"Zastosowano strategię: stłucz pan termometr"

Anita Karwowska

Aby prowadzić racjonalną politykę wobec alkoholu, trzeba mieć bez porównania większą wiedzę i większe zasoby niż w przypadku polityki antynarkotykowej – powiedział Krzysztof Brzózka, były szef PARPA.


Krzysztof Brzózka. Fot. Newseria

Brzózka kierował Państwową Agencją Przeciwdziałania Problemom Alkoholowym (PARPA) przez 13 lat – do 2019 r. W roku 2022 agencja została zlikwidowana i razem z Krajowym Biurem do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii włączona do nowo utworzonego Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom (KCPU).

Zdaniem Brzózki, podstawowa trudność, z jaką musi mierzyć się nowa instytucja, polega właśnie na tym, że jednocześnie ma zajmować się polityką antynarkotykową, czyli wymierzoną w substancje nielegalne, które do społeczeństwa wprowadzane są na drodze kryminalnej, a z drugiej strony – alkoholem. Ten – według rozmówcy PAP – to „narkotyk legalny”.

Z obrotem narkotykami walczą służby, ich producenci i dilerzy odpowiadają za swoją działalność przed wymiarem sprawiedliwości. W przypadku alkoholu mamy do czynienia z ogromnym lobby, mającym ponad 50 mld zł rocznego obrotu, 120 tys. dystrybutorów i drapieżnym marketingiem, na który branża przeznacza do 2 mld zł rocznie. Wszystko to jest legalne, chociaż stoi w dużej mierze w sprzeczności z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi – podkreślił Brzózka. Kiedy kierował PARPA, jej roczny budżet wynosił 6,5 mln zł.

Pierwszy artykuł wskazanej przez byłego szefa agencji ustawy mówi, że organy administracji rządowej i jednostek samorządu terytorialnego są obowiązane do podejmowania działań zmierzających do ograniczania spożycia napojów alkoholowych. – To fikcja. Poza wprowadzeniem w ostatnich latach kroczącego podatku akcyzowego od alkoholu – co roku zwiększany jest o 5 proc., trudno byłoby mi wskazać na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat nowo przyjęte przepisy, które realizowałyby ten zapis – powiedział były szef PARPA.

W jego ocenie, aby prowadzić racjonalną politykę wobec alkoholu, trzeba mieć bez porównania większą wiedzę i większe zasoby niż w przypadku polityki antynarkotykowej. – Biorąc pod uwagę nierównowagę sił instytucji państwa i przemysłu alkoholowego, są to szachy na najwyższym poziomie. Dla tej branży pracują ludzie doskonale przygotowani, za wielkie pieniądze – podkreślił.

W efekcie od lat na poziomie zaleceń ekspertów dla rządzących pozostają rekomendacje Światowej Organizacji Zdrowia, które są kluczowe dla skutecznej polityki antyalkoholowej. To całkowita likwidacja reklamy alkoholu – również w internecie, ograniczenie fizycznej dostępności alkoholu m.in. przez zakaz nocnej sprzedaży, ograniczenie dostępności ekonomicznej – powinna obowiązywać minimalna cena za standardową porcję alkoholu (10 gramów czystego etanolu), co zróżnicuje ceny napojów alkoholowych odpowiednio do ilości zawartego w nich czystego spirytusu oraz wczesne rozpoznanie i medyczna interwencja w stosunku do osób wykazujących zaburzenia w używaniu alkoholu.

Krzysztof Brzózka przestał kierować PARPA po serii krytycznych wypowiedzi na temat opieszałości państwa w walce z problemem uzależnienia od alkoholu. Dziennikarzom powiedział wówczas m.in., że Polska jest traktowana przez przemysł alkoholowy jak kolonia. – Nawet Putin od kilkunastu lat prowadzi politykę antyalkoholową. Ma w tym cel, bo alkohol skraca długość życia, degraduje społeczeństwo, a w konsekwencji gospodarkę – stwierdził w „Gazecie Wyborczej”.

– Decyzja ministra zdrowia Adama Niedzielskiego o tym, by mnie odwołać, zapadła kilka dni po moim wystąpieniu w parlamencie, kiedy mając dość kłamstw i opowieści o tym, jak to wiele fantastycznych rzeczy robi się w polityce antyalkoholowej w Polsce, powiedziałem, jak wygląda rzeczywistość. A wyglądała tak, że rządzący nie robili nic, by cokolwiek zmienić w tym obszarze – powiedział b. szef PARPA.

Po tym wystąpieniu Brzózka usłyszał, że minister zdrowia stracił do niego zaufanie. – A niedługo później mniejszy połknął większego – PARPA została włączona do Krajowego Biura ds. Narkomanii, które finalnie przekształcono w Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. Zastosowano strategię „masz pan temperaturę – stłucz pan termometr”. Krytyka braku polityki antyalkoholowej została wyciszona – powiedział.

Teraz ponownie doszło do dymisji w obszarze przeciwdziałania uzależnieniom. Na początku października minister zdrowia Izabela Leszczyna przyjęła rezygnację dyrektora Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom Piotra Jabłońskiego i odwołała go z zajmowanego stanowiska.

Decyzja związana była z pojawieniem się w sprzedaży alkoholu w tubkach, do złudzenia przypominających opakowania musów owocowych. O konsekwencjach personalnych mówił w swoim wystąpieniu premier Donald Tusk. Dyrektor KCPU jako jedyny poniósł taką odpowiedzialność.

Podczas rozmowy z wiceministrem zdrowia Wojciechem Koniecznym, w trakcie której złożył dymisję z funkcji dyrektora Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom dr Jabłoński miał usłyszeć, że wiceszef resortu ceni jego pracę, ale „taka jest sytuacja”. Opowiedział o tym w piątek w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim na kanale Rymanowski Live, kiedy pierwszy raz opowiedział o kulisach odejścia ze stanowiska.

– Nie czuję się winny za tę całą sytuację. Pojawiły się głosy, które w nieprawdziwym świetle pokazują moją rolę. (...) Zostałem bardzo dotknięty – przyznał.

Podkreślił, że KCPU nie miało narzędzi i kompetencji, by zablokować handel alkotubkami. – Nie miałem żadnego wpływu na to, co jest dopuszczane do obrotu – tzw. małpki, na lody z alkoholem, tak i w tej kwestii nie miałem wpływu – wyjaśnił. To samo powiedział Krzysztof Brzózka.

W opinii specjalistów „tak błędnej i szkodliwej społecznie decyzji personalnej w dziedzinie polityki społecznej dawno nie podjęto”. Pod petycją w obronie Piotra Jabłońskiego podpisało się ok. 6 tys. osób – psychoterapeuci uzależnień, profilaktycy, edukatorzy, psychiatrzy, pracownicy naukowi, pacjenci.

21.10.2024
Zobacz także
  • Europejczycy nadal piją najwięcej alkoholu
  • Im droższe używki, tym popyt mniejszy
  • Osłabienie polityki zdrowotnej wobec alkoholu
  • Narażeni na alkoholizm
  • Uzależnienie od alkoholu
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta
  • Flebolog - czym się zajmuje, jakie choroby leczy?
    Flebolog to lekarz zajmujący się diagnostyką i leczeniem chorób żył. Zajmuje się m.in. żylakami, pajączkami naczyniowymi, zakrzepicą żył głębokich, obrzękami i przewlekłą niewydolnością żylną. Flebologia w Polsce nie jest osobną specjalizacją.
  • Ginekolog – czym się zajmuje, jakie choroby leczy
    Ginekolog to lekarz zajmujący się profilaktyką, diagnostyką i leczeniem chorób żeńskiego układu rozrodczego. Opiekuje się pacjentkami w każdym wieku – przeprowadza regularne badania kontrolne, pomaga w doborze metod antykoncepcji, diagnozuje przyczyny zaburzeń miesiączkowania oraz niepłodności, rozpoznaje i leczy choroby nowotworowe żeńskiego układu rozrodczego. Dba również o prawidłowy przebieg ciąży, porodu i połogu.