Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Długie godziny pracy sprzyjają depresji u kobiet

Paweł Wernicki

Kobiety, które pracują tygodniowo powyżej 55 godzin, są bardziej narażone na depresję. W przypadku mężczyzn taka zależność nie występuje – informuje „Journal of Epidemiology & Community Health”.


Fot. pixabay.com

Badania, które objęły ponad 20 tys. dorosłych osób w latach 2010-2012 przeprowadzili naukowcy z University College London wspólnie z kolegami z Queen Mary University of London. Objawy depresji, takie jak poczucie bycia bezwartościowym czy niezdolnym, mierzono na podstawie wypełnianych przez badane osoby ankiet.

Przy uwzględnieniu takich czynników jak wiek, uzyskiwane dochody, stan zdrowia, oraz charakterystyka wykonywanej pracy, kobiety pracujące dłużej miały o 7,3 proc. więcej objawów depresji niż kobiety przepracowujące standardowe 35-40 godzin tygodniowo.

Praca w weekendy miała związek z podwyższonym ryzykiem depresji u obu płci. Kobiety, które pracowały we wszystkie weekendy - lub w większość z nich - miały średnio o 4,6 proc. więcej objawów depresji w porównaniu z kobietami pracującymi tylko w dni powszednie. W przypadku mężczyzn różnica ta wynosiła 3,4 proc.

Jak zaznaczył dr Gill Weston (UCL Institute of Epidemiology and Health Care), główny autor badań, kobiety są zwykle bardziej od mężczyzn obciążone obowiązkami domowymi, co sprawia, że pracują dłużej, odczuwają wzmożoną presję czasu i przytłaczające poczucie odpowiedzialności. Ponadto kobiety pracujące głównie w weekendy zwykle zatrudnione są w niskopłatnym sektorze usług, co również ma związek z wyższym ryzykiem depresji.

Posiadanie dzieci inaczej wpływało na godziny pracy zarobkowej kobiet i mężczyzn. Mający dzieci mężczyźni pracowali zwykle dłużej, podczas gdy kobiety - krócej. Ogółem mężczyźni spędzali w pracy więcej czasu niż kobiety. Dwie trzecie mężczyzn pracowało w weekendy, w przypadku kobiet natomiast – połowa. Osoby pracujące w większość weekendów lub we wszystkie były zwykle zatrudnione przy pracach niewymagających wysokich kwalifikacji i odczuwały mniejszą satysfakcję z pracy i zarobków niż te, które pracowały tylko w dni powszednie lub nieliczne weekendy.

Wiadomo, że kobiety częściej cierpią na depresję – i tak było również w tym badaniu. Niezależnie od dni, w które pracowały, najbardziej narażone na depresję były osoby starsze, o niższych dochodach, palące, wykonujące zajęcie wiążące się z wysiłkiem fizycznym, niezadowolone ze swojej pracy.

27.02.2019
Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?