Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Psychiatria przeniesie się bliżej pacjenta

Sylwia Szparkowska
Kurier MP

Ministerstwo Zdrowia przygotowuje zmiany, które mają przekształcić psychiatrię w system oparty o opiekę środowiskową. – W niektórych miejscach w Polsce, własnymi siłami środowiska psychiatrów i pacjentów, takie zmiany są wprowadzane – mówi dr Andrzej Cechnicki, kierownik Zakładu Psychiatrii Środowiskowej Uniwersytetu Jagiellońskiego, członek działającego przy Ministrze Zdrowia zespołu ds. pilotażu.

Dr Andrzej Cechnicki. Fot. zps-cmuj.pl

Zmiany mają być wcześniej przetestowane – resort zdrowia skończył już prace nad ustawą, która pozwoli legalnie przeprowadzić pilotaże w Polsce. Najważniejsze z nich to pilotaże dotyczące POZ i właśnie psychiatrycznej opieki środowiskowej.

Środowisko psychiatrów, we współpracy z pomocą społeczną, pacjentami i rodzinami chce przetestować rozwiązania oparte o nowe zasady finansowania – największa jednostka na danym obszarze (najprawdopodobniej – w powiecie) dostawałaby środki zależne od liczby osób, którymi potencjalnie może się opiekować. Pacjent mógłby swobodnie wybierać ośrodek, w którym korzystałby z opieki – do tego trzeba stworzyć system rozliczeń między instytucjami. Powstałby więc system kapitacyjny, obejmujący od 50 do 200 tysięcy mieszkańców, w odróżnieniu od obecnie obowiązującego fee-for-service, gdzie płatnik publiczny płaci za każdą wykonaną „usługę medyczną”.

– Polski system jest w zbyt dużym stopniu oparty o opiekę zamkniętą, prowadzoną przez duże ośrodki szpitalne. Bez zmian w finansowaniu nie uda się przekształcić systemu w środowiskowy. Przed wprowadzeniem reformy szpital musi przyjmować pacjentów na oddziały całodobowe, aby nie stracić przyznanego budżetu – mówi w rozmowie z MP.PL dr Andrzej Cechnicki. – Dochodzi do paradoksu. Z punktu widzenia interesów finansowych placówki, szpital musi mieć łóżka zapełnione pacjentami. Z punktu widzenia medycznego i rehabilitacyjnego pobyt w szpitalu powinien być rozważany po wyczerpaniu wszystkich możliwych form opieki w środowisku. Poza konkretnymi wskazaniami ma stanowić zabezpieczenie ostrego kryzysu, a nie miejsce podstawowego leczenia – dodaje. Wiele szpitali pragnie zmiany ale dusi je gorset obowiązujących jeszcze przepisów prawnych.

Podjęto już decyzje, że powstaną Centra Zdrowia Psychicznego, które będą działać w oparciu o oddziały psychiatryczne w szpitalach ogólnych, zespoły opieki środowiskowej, oddziały dzienne i przychodnie ambulatoryjne. Każdy duży szpital utworzy takie Centrum w swoim najbliższym otoczeniu. Bardziej elastyczny model pozwoliłby docenić inne formy pomocy: od zespołów leczenia środowiskowego które niosą pomoc na terenie domu pacjenta, przez opiekę ambulatoryjną, oddziały dziennego pobytu, warsztaty terapii zajęciowej czy mieszkania chronione, gdyż docelowo system opieki psychiatrycznej (medycznej) powinien ściśle współpracować z systemem wsparcia i  integracji zawodowej tworzonym przez pomoc społeczną.

Podobnie, jak w innych dziedzinach medycyny zajmujących się pacjentami z chorobą przewlekłą, szpital powinien być ostatecznością – także ze względu na efektywność finansową systemu.

– Rolą szpitala jest pomoc pacjentowi, gdy dochodzi do ostrego epizodu, zaostrzenia choroby. Rolą pozostałych części systemu jest do takiej sytuacji nie dopuścić. Nowe rozwiązania nie oznaczają, ze szpital przestanie być potrzebny. Raczej: że pacjent jeszcze przed trafieniem do szpitala będzie mógł uzyskać potrzebną mu pomoc. I by po wyjściu ze szpitala zapobiec nawrotowi psychozy, przerwać syndrom kręcących się drzwi, które kierują pacjenta z powrotem na oddział zamknięty – dodaje Cechnicki.

Przyznaje, że różne ośrodki w kraju są w różnym stopniu przygotowane do sprawowania takiej opieki. W niektórych modelowe rozwiązania powstały oddolnie. Inne – wciąż są oparte o lecznictwo zamknięte. Stąd właśnie potrzeba przeprowadzenia pilotażu – by ocenić, jak zmiany organizacyjne i sposobu finansowania wpłyną na organizację opieki nad pacjentami. To samo dotyczy określenia miejsca gabinetów prywatnych w systemie.

Wśród modelowych rozwiązań funkcjonujących w Polsce Cechnicki wymienia ośrodki w Warszawie, Koszalinie, Krakowie, Bielsku Białej, Kołobrzegu, Nowym Targu i Limanowej. Funkcjonują dzięki zaangażowaniu zróżnicowanych zespołów i różnych środowisk, w tym pacjentów. – To coraz ważniejsi partnerzy procesu leczenia, ale także ważny podmiot w dyskusji o przekształceniach organizacyjnych i finansowych – mówi Cechnicki.

Takie zmiany muszą być związane z podniesieniem finansowania opieki psychiatrycznej – minimum o 20 procent (niedofinansowanie tej część systemu potwierdziła nawet Agencja Oceny Technologii Medycznych), czyli do ok. 60 zł na obywatela zamieszkującego terytorium za które odpowiedzialne jest Centrum.

Konieczne byłoby też wprowadzenie kryteriów oceny jakościowej – w tej chwili zbyt wysoka jest liczba osób przyjmowanych do szpitala w sytuacji przymusu, zbyt duża liczba nawrotów choroby i samobójstw. Z drugiej strony za mało rodzin jest objętych opieką i edukacją, a w systemie pomocy społecznej za mało jest przyjaznych pacjentom mechanizmów powrotu na rynek pracy czy mieszkań chronionych.

Równie istotne jest kształcenie kadr – psychiatrów. Brakuje psychiatrów dziecięcych, a kształcenie w zawodzie terapeuty środowiskowego nie jest prowadzone (mimo że taki zawód jest wymieniony wśród zawodów medycznych). Bijąc na alarm, Walne Zgromadzenia Sekcji Naukowej Psychiatrii Środowiskowej i Rehabilitacji PTP i Walne Zgromadzenie Delegatów ostatniego Zjazdu Psychiatrów Polskich zobowiązało Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego do wystąpienia do Ministerstwa Zdrowia o wpisanie do programu specjalizacji z psychiatrii oraz specjalizacji z psychiatrii dzieci i młodzieży usuniętych dotychczas staży kierunkowych i innych form szkolenia, niezbędnych w funkcjonowaniu środowiskowej opieki psychiatrycznej, jako staży obowiązkowych.

Tym planowanym zmianom towarzyszą prace nad podziałem środków unijnych – ok. 260 mln złotych ma być przeznaczone przez Ministerstwo Rozwoju na decentralizację w obszarze psychiatrii i ściślejsze zintegrowanie programu terapeutycznego Centrów Zdrowia Psychicznego z systemem pomocy społecznej. Za te pieniądze ma powstać 30 projektów a naszym celem w zespole d/ s pilotażu jest integracja tych dwóch procesów inicjowanych przez oba Ministerstwa– mówi doktor Cechnicki.

Tłumaczy, że zadania można podzielić na cztery etapy: 1. Stworzenie systemu medycznej opieki psychiatrycznej – koordynowane, monitorowane i ewaluowane przez Biuro ds. Pilotażu w Zakładzie Zdrowia Psychicznego w Instytucie Psychiatrii i Neurologii (z udziałem Ministerstwa Zdrowia, NFZ i w oparciu o nowe ustawy); 2. Programy w oparciu o rozwiązania, za które odpowiada Ministerstwo Pracy, Opieki Socjalnej i Rodziny we współpracy z Biurem ds. Pilotażu; 3. Wyodrębnienie skutecznego systemu wsparcia zawodowego; 4. Integracja wszystkich wymienionych obszarów – zgodnie z Narodowym Programem Zdrowia Psychicznego prowadzone przez jeden ośrodek monitorujących w Instytucie Psychiatrii i Neurologii.

– Właśnie przed kilkoma dniami zapadła decyzja o powołaniu Biura i rozesłaniu listu zapraszającego na zasadzie pełnej dobrowolności ośrodki z całej Polski do zgłaszania się w sprawie pilotażu – mówi Cechnicki.

18.07.2017
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?