×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Jak radzić sobie z lękiem przed koronawirusem?

dr Ewa Pragłowska
www.swps.pl

Świat stawia czoła pandemii. Z zapartym tchem śledzimy medialne doniesienia o kolejnych zachorowaniach. Wszędzie słychać instrukcje dotyczące tego, jak ustrzec się przed zarażeniem. Nawet osoby, które na co dzień nie odczuwają lęku, w obecnej sytuacji doświadczają go bardzo wyraźnie. W końcu każdy z nas martwi się o zdrowie swoje i swoich najbliższych. Jednak czy nasz strach jest adekwatny do zagrożenia i co zrobić, by go nie wyolbrzymiać? – tłumaczy dr Ewa Pragłowska, psycholog kliniczny i psychoteraputka ze Szkoły Psychoterapii Poznawczo-Behawioralnej Uniwersytetu SWPS.

Znajdujemy się w sytuacji poważnej. Koronawirus jest realnym zagrożeniem. Wzbudza w nas nieprzyjemne emocje, ponieważ konfrontuje nas z tym, że możemy zachorować i nawet umrzeć. Lęk przed utratą życia jest dla nas jednym z najsilniejszych przeżyć. To emocja życiodajna i to właśnie ta obawa sprawia, że pozostajemy w domu, stosujemy się do zaleceń, które są racjonalne i pomagają uniknąć zachorowania. Strach i lęk różnią się. Pierwszy dotyczy realnego zagrożenia i z takim teraz mamy do czynienia. Drugi wiąże się z wyobrażonym niebezpieczeństwem i również pojawia się w obecnej sytuacji. Lęk występuje nawet wtedy, gdy stosujemy się do zaleceń. Jego wielkość jest zależna od tego, jak postrzegamy możliwość zarażenia się wirusem. To bardzo dobrze, że odczuwamy strach, ponieważ on sprawia, że podejmujemy działania, które utrzymają nas w zdrowiu.

Wizja zmienionego po pandemii świata leży w obszarze lęku, ponieważ człowiek  lubi mieć kontrolę, robić plany na jutro, na za rok – to jest właśnie ta siła, która sprawia, że jesteśmy kreatywni. Tutaj jednak doświadczenie życiowe uczy nas, że wcale nie musi być tak, jak zaplanowaliśmy. Warto poćwiczyć umiejętność zaakceptowania braku kontroli jako stan, który jest częścią naszego życia. Zaakceptować ryzyko śmierci i spojrzeć na prawdopodobieństwo, a nie na możliwości zachorowania.

Mimo wszystko przeżyliśmy już kilka wydarzeń, które były stanem zmiany funkcjonowania dużej grupy społecznej państw, np.: wojny, przeszłe pandemie, wprowadzenie stanu wojennego, Czarnobyl. Te wydarzenia uruchamiały emocje w tysiącach ludzi. Jednak osoby, które odpowiadają za nasze bezpieczeństwo podejmują decyzje, żeby zmniejszyć ten chaos. Sami również mamy naturalną potrzebę przywracania ładu. Na pewno przejście epidemii koronawirusa coś zmieni, chociaż nie wiemy, co dokładnie.

Trudno sobie wyobrazić, że na wiadomość o zagrożeniu epidemicznym ludzie poczują radość czy odprężenie. Chociaż są i tacy, którzy mówią, że nic się nie dzieje. Złość na osoby, które nie stosują się do kwarantanny domowej, jest jak najbardziej uzasadniona. Kiedy podejmujemy decyzję o niewychodzeniu z domu, podejmujemy ją nie tylko dla siebie, lecz także dla innych. To bardzo ważne, by myśleć o tej sytuacji w szerszym kontekście, a nie tylko o własnej rodzinie. Odczuwamy złość, bo ktoś narusza nasze zasady i wartości. Profilaktyka emocjonalna to zachowania, które mogą wpłynąć na zmniejszenie lęku drugiej osoby, tj. stosowanie się do zaleceń, chodzenie w rękawiczkach, maseczkach. Niektórzy tego nie robią i wywołują w nas złość. Smutek wiąże się z utratą, bo nasze życie zostało zmienione. Jeżeli będziemy myśleli o przebywaniu w domu jak o więzieniu, a nie jak o swoim wyborze, negatywnych emocji może przybywać.

Powiedzenie „nie bój się” do osób, które widocznie odczuwają lęk, bardzo rzadko jest metodą uspokajającą. Lepiej zapytać, „co cię przeraża?”, „co mogę zrobić, żebyś bała się mniej?”. Ten dialog możemy przeprowadzić z samym sobą. Jeżeli boję się zachorowania, bo dotknęłam klamki w sklepie, to warto spojrzeć na to z boku. Na ile taka wizja oddaje stan realny, a na ile jest tylko obawą, która nie musi się spełnić? Żeby ustrzec się przed strachem dotyczącym zakażenia najlepiej stosować się do zaleceń sanitarnych.

Nasz sposób myślenia wpływa na nasze emocje. Jeżeli mamy dużo obaw, wyobrażamy sobie, że stanie się coś złego, że zachorujemy albo ktoś z naszej rodziny się zarazi, to w ten sposób stan wzbudzenia narasta. I wtedy z tym nie da się nic zrobić. By obniżyć poziom strachu, warto sprawdzić, czy stosujemy się do procedur. Zwróćmy uwagę na bliskich, porozmawiajmy z nimi. Postarajmy się zająć umysł czymś zupełnie dalekim od zagrożenia, skorzystać z metod relaksacyjnych, poćwiczmy oddech. Bardzo dobrą metodą walki z lękiem jest powiedzenie swoim przestraszonym myślom: „stop!” i zajęcie się czymś, co wymaga od nas aktywności poznawczej. Myśli, które nie chcą nas opuścić, jak wizja zachorowania i śmierci, warto odsunąć, szukając dowodów, które by za tym przemawiały i dowodów, które by temu przeczyły oraz znaleźć jakąś myśl zrównoważoną. Każda emocja jest pewną informacją dla człowieka. Stan lękowy warto zrozumieć, zaakceptować go, bo zapieranie się, że jesteśmy spokojni, a nie jesteśmy, zadziała odwrotnie. Emocje zauważone tracą na mocy. Dlatego obserwujmy się, mówmy o emocjach i starajmy się myśleć racjonalnie.

25.03.2020
Zobacz także

Zachorowania w Polsce - aktualne dane

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Poradnik świadomego pacjenta

  • Jak pojechać do sanatorium?
    Czy można wybrać sobie miejsce, do którego chce się jechać i termin wyjazdu? Czy można wybrać sobie miejsce, do którego chce się jechać i termin wyjazdu? Czy można skorzystać z sanatorium bez zakwaterowania?
  • Jak długo ważna jest recepta w 2020?
    Pacjent, który otrzymał receptę od lekarza, musi pamiętać, że nie jest ważna bezterminowo. Każda recepta ma ściśle określony czas, w którym można ją zrealizować. Dotyczy to zarówno recepty w formie „papierowej”, jak i tzw. e-recepty.