliminacyjna?
Co w sytuacji, gdy u dziecka jednak podejrzewamy alergię pokarmową? W większości przypadków dalej należy karmić dziecko piersią, a mama powinna odżywiać się normalnie. Większość objawów u dziecka najprawdopodobniej wynika z niedojrzałości przewodu pokarmowego czy nieprawidłowej techniki karmienia. Rzeczywista alergia na białko mleka krowiego u dzieci karmionych wyłącznie mlekiem matki jest bardzo dużą rzadkością. Jeżeli objawy są bardzo nasilone, matka pod opieką alergologa może próbnie na okres 2–4 tygodni przejść na dietę eliminacyjną. Wyłączeniu ulegają najczęstsze alergeny, czyli mleko pochodzące od zwierząt kopytnych oraz jaja. Należy pamiętać, aby w tym czasie matka suplementowała wapń w ilości 1000 mg na dobę. Jeżeli podczas stosowania diety nie zaobserwuje się poprawy, należy wrócić do normalnego odżywiania. Jeżeli poprawa nastąpiła należy przeprowadzić próbę prowokacji z danym pokarmem. – wystąpienie na nowo objawów potwierdza występowanie alergii. W takim przypadku należy przestrzegać diety, która eliminuje dany produkt i pozostawać pod opieką alergologa.
Pamiętaj, że dieta matki w czasie ciąży i karmienia piersią ma mniejsze znaczenie dla ryzyka pojawienia się alergii pokarmowej u dziecka. Zdecydowanie większy wpływ na to ryzyko ma sposób żywienia dzieci w okresie niemowlęcym i w pierwszych latach życia. Nie podawaj mieszanki mlecznej bez wyraźnych wskazań medycznych.