Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Polacy odporni na propagandę antyszczepionkową

22.01.2019
Małgorzata Solecka

93 proc. Polaków uważa, że szczepienia są najbardziej skutecznym sposobem ochrony dzieci przed ciężkimi chorobami. 90 proc. jest przekonanych, że szczepienie dzieci powoduje więcej dobrego niż złego. 87 proc. uważa, że szczepienia przeciwko najcięższym chorobom powinny być obowiązkowe. Co więcej, w ostatnim roku zwolenników szczepień zdecydowanie przybyło – wynika z sondażu Centrum Badań Opinii Społecznej (CBOS).


Fot. www.istockphoto.com/pl

Wyniki badania wskazują, że zwolennicy ruchów antyszczepionkowych są w zdecydowanej mniejszości. I, sądząc po wynikach ostatniego sondażu i badań przeprowadzanych w latach poprzednich, w odwrocie. Tylko 9 proc. Polaków uważa, że szczepienia powinny być dobrowolne. 18 proc. ocenia, że szczepionki mogą wywołać ciężkie zaburzenia rozwojowe, a 22 proc. (czyli niemało!), że szczepionki stosowane są i promowane nie dlatego, że są potrzebne, tylko dlatego, że leży to w interesie koncernów farmaceutycznych.

Warto zauważyć, że opinie o szczepieniach są mało zróżnicowane społecznie. We wszystkich grupach społeczno-demograficznych ogromna większość badanych uważa, że szczepienia są najskuteczniejszym sposobem ochrony dzieci przed ciężkimi chorobami, są bezpieczne, a szczepienie dzieci powoduje więcej dobrego niż złego.

Większe różnice w poglądach uwidoczniają się tylko w jednym punkcie – chodzi o opinię, że szczepienia są promowane głównie dlatego, że leży to w interesie koncernów farmaceutycznych. Z poglądem tym, częściej niż pozostali, zgadzają się respondenci w wieku 45–54 lat (26 proc.), mieszkańcy mniejszych miast (28 proc.), z wykształceniem zasadniczym zawodowym (27 proc.), o dochodach per capita 1300–1799 zł (28 proc.), identyfikujący się z prawicą (28 proc.). Częściej niż inni z przekonaniem tym nie zgadzają się osoby w wieku 25–34 lat (72 proc.), absolwenci wyższych uczelni (76 proc.), o najwyższych dochodach per capita (78 proc.), o lewicowych poglądach politycznych (75 proc.).

Według CBOS, w ciągu ostatnich pięciu lat bardzo wyraźnie poprawiło się (i tak pozytywne) nastawienie Polaków do szczepień. Szczególnie duża zmiana na korzyść szczepień nastąpiła w ciągu ostatniego półtora roku.

W porównaniu z lipcem 2017 r. (p. CBOS: Polacy chcą obowiązkowych szczepień ochronnych) istotnie zwiększył się odsetek badanych uważających, że szczepienia są bezpieczne (o 13 pkt proc.) oraz negujących stwierdzenie, że szczepienia mogą wywoływać poważne zaburzenia rozwojowe (o 14 pkt proc.). Przybyło również respondentów uważających, że szczepienia są najskuteczniejszym sposobem ochrony przed ciężkimi chorobami (o 7 pkt proc.) oraz że szczepienie dzieci powoduje więcej dobrego niż złego (o 5 pkt proc.).

Bardzo znacząco zwiększył się także odsetek badanych sprzeciwiających się opinii, że szczepienia promowane są głównie dlatego, że leży to w interesie koncernów farmaceutycznych (o 16 pkt proc.).

Polacy częściej uważają, że szczepienia przeciwko najgroźniejszym chorobom zakaźnym powinny być obowiązkowe (zwiększenie o 7 pkt proc.), a rzadziej opowiadają się za dobrowolnością szczepień (zmniejszenie o 3 pkt proc.).

Warto zauważyć, że zmiany w rozkładzie opinii są tak duże zarówno dlatego, że znacząco mniej respondentów wybiera odpowiedź „trudno powiedzieć” (na przykład w 2017 r. 7 proc. Polaków uważało, że „trudno powiedzieć”, czy szczepienia są najskuteczniejszym sposobem ochrony dzieci przed poważnymi chorobami, a w 2018 r. – już tylko 3 proc.), jak i dlatego, że zmniejszył się (w tym przypadku o połowę, z 6 do 3 proc.) odsetek tych, którzy z tą opinią nie zgadzali się „do pewnego stopnia”.

Wyraźna poprawa nastawienia Polaków do szczepień (warto pamiętać, że we wszystkich badaniach opinii publicznej publikowanych w ostatnich latach nastawienie wobec szczepień było generalnie pozytywne, Polacy m.in. opowiadali się konsekwentnie za obowiązkowymi szczepieniami) nastąpiła w czasie ofensywy ruchów antyszczepionkowych, które przygotowały projekt ustawy zakładający zniesienie obowiązkowych szczepień ochronnych. Kampania antyszczepionkowa zakończyła się jednak fiaskiem (projekt został odrzucony [p. Sejm murem za obowiązkiem szczepień ochronnych]), a jednocześnie nastąpiła wyraźna mobilizacja środowiska medycznego, ekspertów – zwłaszcza w drugim półroczu 2018 r. opinia publiczna mogła lepiej poznać argumenty zwolenników szczepień. Należy zakładać również, że na poglądy Polaków wpłynęło zagrożenie epidemiczne odrą, które występowało i występuje nadal (obecnie – przede wszystkim Szczecin, gdzie odnotowano ok. 30 przypadków zachorowań na odrę) lokalnie, ale odbija się szerokim echem w mediach.

Badanie „Aktualne problemy i wydarzenia” przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich, wspomaganych komputerowo, od 29 listopada do 9 grudnia 2018 r., na liczącej 942 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Zobacz także

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Na co choruje system ochrony zdrowia

  • Pięć minut dla pacjenta
    Lekarze rodzinni mają na zbadanie jednego pacjenta średnio po kilka minut. Taka sytuacja rodzi frustracje po obu stronach – wśród chorych, bo chcieliby więcej uwagi, oraz wśród lekarzy, bo nie mogą jej pacjentom poświęcić.
  • Dlaczego pacjenci muszą czekać w kolejkach?
    Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie na leczenie pacjentów ponad 60 mld zł. Ale ani te pieniądze, ani rozwiązania wprowadzane przez Ministerstwo Zdrowia – tzw. pakiet onkologiczny i pakiet kolejkowy – nie zmienią sytuacji. Dlaczego?