COVID-19 i blizny. Obraz płuc

Monika Grzegorowska
zdrowie.pap.pl

Ciężki przebieg COVID-19 nierzadko pozostawia trwały ślad w płucach. Ci pacjenci mogą do końca życia zmagać się z kaszlem. Są narażeni na częstsze infekcje. Na szczęście obecny wariant powoduje dużo łagodniejszy przebieg choroby i nawet jeśli zostawia po sobie ślady, to najczęściej z czasem one ustępują – zaznaczył w rozmowie z Serwisem Zdrowie lek n. med. Tomasz Karauda, specjalista chorób wewnętrznych i lekarz oddziału chorób płuc z Kliniki Pulmonologii USK im. N. Barlickiego nr 1 w Łodzi.


Lek. Tomasz Karauda. Fot. Marcin Kmiecinski/ PAP

Monika Grzegorowska, zdrowie.pap.pl: Pismo „Radiology” opublikowało ostatnio wyniki badań, podczas których przez dwa lata monitorowano zmiany w płucach po COVID-19. Wynika z nich, że niemal u 40 proc. pacjentów po dwóch latach od przebycia COVID-19 utrzymują się w płucach uporczywe zmiany…

lek. Tomasz Karauda: Powikłania po covid przypominają trochę pobojowisko po bitwie. Jeżeli to była tylko drobna, kilkudniowa potyczka, to nie spodziewamy się powikłań. Oczywiście czasem się zdarzają, choć niekoniecznie w płucach. Najczęściej są to powikłania neurologiczne: zaburzenia smaku, węchu, utrzymujące się dłuższy czas uczucie zmęczenia, tzw. tak long COVID, zaburzenia koncentracji, mgła mózgowa. Część pacjentów ma nieswoiste objawy: bóle głowy, nietolerancja wysiłku. Natomiast u pacjentów, którzy przechodzili covid wymagający hospitalizacji przez szereg dni czy tygodni, z zastosowaniem wspomagania oddechowego – i to nie wąsów tlenowych, ale maski albo nieinwazyjnej wentylacji - to ciężkość użytego do „bitwy” sprzętu sprawia, że pozostaje pobojowisko.Dobrą informacją w tym wszystkim jest to, że u większości pacjentów zmiany śródmiąższowe, które powstały w wyniku covid ustępują. Dotyczy to np. obszarów mlecznej szyby, czyli infiltracji zapalnej miąższu płuc, która z czasem znika.

U wszystkich powikłania płucne ustępują?

Niestety nie. Ci, u których na skutek ciężkiego przebiegu doszło do rozwoju burzy cytokinowej i ostrej niewydolności zmagają się z poważnymi powikłaniami, m.in. z włóknieniem, które przypomina blizny w płucach. One wyłączają pewne obszary płuc z funkcjonowania. Gdy dostajemy tomografię klatki piersiowej takiego chorego w miejscu czarnych przestrzeni widzimy białe obszary w płucach - tak u pacjentów, którzy przechodzili COVID-19 widać te zmiany. U niektórych chorych mamy również do czynienia z patologicznym poszerzeniem oskrzeli. Mówiąc obrazowo blizny pociągają oskrzela, prowadząc do ich nieodwracalnego poszerzenia.

Co to oznacza dla takiego pacjenta?

Że z czasem, nawet jeśli na pierwszy rzut oka „wyjdzie” z COVID-19 bez szwanku, to będzie kasłał do końca życia albo będzie miał większą tendencję do zapadania na infekcje, bo anatomia i architektura drobnych dróg oddechowych uległa zmianie - w poszerzonych oskrzelach tworzą się niecki, w których zalegający śluz jest doskonałą pożywką dla bakterii, czasami antybiotykoopornych. To zwiększa ryzyko zgonu, już niezwiązanego z COVID-19, ale właśnie z większą tendencją do zapadania na infekcje, które trudno się leczy.

I jest jeszcze trzecia grupa chorych, u których dochodzi do incydentów zakrzepowo-zatorowych, zdarza się to nawet przy łagodnych przebiegach COVID-19. Dochodzi np. do zakrzepicy żył kończyn dolnych. Oderwana skrzeplina, która wraz z prądem krwi trafia do płuc, powoduje blokadę przepływu krwi między prawą komorą serca i płucami. Pacjent może nie mieć widocznych zmian w płucach, a dusić się, bo spada mu saturacja, czyli wysycenie krwi tętniczej tlenem.

Nie da się tego leczyć?

U większości pacjentów zatorowość płucna leczy się dobrze. Ale u niektórych, zwłaszcza u osób z niewydolnością serca, pogarsza kontrolę tej choroby, prowadząc do jej zaostrzenia, a nawet może stanowić zagrożenie życia.

Oczywiście pacjent chory na COVID-19 może mieć tylko jedno z omawianych powikłań, czyli albo rozstrzenie oskrzeli lub zatorowość płucną lub wszystko to może przypaść na jednego chorego.

Czyli im łagodniej ktoś przechodził COVID-19, tym mniej powikłań?

Tak, co nie oznacza, że także po łagodnym przebiegu chory może mieć drobne zmiany w płucach. Ale najczęściej nie są one na tyle nasilone, żeby powodowały duszność czy nietolerancję wysiłku i z czasem one ustępują.

Im cięższy przebieg COVID-19, tym większe obszary włóknienia, tym bardziej nasilone rozstrzenia, czyli nieprawidłowe poszerzenia dróg oddechowych – zdarzali się nawet pacjenci wymagający przeszczepu płuc i takie zabiegi były w Polsce wykonywane. Część pacjentów stała się pacjentami tlenozależnymi. Ich płuca są tak zdewastowane, że nie są w stanie samodzielnie oddychać, muszą być wąsami tlenowymi podłączeni do maszyny, która generuje dla nich tlen. Ci pacjenci wymagają rehabilitacji oddechowej, na którą w Polsce czeka się średnio około roku. Niestety nie ma złotego środka, który moglibyśmy im podać, aby uzdrowić ich płuca, dlatego proces powrotu do zdrowia jest długi, a czasem wręcz niemożliwy.

Czy obecny subwariant Kraken, wyróżnia się czymś? Jest niebezpieczny? Jak się go leczy?

Rozprzestrzenia się dużo szybciej niż delta, ale nie powoduje tak ciężkiego przebiegu. Znowu zakaża się mnóstwo ludzi i to faktycznie widzimy w oddziale, wśród personelu medycznego, w przeładowanych poradniach. Spośród trzech diagnozowanych w testach wymazowych wirusów: grypy, COVID-19 i RSV, najczęściej potwierdza się COVID-19, ale choroba nie jest najczęściej tak ciężka, jak w czasie pandemii.

26.01.2024
Zobacz także
  • COVID-19 powinien pozostać priorytetem
  • Badania nad powikłaniami COVID-19
  • Long-COVID poważnym problemem w UE
Wybrane treści dla Ciebie
  • Szczepienie przeciwko grypie - przeciwwskazania i sytuacje wymagające szczególnej ostrożności
  • Szczepienia przeciwko grypie dla pacjentów 50+. Dlaczego należy się szczepić?
  • Grypa i przeziębienie
  • Szczepienie przeciwko grypie – niepożądane odczyny poszczepienne (NOP)
  • Szczepienie przeciwko grypie u dzieci
  • Zapalenie mięśnia sercowego
  • Szczepienie przeciwko grypie - cena
  • Grypa
  • Koronawirus (COVID-19) a grypa sezonowa - różnice i podobieństwa
  • Test combo – grypa, COVID-19, RSV
Doradca Medyczny
  • Czy mój problem wymaga pilnej interwencji lekarskiej?
  • Czy i kiedy powinienem zgłosić się do lekarza?
  • Dokąd mam się udać?
+48

w dni powszednie od 8.00 do 18.00
Cena konsultacji 29 zł

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.
Poradnik świadomego pacjenta