Pytanie nadesłane do redakcji
Mam pytanie w związku z wykonanym ostatnio badaniem gastroskopowym. Podczas badania wykonano test ureazowy, który dał wynik dodatni. Od miesiąca przyjmuję leki, tj. Polprazol 40 mg rano na czczo i Ortanol 20 mg na noc. Leku nie wzięłam tylko wieczorem i rano przed badaniem gastroskopowym, czy wynik testu ureazowego mógł przez to wyjść błędnie?
Odpowiedź
Przyjmowanie inhibitorów pompy protonowej (IPP) może wpływać na skuteczność testów wykrywających zakażenie Helicobacter pylori, m.in. testu ureazowego. Jednak chodzi tu o wyniki fałszywie ujemne, czyli wykazujące brak bakterii, podczas gdy zakażenie jest aktywne. Aby nie dopuścić do takich pomyłek, należy leki z tej grupy odstawić na 2 tygodnie przed badaniem. Oprócz testu ureazowego dotyczy to także wykrywania bakterii w badaniu histopatologicznym, testu oddechowego oraz badania antygenów bakterii w kale.
Natomiast przyjmowanie IPP nie powoduje wyników fałszywie dodatnich. Oznacza to, że nie spowoduje wykazania bakterii, jeśli jej nie ma. Jeżeli test ureazowy dał wynik dodatni, oznacza to aktywne zakażenie, niezależnie od przyjmowanych IPP.
Tak więc w opisanym przypadku wynik uznajemy za potwierdzenie obecności H. pylori, czyli zakażenia. Oznacza to, że konieczne jest leczenie eradykacyjne, czyli mające na celu wyeliminowanie bakterii. Zakażenie H. pylori uznaje się za chorobę zakaźną, zawsze wymagającą leczenia (eradykacji zakażenia).