Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Jak ocenić, czy dziecko w trakcie zabawy nie doznało urazu?

Pytanie nadesłane do redakcji

Mój niespełna 6-letni synek zjeżdżał na ślizgawce na placu zabaw. Znudziła mu się pozycja siedząca, więc zjechał bardzo powoli w pozycji leżącej na brzuchu, głową do góry. Na dole ślizgawki dziecko usiadło jakby nie mogło złapać oddechu i złapało się za plecki. Chwilę później wszystko było już dobrze. Synek był wesoły, bawił się w domu. Następnego dnia rankiem, przed pójściem do przedszkola zwymiotował. Czy jest możliwe, by taka sytuacja mogła spowodować jakiś uraz kręgosłupa?

Odpowiedziała

dr med. Joanna Palka-Błaszczak
Klinika Chirurgii Dziecięcej, Katedra Chirurgii Pediatrii UJ CM
Polsko-Amerykański Instytut Pediatrii w Krakowie

Z opisanego przez Panią przebiegu zdarzeń nie wynika, że dziecko mogło doznać urazu kręgosłupa („zjechał bardzo powoli w pozycji leżącej na brzuchu”).

Wymioty mogą być jednym z objawów następstw urazów, w tym urazów głowy lub brzucha, ale też mogą być pierwszym objawem wielu innych schorzeń (m.in. infekcji przewodu pokarmowego, gardła, uszu, dróg oddechowych, opon mózgowo-rdzeniowych) lub być wynikiem zatrucia np. lekami albo stanowić następstwo błędu dietetycznego.

Jeśli nie obserwowała Pani dziecka cały czas podczas zabawy na ślizgawce powinna Pani, rozmawiając z dzieckiem lub innymi osobami (inne dzieci, rodzice lub opiekunowie innych dzieci), upewnić się, czy podczas zabawy nie doszło do jakiegoś urazu (upadek ze ślizgawki, zderzenie z innym dzieckiem itp.). Należy sprawdzić, czy u dziecka występują jakiekolwiek ślady urazu (obrzęk lub bolesność uciskowa jakiejś okolicy ciała, otarcia naskórka, krwiaki lub wybroczyny) oraz czy dziecko skarży się na jakiekolwiek dolegliwości (dolegliwości bólowe jakiejkolwiek okolicy ciała, duszność, nudności, zawroty głowy, zaburzenia równowagi, widzenia, słuchu, uczucie drętwienia jakiejś części ciała).

Powinna Pani wnikliwie obserwować zachowanie dziecka. Ważne jest, czy jego zachowanie odbiega od tego, jak zachowuje się zazwyczaj. W razie podejrzenia, że dziecko mogło doznać urazu lub w razie występowania niepokojących objawów wskazana jest konsultacja lekarza.

15.11.2012

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?