×
COVID-19: wiarygodne źródło wiedzy

Czy nowa kampania zwiększy zainteresowanie szczepieniami?

Małgorzata Solecka

– Zmieniamy narrację w sprawie szczepień. Do tej pory mówiliśmy: – Szczepmy się! Teraz będziemy pytać: – Co potrzebujesz wiedzieć, jakie informacje są ci potrzebne, żeby podjąć autonomiczną decyzję, którą uszanujemy – mówił minister zdrowia Adam Niedzielski.


Fot. www.gov.pl

  • Dziennikarze zobaczyli spoty promujące stronę internetową, która jednak jeszcze do przyszłego tygodnia będzie niedostępna
  • Kampania „Chcę zrozumieć” jest adresowana nie tylko do osób, które wątpią w szczepienia przeciwko COVID-19 – mówił Adam Niedzielski.
  • Wbrew sugestii ministra zdrowia, od miesięcy nie było nie tylko agresywnej, ale wręcz żadnej promocji szczepień
  • W promocji szczepień zabrakło informacji i edukacji

W środę, 28 września, dziennikarze zobaczyli spoty promujące stronę internetową, która jednak jeszcze do przyszłego tygodnia będzie niedostępna. Trzy spoty, które będą emitowane w mediach, pokazują sytuacje, dobrze znane ogromnej części Polaków z ostatnich 2 lat: decyzja o szczepieniu dzieli bliskich. Matka chce, by dorosły syn się zaszczepił, a on czuje się poddany presji. Córka nie rozumie, dlaczego matka nie chce się szczepić. Żona widzi, że mąż nie zamierza się szczepić. Łączy ich nastawienie: – Chcę zrozumieć twoją decyzję. A lektor podpowiada: – Porozmawiajmy o szczepieniach. I odsyła na stronę www.gov.pl/chcezrozumiec (która dopiero zostanie uruchomiona, w tej chwili jest niedostępna…). Na stronie internetowej kampanii, jak mówił minister, zgromadzono pochodzące z dużych, pogłębionych badań fokusowych, pytania i wątpliwości, które powstrzymują wątpiących przed decyzją o szczepieniu. I, oczywiście, odpowiedzi na nie.

Po zapoznaniu się z odpowiedziami łatwiej będzie, jak mówił Adam Niedzielski, podjąć samodzielnie decyzję o zaszczepieniu się. Bądź niezaszczepieniu, bo minister podkreślał, że decyzja pozostanie autonomiczna, a „my” (czyli w domyśle – społeczeństwo) będziemy ją szanować. – Cały czas stawiamy na dobrowolność szczepień – zapewniał szef resortu zdrowia.

Zadaliśmy ministrowi pytanie, czy resort zdrowia zamierza w jakiś szczególny sposób mobilizować osoby, co do których można domniemywać, że nie mają znaczących wątpliwości w sprawie szczepień, skoro mają już za sobą podstawowy schemat szczepienia przeciwko COVID-19, ale z jakichś powodów go nie kontynuowały? W Polsce pełne szczepienie podstawowe ma za sobą ponad 23 mln osób, z czego około 12 mln nie przyjęło dawki przypominającej. Jeśli chodzi o szczepienie drugą dawką przypominającą, jak przyznał sam Adam Niedzielski, tempo szczepień jest „poniżej oczekiwań”. Od otwarcia szczepień dla wszystkich osób w wieku ≥12 lat na szczepienie zarejestrowało się około 300 tys. osób, z czego około 205 tys. przyjęło już drugą dawkę przypominającą szczepionki 2-walentnej (o składzie dostosowanym do podwariantów Omikron). Licząc od kwietnia szczepienie to przyjęło do tej pory około 1,8 mln osób.

– Kampania „Chcę zrozumieć” jest adresowana nie tylko do osób, które wątpią w szczepienia przeciwko COVID-19. Badania, które poprzedziły jej przygotowanie, wykazały, że wątpliwości o słuszności decyzji towarzyszą również tym, którzy się zaszczepili – na przykład dlatego, że szczepienie nie chroni ani przed zakażeniem, ani nawet przed objawowym przebiegiem COVID-19 – mówił Adam Niedzielski. Szef resortu zdrowia podkreślał, że kampania może pomóc rozwiać wątpliwości również tym, którzy po szczepieniu w schemacie podstawowym nabrali wątpliwości i zrezygnowali z dawki przypominającej. Zastrzegł jednak, że resort nie wyklucza innych działań z myślą o tych, którzy nie przyjęli dawki przypominającej. – Powiadomienia, być może również telefony – wyliczał.

Nie ulega wątpliwości, że część osób zaszczepionych w schemacie podstawowym mogła zrezygnować z kontynuowania szczepień choćby dlatego, że mimo szczepienia przydarzyła im się infekcja lub COVID-19 o łagodnym przebiegu. Nie musi to oznaczać niewiary w skuteczność szczepień – takie osoby równie dobrze mogą sądzić, że są wystarczająco chronione „schematem hybrydowym”, posiadając odporność i po szczepieniu i po przebytym zakażeniu. Jednak duża część nie przyjęła dawki przypominającej dlatego, że praktycznie od ponad roku trudno mówić o aktywnym programie szczepień. Wbrew sugestii ministra zdrowia, od miesięcy nie było nie tylko agresywnej, ale wręcz żadnej promocji szczepień. Przykładem może być teoretyczny obowiązek szczepień dla pracowników ochrony zdrowia, który wszedł w życie w marcu 2022 roku i właściwie nigdy nie działał. Jeszcze przed wakacjami Ministerstwo Zdrowia w ogóle nie miało informacji o odsetku zaszczepionych dawką przypominającą. Media mogły uzyskać tylko dane dotyczące szczepień schematem podstawowym i zmieniło się to dopiero pod koniec sierpnia. I z tych danych, jak informowaliśmy kilka tygodni temu, jasno wynika, że również w grupie, która tak naprawdę niczego nie musi „chcieć zrozumieć” w sprawie szczepień – bo jak mówią eksperci, dla pracowników ochrony zdrowia szczepienia przeciw COVID-19 powinny być realnym, podlegającym egzekucji, obowiązkiem – pierwszą dawkę przypominającą (pod koniec sierpnia) przyjęło około 80% lekarzy, 72% lekarzy dentystów, 65% farmaceutów i diagnostów laboratoryjnych, 61% pielęgniarek i położnych i 44% fizjoterapeutów. „Gap” między schematem podstawowym wynosił tym samym od kilkunastu (lekarze) do ponad 30% (fizjoterapeuci).

Minister Adam Niedzielski podkreślał również, że jednym z głównych wniosków, płynących z badań fokusowych jest nieskuteczność „presji” jako narzędzia kampanii zachęcającej do szczepień. Szef resortu pośrednio dawał do zrozumienia, że wiele osób, które ze szczepień zrezygnowało, zrobiło do pod wpływem nachalnej kampanii promującej szczepienia. Tej samej, pod którą resort zdrowia się również podpisywał.

Problem polega na tym, że eksperci od jesieni 2020 roku ostrzegali, że budowanie prostego – żeby nie powiedzieć prostackiego – przekazu w sprawie szczepień przeciwko COVID-19 nie wystarczy, że konieczna jest dobrze przygotowana, w konsultacji z ekspertami, kampania edukacyjna, której fundamentem powinno być właśnie rozwiewanie wątpliwości i rzetelne oraz przystępne przekazywanie informacji i danych dotyczących szczepień. Tego jednak nie zrobiono – w pierwszym, kluczowym dla powodzenia akcji szczepień etapie, pierwsze skrzypce grali politycy Zjednoczonej Prawicy, próbując zrobić z Narodowego Programu Szczepień wehikuł politycznej kariery.

W promocji szczepień zabrakło informacji i edukacji. Zabrakło też działań organizacyjnych – model programu szczepień został oparty na aktywności obywateli (rejestracja na szczepienia), choć wiele krajów postawiło (z sukcesem) na model pasywny (zaproszenia na szczepienia). Zabrakło wreszcie dobrze rozumianej „presji”. Bo nie jest prawdą, żeby taka w Polsce zaistniała. W przeciwieństwie do wielu krajów, certyfikaty covidowe potwierdzające szczepienie na rynku wewnętrznym były praktycznie bezużyteczne – poza nielicznymi, prywatnymi, przedsięwzięciami. Polska, poza iluzorycznym obowiązkiem szczepień dla pracowników ochrony zdrowia i studentów kierunków medycznych, nie objęła obowiązkiem szczepień żadnej grupy wiekowej (jak np. Grecja lub Włochy).

Czy postawienie na wiedzę i informacje, na przekonywanie, zmieni nastawienie Polaków w sprawie szczepień? Czy rację będę mieć ci, którzy twierdzą, że „lepiej późno niż wcale”, czy też raczej ci, którzy wierzą, że „nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki”?

29.09.2022
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 12 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Zbiórka dla szpitali w Ukrainie!
Poradnik świadomego pacjenta